Szanowni Państwo! Pan poseł Tadeusz Samborski, któremu dziękuję, tak jak i całemu klubowi Polskiego Stronnictwa Ludowego, mówił o tym doprecyzowaniu. Tak, trzeba doprecyzować, jesteśmy absolutnie otwarci na tę propozycję. Myślę, że możemy się spotkać już na następnym posiedzeniu, tak żeby jak najszybciej tę kwestię rozwinąć, uszczegółowić. Takie same głosy padały ze strony klubu Konfederacji. Jesteśmy na to absolutnie gotowi. Natomiast było też pytanie jednego z posłów, pana posła Tudeja... (Poseł Krzysztof Tuduj: Tuduja.) Przepraszam, pana posła Tuduja. Dlaczego zawężamy ten okres? Możemy porozmawiać o tym okresie - tutaj pan profesor o tym wspominał. Musimy to doprecyzować, dlatego że poprzednie przepisy czy przepisy, które obowiązywały do tej pory, zostały uchylone przez orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w 2019 r. właśnie dlatego, że samo sformułowanie: nacjonaliści ukraińscy, samo wskazanie zbrodni wołyńskiej czy zbrodni na Wołyniu według polskiego Trybunału Konstytucyjnego było niedostatecznie precyzyjne. Wynika to z tego, że wiąże się to również z sankcją karną. Przepisy karne muszą być bardzo precyzyjne i nie mogą budzić żadnych wątpliwości. Dlatego popracujemy nad tym, jak myślę, bardzo szybko - na koniec mojego wystąpienia złożę wniosek. Popracujmy nad tym tak, żeby to faktycznie zaczęło działać. Pan minister Myrcha mówił o tym, że niepotrzebna jest ta zmiana w Kodeksie karnym. Bez tej zmiany ta ustawa ma właściwie wybitą połowę zębów. Jeżeli faktycznie chcemy walczyć z kłamstwem wołyńskim, kłamstwem banderowskim, jeżeli faktycznie chcemy, żeby państwo polskie pilnowało swojej tożsamości, swoich fundamentów, swojej historii i prawdy, to jest konieczna zarówno zmiana w ustawie o Instytucie Pamięci Narodowej, jak i zmiana w Kodeksie karnym. Nie ma pana ministra Myrchy, ale mam nadzieję, panie ministrze, że pan to odsłucha. Trzeba czytać ustawy. Art. 55 ustawy o IPN - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu stanowi: Kto publicznie i wbrew faktom zaprzecza zbrodniom, o których mowa w art. 1 pkt 1, podlega grzywnie lub karze pozbawienia wolności do lat 3. Pan minister przedstawiał to tak, jakby nie można było ścigać tego kłamstwa, a właśnie na tej podstawie można, bo zmieniamy art. 1. W tym art. 1 zapisujemy precyzyjnie - tu możemy jeszcze to rozszerzyć, ale musimy to zrobić bardzo precyzyjnie - że chodzi o tych nacjonalistów z OUN, z UPA, być może z innych organizacji, np. melnykowców. Na kanwie tego, wypowiedziałem już to nazwisko, tego zbrodniarza, trzeba powiedzieć, że to przykre, że premier polskiego rządu jak dziecko we mgle dał się zaprowadzić na ul. Melnyka we Lwowie i na tej ulicy mówi, że będzie ją odbudowywał. Ja to już poddaję pod państwa rozwagę. Jeżeli tak się prowadzi politykę zagraniczną i politykę historyczną, politykę budowania pamięci... Przed nami jest projekt ustawy, który może nas - mam nadzieję, że przynajmniej większość sejmową - zjednoczyć. Dlatego bardzo dziękuję, a też z drugiej strony bardzo się dziwię. Namawiam do refleksji zarówno Koalicję Obywatelską, jak i Polskę 2050, oraz do tego, żeby nie odkładać tej kwestii ad Kalendas Graecas, bo nigdy nie będzie dobrego czasu, zawsze będą jakieś przeszkody, zawsze będzie jakieś ale, zawsze ktoś powie, że to będzie rozdrapywanie ran, zawsze ktoś na Ukrainie będzie mówił, że było inaczej, niestety zawsze ktoś będzie sławił Banderę. Naszym obowiązkiem jest odpowiedzieć dzisiaj, tu i teraz. Ten Sejm ma możliwość odpowiedzenia. Co do pana posła Tumanowicza i kwestii obecności Ukrainy, to, panie pośle, nie ta ustawa. Mówiłem o tym szerzej, o obecności Ukrainy w strukturach świata zachodniego. Tak, to jest nam potrzebne, to nie jest dzisiaj ten czas. To nie jest dzisiaj ten czas, dlatego że trwa wojna na Ukrainie i chociażby z uwagi na zapisy Paktu Północnoatlantyckiego Ukraina nie może wejść do Sojuszu Północnoatlantyckiego, do NATO, bo na to nie pozwala traktat. Nie mówię o tym, co dzieje się dzisiaj. Mówię o pewnej perspektywie historycznej i dobrze rozumianym polskim interesie - wtedy, kiedy Ukraińcy staną w prawdzie, bo dla Ukrainy z Banderą nie ma miejsca ani w jednej, ani w drugiej organizacji. Nie ma również miejsca dla Ukrainy - rozszerzam trochę tę kwestię, ale chcę bardzo szczegółowo odpowiedzieć na pana pytanie, choć to nie jest bezpośrednio w materii tej ustawy - jeżeli będzie nierówność, jeżeli chodzi np. o polskie rolnictwo. Nie może być takich sytuacji, że ukraińska żywność, produkty rolne zaleją polski rynek, a polski rolnik nie będzie mógł na to zareagować.