Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Debatujemy dzisiaj nad rządowym projektem ustawy o dekarbonizacji transportu morskiego. Po raz kolejny stoimy wobec projektu, który zamiast chłodnej analizy gospodarczej wpisuje się w kontynuację zielonego szaleństwa narzucanego nam przez regulacje unijne. Tym razem chodzi o transport morski, kręgosłup światowego handlu. Wprowadzenie kolejnych obciążeń dla armatorów, takich jak koszty emisji, drogie paliwa alternatywne, nowe obowiązki administracyjne, nie sprawi, że nagle statki staną się zeroemisyjne. Wprowadzenie kar finansowych dla armatorów sprawi natomiast coś innego: wzrost cen transportu, ucieczkę części operacji poza Unię Europejską i osłabienie konkurencyjności naszej gospodarki. To nie jest transformacja, to jest przerzucenie kosztów na przedsiębiorców, a finalnie na obywateli. Każdy droższy transport morski oznacza droższe produkty na półkach sklepowych. Czy prawdą jest, że wprowadzenie tych kar może spowodować dodatkowe koszty dla armatora w wysokości ok. 6 mln euro
- neutralny3 września 2026 · pos. 64
„Jak można pogodzić tę deklarację z nowymi obowiązkami, terminami, raportowaniem i możliwymi inwestycjami po stronie samorządów?”
PiS krytykuje nadregulację w nowelizacji Prawa wodnego i składa poprawkę.
- konfrontacyjny30 kwietnia 2026 · pos. 56
„zamieniliście państwo siekierkę na kijek, bo z jednej strony ukróciliście możliwość biegu przedawnienia, ale z drugiej strony wprowadzacie przepis, który pozwala na egzekucję po przedawnieniu.”
Krytyka nowelizacji Ordynacji podatkowej za umożliwienie egzekucji po przedawnieniu.
