Wobec tego trzeba jeszcze raz przypomnieć, co robiliśmy. Sama ustawa była drugą ustawą, którą się zajęliśmy. Ma numer UC2. 12 stycznia 2024 r. projekt uzyskał wpis do wykazu prac legislacyjnych. Zajęliśmy się tym natychmiast. Następnie, w lutym i w marcu 2024 r., zostały przeprowadzone pierwsze konsultacje publiczne. Ponieważ jeśli tworzymy prawo, jeśli dostosowujemy nasze prawo w Polsce do prawa obowiązującego w Unii Europejskiej, które jest również naszym prawem, ale musimy się dostosować, to my nie robimy tego, wrzucając jakąś ustawę, tylko konsultujemy to z rynkiem, z podmiotami, ze specjalistami, z autorytetami. Wobec tego w lutym i w marcu 2024 r. przeprowadzono pierwsze konsultacje publiczne. Następnie przeprowadzono 8 i 9 oraz 15 i 16 kwietnia konferencję uzgodnieniową. W sumie - 4 pełne dni otwarte z podmiotami, które mogły się wypowiadać. Oczywiście zbieraliśmy opinie od specjalistów, od instytucji, od firm. To jest obszar, który nie był wcześniej uregulowany. Ten obszar... To jest też jedno z wytłumaczeń, dlaczego niestety musi być długa ustawa. Ponieważ musimy stwierdzić, jaki jest cały obszar. (Poseł Sławomir Mentzen: To czemu w innych krajach nie musi być taka?) Dojdę jeszcze do projektu Konfederacji. Jakie skutki nadregulacyjne ma projekt Konfederacji? Zaraz do tego dojdę. Kontynuując, w sierpniu i we wrześniu odbyły się drugie konsultacje publiczne. Opublikowaliśmy całe sprawozdanie z konsultacji: pytania i odpowiedzi, kwestie, które były poruszane. Następnie był proces na poziomie rządowym. 10 grudnia projekt został przyjęty przez Komitet do Spraw Europejskich. Była tutaj wspomniana przez pana posła Gomołę sprawa Cinkciarza. Rzeczywiście sprawa Cinkciarza i w ogóle sprawa kantorów internetowych, która była nieuregulowana i cały czas jest nieuregulowana, dlatego w tej ustawie mamy trzy artykuły z tym związane, powstała właśnie w drugiej części 2024 r. Z wnioskiem legislacyjnym wystąpił do ministra finansów 27 września 2024 r. Urząd Komisji Nadzoru Finansowego, ponieważ to do zadań Komisji Nadzoru Finansowego należy podejmowanie działań służących prawidłowemu funkcjonowaniu rynku finansowego. Oczywiście, tak jak mówimy, w tym obszarze brakowało i cały czas brakuje przepisów. 24 października również wystąpił rzecznik praw obywatelskich, wskazując na otrzymywane przez RPO niepokojące sygnały. Nie będę ich już wymieniał. 15 listopada MF włączył przedmiotowe przepisy w zakresie bezgotówkowej wymiany walut do projektu ustawy o rynku kryptoaktywów, ponieważ jest to ten obszar, chodzi o sam obszar legislacyjny. Już nie będę znowu wymieniał kolejnych konsultacji, które prowadziliśmy w tym zakresie, znowu z całym rynkiem i znowu biorąc pod uwagę to, co mówi rynek, to, co mówią firmy, to, co mówią specjaliści, to, co mówią organizacje, które np. wyrażają interesy konsumenta. Na skutek tego w czerwcu został przyjęty projekt. Potem mieliśmy projekt, został on przyjęty przez Radę Ministrów, został przesłany do Sejmu. Znowu mieliśmy okres parlamentarny. Pan poseł Gomoła wskazywał na pracę np. zespołu do spraw kryptoaktywów, gdzie np. mieliśmy dosyć długą dyskusję - była to dyskusja otwarta, każdy mógł w tym uczestniczyć i każdy mógł to widzieć - dotyczącą np. opłat. Opłaty, które dosyć często się pojawiają, KNF wyliczył i pokazał, w jaki sposób w tym sektorze rynku i w każdym innym sektorze rynku wylicza. Pan poseł Gomoła cytował, że to jest mniej niż ten pułap. Natomiast teraz kwestia pułapu. Ten pułap w naszej ustawie proponujemy na 0,4%. Dlaczego? Ponieważ jest to zgodne z logiką w ogóle wyznaczania opłat za nadzór dla danego sektora. Chodzi o to, żeby inni urzędnicy, żeby usługa, którą jest nadzór dla firm, bo znowu było tutaj wspomniane, to myślę, że akurat pan poseł Mentzen mówił o tym, że rzeczywiście sam sektor chciał uregulowania. I sektor na poziomie europejskim, rzeczywiście, może nie 10 lat temu, ale powiedzmy, 8 lat temu, zwracał się, żeby to uregulować. Dlaczego? Nie dlatego, że przyjdzie ktoś i go znienacka ureguluje. Dlatego że regulacja sektora daje wiarygodność i daje klientów. To jest kluczowe dla firm. Jesteśmy sprawdzeni, mamy wiarygodność, możemy świadczyć usługi, bo do nas przychodzą klienci. Wobec czego, wracając do tego... Za to urząd nadzoru musi otrzymywać pieniądze, za taką usługę dla firm. Firmy z danego obszaru też muszą płacić za koszty tego nadzoru. Dlatego jest wyznaczone 0,4%, żeby przypadkiem nie było tak, że to podatnicy płacą za nadzór nad tym rynkiem. Bo jeśli za nisko ustawimy pułap, a koszty w danym roku - znowu mieliśmy długą dyskusję, jak KNF to wyznacza - przekroczą ten pułap, wtedy podatnicy będą płacili za nadzór. I do tego nie możemy dopuścić. Dobrze. Prawdę mówiąc, rozpocząłem od tego, co się działo przez 2 lata. Z pewnością, jeżeli chodzi o przesłanie tego, to sam proces parlamentarny był dokładnie zgodny z harmonogramem i zgodny z tym, że przed końcem roku ustawa regulująca nowy obszar, wobec czego dotykająca różnych części naszego prawa, była gotowa do podpisu. I teraz: istnieje bezpośredni związek między tym, że było weto do ustawy, a tym, że w tym momencie nie mamy przepisu w tym obszarze. Ciągle jest jeszcze obszar, jest pewien obszar czy pewien okres przejściowy, nie będę tego w tym momencie rozwijał, do końca czerwca, natomiast już np. nasz rejestr w Katowicach jest zamknięty od końca grudnia. Przede wszystkim - tutaj znowu odnoszę się do tego, dlaczego jest nam potrzebna ta ustawa - ta ustawa jest m.in. potrzebna po to, żeby firmy oferujące usługi związane z kryptoaktywami mogły funkcjonować w naszym kraju. Bo w tym momencie rozporządzenie MiCA, tak jak było... Teraz szybko przejdę przez główne rzeczy, o których warto pamiętać. Rozporządzenie MiCA jest naszym prawem, które przyjmowaliśmy jako członek Unii Europejskiej. Współdecydowaliśmy. To nie jest prawo narzucone z zewnątrz; to jest prawo, o którym współdecydowaliśmy, i zostało ono przyjęte. Musimy tylko dostosować nasze krajowe przepisy, np. nasze definicje, nasze przepisy związane z prawem podatkowym. I tutaj muszę powiedzieć, że patrzyłem na Instagrama pana posła Mentzena, który wyrażał się bardzo pozytywnie chyba w grudniu 2024 r. o przepisach związanych z podatkami oraz AML-em w Polsce. Wobec czego myślę, że tutaj... (Poseł Sławomir Mentzen: To były PiS-owskie przepisy, nie wasze.) Proszę bardzo, ale... W każdym razie to jest też jeden z obszarów, gdzie musimy to dostosować, bo akurat mamy różnicę w definicjach, jeżeli chodzi o przepisy podatkowe a MiCA. Dlatego konieczne jest wdrożenie naszej ustawy. Znowu muszę powiedzieć, że tam gdzie, jak to pan minister Bogucki powiedział, 99% treści jest tożsame, to w tym zakresie jest to bardzo dobra ustawa, także pana prezydenta. Jeśli chodzi o rzeczy, do których chciałbym się trochę ustosunkować i powiedzieć, co jest w naszej ustawie - a podstawowe rzeczy już wielokrotnie omówiliśmy - to rzeczywiście teraz jest większe zwrócenie się w stronę konsumenta. Chciałbym powiedzieć, że różnica między poprzednim projektem a obecnym projektem to poziom kar, które są przewidziane, natomiast musimy zrozumieć, dlaczego i dla kogo są te kary, tzn. gdy mówimy o karach, to mówimy o nieuczciwych firmach i nieuczciwych przedsiębiorcach. Szczególnie podczas dyskusji nad pierwszym projektem, a w tym zakresie prowadziliśmy szeroką dyskusję, nas, którzy staliśmy za tą ustawą, zawsze bardzo dziwiło to, dlaczego opozycja tak bardzo chciała obniżenia kar. Pani posłanka Skowrońska może to pamiętać, bo to była dosyć szeroka dyskusja, dlaczego za wszelką cenę dążono do obniżenia poziomu kar. Było to niezrozumiałe. Dlaczego to było niezrozumiałe? Ponieważ kary nie są dla uczciwych przedsiębiorców, ale dla nieuczciwych. Dotyczyło tego pierwsze weto. Z jakiegoś powodu cała opozycja była za obniżeniem poziomu ochrony konsumenta czy też kupujących kryptoaktywa. Jak tak patrzę na uzasadnienie pierwszego weta pana prezydenta, to muszę powiedzieć, że w tym momencie pod tym względem jest zmiana o 180, może o 170 stopni, jeśli chodzi o uwagi dotyczące pierwszego weta. Proszę porównać, co jest napisane w uzasadnieniu pierwszego weta. Nie ma tam w ogóle nic o konsumencie, nie ma nic o efektywności nadzoru, jest o zgodności z konstytucją, ale na zasadzie kontroli sądowej, natomiast bez patrzenia na to, jak to w rzeczywistości będzie wyglądało. Myślę, że podczas posiedzenia komisji będziemy mieli czas i okazję, by przeanalizować poszczególne elementy i zmiany dotyczące naszego projektu. Cały czas uważamy, że został on naprawdę dobrze wypracowany, w porozumieniu z całym sektorem i ze specjalistami. Chciałbym jeszcze ustosunkować się do projektu Konfederacji, co obiecałem panu posłowi Mentzenowi. Przede wszystkim chciałbym zwrócić uwagę na art. 16 projektu Konfederacji, który brzmi: Kto wykonuje działalność w zakresie kryptoaktywów z naruszeniem warunków zezwolenia, podlega środkom nadzorczym oraz sankcjom administracyjnym przewidzianym w przepisach MiCA. Kto o tym decyduje? O tym decyduje KNF. To jest zostawienie pełnej mocy decyzyjnej KNF. To jest Unia Europejska plus nieskończoność, podczas gdy my rzeczywiście chcemy, żeby było: Unia Europejska plus zero. Nie możemy zostawiać wszystkiego do decyzji KNF, dlatego jeśli chodzi o art. 94 MiCA, który opisuje, jakie są funkcje nadzoru, to my w naszym projekcie rozpisujemy, co KNF będzie mógł robić. (Poseł Sławomir Mentzen: Złożyliśmy dzisiaj poprawkę.) Dlatego - co, prawdę mówiąc, powtarzałem podczas tych wszystkich dyskusji - tak jak ustawa maltańska ma bodajże 80 stron, ustawa czeska ma 60 stron, tak i tutaj musi być odpowiednia liczba przepisów, żeby ograniczyć dowolność podejmowania decyzji przez KNF, podczas gdy w projekcie Konfederacji mamy całkowitą dowolność. Już nie wspominając o tym, że nie ma np. takich rzeczy, o których często pan minister Bogucki wspomina, czyli kontroli sądowej. Zgodnie z projektem Konfederacji KNF będzie mogła nakładać kary bez ograniczeń, bo w MiCA jest określone minimum, a to my mówimy