Poseł Sowa nie wie, co to jest blockchain. Poseł Sowa nie ma pojęcia, że właśnie o to chodzi w kryptowalutach, że one są zdecentralizowane.
Atak na rząd i posłów ws. kryptowalut, zarzut niekompetencji i opóźnień.
Pełna wypowiedź
12 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o rynku kryptoaktywów (druk nr 2363). 5. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o kryptoaktywach (druk nr 2530). 6. Pierwsze czytanie przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o rynku kryptoaktywów (druk nr 2528). 7. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o rynku kryptoaktywów (druk nr 2529). Poseł Sławomir Mentzen: Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Muszę powiedzieć, że z rosnącym rozbawieniem słuchałem tej kilkugodzinnej debaty, ponieważ przez kilka godzin słuchałem posłów PiS-u oraz posłów Platformy, którzy nawzajem próbowali zrzucić na siebie winę za aferę z oszustami z giełdy Zonda, którzy próbowali przekonać opinię publiczną, że ci drudzy są winni tego, że Zonda ukradła ludziom pieniądze. Obserwowałem tę debatę, słuchałem pytań. Muszę powiedzieć, że najbardziej spodobała mi się wypowiedź posła Łąckiego, który wprost powiedział, że posłowie PiS-u nie mają pojęcia o kryptowalutach, że on nie ma pojęcia o kryptowalutach. Tego nie powiedział, ale można się domyślić, że posłowie Platformy również nie mają pojęcia o kryptowalutach. (Poseł Władysław Dajczak: Geniusz.) Problem jest taki, że nie wiecie, o czym mówicie, natomiast ludzie, którzy was słuchają, wiedzą. Jedyne osoby, które są zainteresowane tą debatą, które ją śledzą, to są osoby z branży kryptowalut, to są inwestorzy, ludzie inwestujący w kryptowaluty, którzy w przeciwieństwie do was doskonale wiedzą, o czym tu mówicie. Wynotowałem sobie kilka rzeczy, do których chciałbym się odnieść, bo niektóre wypowiedzi mają charakter co najmniej groteskowy. Najpierw pan minister Drop, który próbował nas przekonać, że tak powinno być, jeżeli chodzi o to, że jesteśmy już grubo po terminie, kiedy powinniśmy przyjąć tę ustawę, bo oni zaczęli pracę już na początku stycznia 2024 r., w związku z czym już we wrześniu 2025 r. ustawa mogła trafić do Sejmu. Rok i prawie 9 miesięcy na jedną ustawę, a pan minister jeszcze się chwali, że dobrze poszło i że to musiało iść w takim tempie. Ja tego nie rozumiem. Jak można rok, prawie 2 lata pracować nad ustawą i jeszcze potem mówić, że to musiało tak wyglądać, że inaczej się nie da? Problem jest właśnie taki w tym naszym Ministerstwie Finansów, że u was się niczego nie da zrobić. Nie da się zrobić, żeby były dwie stawki ryczałtu, musi być dziewięć stawek ryczałtu. Nie da się zrobić prostszej ustawy o VAT, jaką mają w innych krajach, musi być najbardziej skomplikowana ustawa o VAT w całej Europie. U was się w tym gmachu nic nie da zrobić. Ustawy szybciej niż w 2 lata też się nie da napisać. Mówi pan też, że ustawa musi być taka długa, bo wynika to z przepisów. Otóż nie musi. W iluś krajach, w większości krajów unijnych mamy ustawy po kilka, kilkanaście stron. Nasza ma 14 stron, czyli nie musi być taka długa. Wystarczy chcieć, żeby była krótsza. (Poseł Bożena Lisowska: W innych ustawach mają to uregulowane.) Jeszcze mówił pan głupoty, że branża nie chciała się uregulować. Oczywiście, że chciała. I nie dlatego, że chciała na poziomie unijnym, ale w Polsce branża kryptowalut chciała się uregulować za rządu PiS-u. Ja o tym wiem, bo znam tych ludzi, rozmawiałem z nimi. To, że pan o tym nie wie, nie znaczy, że to nie miało miejsca. Bardzo rozbawił mnie poseł Sowa, który jest przekonany, że ustawa rządowa pozwalała blokować komuś środki na blockchainie, no i gdyby weszła, to wtedy nasz KNF albo prokuratura mogłyby zablokować środki Zondy na blockchainie i dzięki temu nie byłoby problemu.
