(Poseł Tomasz Zimoch: Brawo, panie pośle!) W projekcie, który złożymy, będzie zapisane, że taka informacja ma być złożona do końca czerwca następnego roku. Myliłby się jednak ten, kto myśli, że tak późne przygotowanie przedmiotowej informacji wynika z wielości problemów wynikających z działalności i orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego w 2020 r., które w tejże informacji zostały przedstawione. Szczerze mówiąc, po przeanalizowaniu tego tekstu nie dostrzegłem, aby autorzy opracowania przedstawili jakiekolwiek istotne problemy wynikające z działalności i orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego w 2022 r., nie mówiąc już o omówieniu tych problemów, a tych, jak wiemy, jest wiele. Z tego też względu w mojej ocenie trudno jest uznać przedstawiony dokument za rzetelny i należycie przedstawiający prawdziwą sytuację w Trybunale Konstytucyjnym w 2022 r. Możemy się, co prawda, zapoznać ze statystykami rozpatrywanych spraw, dzięki temu widzimy, że Trybunał Konstytucyjny w 2022 r. wydał zaledwie 14 wyroków, gdy kilka lat temu rocznie wydawano wyroki w 60-70 sprawach, jednakże autorzy opracowania jedynie informują o ilości wyroków, ale nie zadają sobie trudu, aby wyjaśnić i przedstawić powody takiego stanu rzeczy. Czy wynika to z faktu, że skład i sposób pracy obecnego Trybunału Konstytucyjnego powodują, że obywatele i sądy wstrzymują się z kierowaniem zapytań do Trybunału Konstytucyjnego? Czy też organizacja pracy Trybunału Konstytucyjnego i kompetencje zasiadających w nim osób nie pozwalają na rozpatrywanie większej ilości spraw i wydawanie rozstrzygnięć? Mimo takiego, a nie innego tytułu opracowania próżno w nim szukać odpowiedzi, jakie są prawdziwe problemy w działalności Trybunału Konstytucyjnego za 2020 r. A problemów tych jest wiele. Kwestią zasadniczą jest zasiadanie w trybunale tzw. sędziów dublerów, tj. osób, które nie są upoważnione do orzekania jako sędziowie Trybunału Konstytucyjnego. Są to trzy osoby, które zostały bezprawnie powołane na miejsca, na które zostały prawidłowo powołane osoby na mocy uchwał Sejmu VII kadencji z dnia 8 października 2015 r. Błąd ten nie został naprawiony także wówczas, gdy dwie z tych osób zmarły i na ich miejsce prezydent mógł przyjąć ślubowanie od prawidłowo powołanych sędziów, co zostało potwierdzone w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 3 grudnia 2015 r. w sprawie o sygnaturze akt K 34/15. Udział w pracach Trybunału Konstytucyjnego i w wydawanych orzeczeniach tzw. sędziów dublerów, tj. osób nieupoważnionych do wykonywania funkcji sędziego trybunału, każe sobie zadać pytanie, czy te orzeczenia nie są dotknięte wadą nieważności. Jest to pytanie retoryczne, bo kwestią oczywistą jest, że są to orzeczenia nieważne z mocy prawa. A były one wydawane nawet w sytuacji, gdy strony postępowania wnosiły o wyłączenie tych osób z procedowania, ponieważ wnioski te były oddalane. Kolejnym bardzo poważnym problemem jest występowanie sędzi Trybunału Konstytucyjnego pani Julii Przyłębskiej jako prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Stosownie do postanowień art. 194 ust. 2 konstytucji prezydent powołuje prezesa Trybunału Konstytucyjnego spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Pani Julia Przyłębska nigdy nie została przedstawiona jako kandydat na prezesa Trybunału Konstytucyjnego przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ taka uchwała nigdy nie została podjęta. Mimo to pan prezydent Andrzej Duda powołał panią Julię Przyłębską na prezesa Trybunału Konstytucyjnego z dniem 20 grudnia 2016 r. Pani Przyłębska tę funkcję przyjęła i dopuściła do orzekania trzy nieuprawnione osoby, tzw. sędziów dublerów, których sytuację powyżej omówiłem. Z powyższego wynika, że także przez prawie cały 2020 rok pracami Trybunału Konstytucyjnego kierowała osoba do tego nieuprawniona, ponieważ pani Julia Przyłębska nie została prawidłowo powołana na prezesa trybunału. To jednak nie koniec problemów ze stanowiskiem prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Nawet gdyby uznać, że pani Julia Przyłębska została powołana z dniem 20 grudnia 2016 r., to zgodnie z przepisami ustawy o Trybunale Konstytucyjnym kadencja prezesa trybunału trwa 6 lat i upłynęłaby z dniem 20 grudnia 2022 r. Co zrobiła pani Julia Przyłębska? Otóż odmówiła złożenia funkcji prezesa trybunału i przeprowadzenia wyborów na stanowisko prezesa Trybunału Konstytucyjnego. I nadal kieruje pracami trybunału bez żadnej podstawy prawnej.