Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Poseł Dariusz Matecki (tekst niewygłoszony): Pytania Informacja Ministra Spraw Zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2026 roku to niestety kolejny przykład oderwania od rzeczywistości i propagandowej narracji, za którą nie stoją żadne realne sukcesy. Radosław Sikorski przez całą dotychczasową kadencję w sposób skrajny kompromituje polską służbę zagraniczną i obniża rangę naszego państwa na arenie międzynarodowej. W mojej ocenie mamy do czynienia z ministrem, który nie dorósł do pełnionej funkcji. Zamiast wzmacniać pozycję Polski, osłabia ją niemal w każdym kluczowym obszarze. Relacje ze Stanami Zjednoczonymi - fundament naszego bezpieczeństwa - zostały nadszarpnięte nie tylko przez bieżącą bierność, ale także przez wcześniejsze wypowiedzi samego Sikorskiego. Przypomnę jego słynne słowa z ujawnionych taśm z 2014 r., gdy mówił, że sojusz z USA jest ˝nic niewart˝ i daje ˝fałszywe poczucie bezpieczeństwa˝, a polską politykę wobec Ameryki określał w sposób skandaliczny i obraźliwy. To pokazuje jego prawdziwe myślenie o strategicznym partnerstwie. Do dziś ciąży na nim również sprawa wpisu ˝Thank you, USA˝ po wybuchu Nord Stream - wpisu, który wywołał międzynarodowy skandal i stawiał Polskę w niezwykle niezręcznej sytuacji dyplomatycznej. Tak wygląda odpowiedzialna dyplomacja? Tak ma wyglądać powaga ministra spraw zagranicznych? W ramach Unii Europejskiej Radosław Sikorski realizuje dziś w praktyce wizję polityczną Berlina. Wielokrotnie w przeszłości mówił, że mniej obawia się potęgi Niemiec niż ich bezczynności. Dziś widać konsekwencję tej linii, czyli bezkrytyczne podporządkowanie się dominującej osi Berlin - Bruksela kosztem podmiotowości Polski. Zamiast twardo walczyć o nasze interesy w sprawach rolnictwa, energetyki, migracji czy kompetencji państw narodowych, obecny minister wpisuje się w centralistyczny kurs Unii. Jednocześnie rząd Donalda Tuska zraża naszych najbliższych partnerów regionalnych. Relacje z Węgrami zostały doprowadzone do najgorszego stanu od lat. Publiczne wypowiedzi i działania przedstawicieli polskiego MSZ, które można odczytywać jako próbę wpływania na wewnętrzną scenę polityczną Węgier i tamtejsze wybory, są nieakceptowalne w demokratycznych relacjach między suwerennymi państwami. Jeszcze niedawno współpraca w ramach Grupy Wyszehradzkiej była realnym narzędziem wzmacniania naszego głosu w Europie. Dziś to narzędzie zostało zniszczone. Co więcej, Polska została zepchnięta na margines kluczowych procesów międzynarodowych. W sprawach dotyczących Ukrainy, bezpieczeństwa europejskiego czy przyszłości NATO nie odgrywamy roli, na jaką zasługuje państwo frontowe, które poniosło ogromny ciężar wsparcia dla Kijowa. Decyzje zapadają ponad naszymi głowami - w Waszyngtonie, Berlinie czy Paryżu - a polska dyplomacja ogranicza się do komunikatów i konferencji prasowych. Nie wskazano żadnego realnego sukcesu tej polityki. Nie ma nowych przełomowych sojuszy, nie ma wzmocnienia pozycji negocjacyjnej Polski, nie ma inicjatyw, które budowałyby trwałe fundamenty bezpieczeństwa i rozwoju. Jest za to chaos komunikacyjny, ideologizacja polityki zagranicznej oraz podporządkowanie interesów narodowych bieżącej linii politycznej rządu Donalda Tuska. Radosław Sikorski wielokrotnie udowodnił, że bardziej skupia się na medialnych wystąpieniach i wpisach w mediach społecznościowych niż na żmudnej, odpowiedzialnej pracy dyplomatycznej. Minister spraw zagranicznych powinien być gwarantem stabilności, powagi i przewidywalności. Tymczasem mamy do czynienia z błaznem, który swoją historią wypowiedzi i działań podważa wiarygodność Polski. Polska zasługuje na silną, podmiotową politykę zagraniczną, opartą na twardej obronie interesu narodowego, na realnych sojuszach i na szacunku partnerów. Dziś niestety jesteśmy świadkami jej systematycznej degradacji. Za tę degradację pełną odpowiedzialność ponosi minister Radosław Sikorski oraz rząd Donalda Tuska. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„Kiedy likwidacja mediów publicznych, z których zrobiliście najbardziej żenującą propagandę od czasów komunizmu, finansowaną za olbrzymie pieniądze publiczne?”
Matecki atakuje koalicję za propagandę i żąda przekazania 3 mld z TVP na leczenie raka.
- konfrontacyjny10 lutego 2026 · pos. 51
„Ten projekt to haniebny, antypolski paszkwil autorstwa postkomunistycznej Lewicy.”
Poseł Dariusz Matecki (PiS) ostro krytykuje projekt Lewicy o zadośćuczynieniu jako antypolski paszkwil.
- konfrontacyjny
