Pełna wypowiedź
12 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Bardzo dziękuję. Panie Marszałku! Poprosiłem o głos, ponieważ dzisiaj w Sejmie toczy się debata nad priorytetami polskiej polityki zagranicznej na kolejny rok. Jako przedstawiciel pana prezydenta i szef jego Biura Polityki Międzynarodowej uznałem, że warto, aby Wysoka Izba poznała także opinię środowiska Kancelarii Prezydenta RP w tych ważnych sprawach dotyczących polityki międzynarodowej. Rzeczywiście z pewnym smutkiem, panie marszałku, zauważam brak obecności zarówno ministra spraw zagranicznych, jak i przedstawicieli kierownictwa tegoż ministerstwa. Trudno prowadzić dyskusję pod nieobecność przedstawicieli resortu dyplomacji. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przed chwilą mieliśmy okazję wysłuchać informacji pana ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego o zadaniach polskiej polityki zagranicznej na rok 2026. Treść exposé w żaden sposób nie zaskoczyła. W zgrabnie sformułowanej retoryce i przemycanych miejscami politycznych przytykach brakuje długoterminowego pomysłu na politykę zagraniczną: politykę europejską, politykę regionalną i politykę transatlantycką. Marginalizowana jest współpraca ze Stanami Zjednoczonymi... (Poseł Krzysztof Gadowski: Wyraźnie ją podkreślił.)...osłabiana jest współpraca w regionie i niestety systemowo prowadzona jest dewastacja polskiej służby zagranicznej. Są to niestety stałe elementy tej linii politycznej. Tak, panie ministrze, sytuacja międzynarodowa jest bardzo poważna. W tym tygodniu minęły 4 lata od rosyjskiego ataku na Ukrainę, czyli największego konfliktu zbrojnego w Europie od zakończenia II wojny światowej. Rosja zaatakowała Ukrainę, ale jej długofalowym celem jest zburzenie dotychczasowego demokratycznego porządku. Z kolei w interesie Polski jest zagwarantowanie przestrzegania prawa międzynarodowego, integralności terytorialnej i suwerenności wszystkich państw. Tu się zgadzamy. W interesie Polski jest bezpieczna i rozwijająca się Europa, którą łączą silne więzy polityczne i gospodarcze ze Stanami Zjednoczonymi. Polska potrzebuje aktywnej dyplomacji, żeby te cele osiągnąć. Dyplomacji, która będzie jasno formułować nasze interesy i wzmacniać współpracę w regionie. Dyplomacji, która będzie proponować i rozwijać nowe inicjatywy odpowiadające na obecne wyzwania, a nie sięgać po stare schematy. Gdy słuchałem dzisiejszego pańskiego wystąpienia, przypomniała mi się bohaterka filmu ˝Good bye, Lenin˝. Starsza pani przespała upadek komunizmu i NRD, pan zaś nie dostrzega rosnącej roli Polski, a co za tym idzie - większych oczekiwań i bardziej ambitnych celów niż tylko udział od czasu do czasu w posiedzeniu Trójkąta Weimarskiego. Panie Ministrze! Nie żyjemy w roku 1996. Mamy rok 2026. Polska jest względnie zamożnym krajem, z nowoczesną gospodarką. Na imienne zaproszenie prezydenta Stanów Zjednoczonych weźmiemy udział w szczycie G20 w Miami. Nasi obywatele chcą ambitnej, odważnej i przede wszystkim skutecznej polityki zagranicznej. Zamiast tego w praktyce często dostajemy emocjonalne wyskoki, selfie-dyplomację, zaczepki i miejscami także pouczanie na platformie X. Szanowni Państwo! W swoim wystąpieniu odniosę się do informacji ministra spraw zagranicznych, starając się przywrócić należne proporcje i wyraźnie akcentując interesy, ale polskie interesy, panie ministrze.
