...niezależnym, prężnie działającym, stojącym na straży zgodności polskiego prawa z konstytucją, broniącym praw i wolności obywateli - kłamstwo. Do tego działającym sprawnie - kolejne kłamstwo. Niech o sprawności działania trybunału świadczy fakt, że sprawozdanie za 2022 r. do komisji wpłynęło dopiero w grudniu 2023 r. Na tym papierze wszystko się zgadza. Trybunał jest z siebie dumny. A jak jest naprawdę? W tym dokumencie nie przeczytacie o kompletnym paraliżu instytucji, o sędziach dublerach, o sporach personalnych wewnątrz samego trybunału oraz o samozwańczym przywództwie, które dzisiaj uzurpuje sobie towarzyskie odkrycie pana prezesa Kaczyńskiego, pani sędzia Przyłębska. Ale opieszałość w przekazaniu sprawozdania to tylko wierzchołek nawarstwiających się problemów związanych z trybunałem, o czym dzisiaj, mam nadzieję, będziemy szeroko dyskutować na tej sali. Mimo że ten dokument to laurka, to możemy wyciągnąć z niego kilka faktów świadczących o całkowitym paraliżu i degradacji tej instytucji. Na wstępie trzeba to wyraźnie podkreślić. Pod jednym względem ten rok 2022 dla trybunału był wyjątkowy, a wręcz rekordowy. Był rekordowy pod względem najmniejszej ilości orzeczeń od 25 lat. Tylko 14 wyroków - to wynik godny nagany, to wynik świadczący o kompletnym paraliżu ten instytucji. Mniejszą ilość orzeczeń trybunał wydał tylko w 1997 r. Wiecie dlaczego? Bo dopiero w kwietniu uchwalona została nowa konstytucja. A wiecie jaki budżet miał Trybunał Konstytucyjny w 2022 r.? 41 mln zł. To daje nam obraz, że za jeden wyrok Trybunału Konstytucyjnego polscy podatnicy zapłacili blisko 3 mln zł. Warto w tym miejscu przypomnieć, że w latach 2008-2015 średnia liczba wyroków wydawanych przez Trybunał Konstytucyjny wynosiła 71. A mimo to prezydent Duda, gdy mianował na 6-letnią kadencję prezes Przyłębską, pozwolił sobie na dość osobliwe życzenie, aby trybunał pod nowym przewodnictwem pracował ciężej niż jego poprzednicy. Niestety, to nie wyszło. Warto jeszcze podkreślić, że trybunał wyspecjalizował się w wytykaniu błędów formalnych we wnioskach i pytaniach kierowanych do niego przez pełnomocników procesowych, czyli adwokatów, radców prawnych czy też na końcu sąd. I tylko 18% zażaleń okazało się skutecznych. Czyli można zadać pytanie, czy prawnicy nie potrafią napisać skargi do Trybunału Konstytucyjnego. Nie, to po prostu sposób selekcji spraw, którymi trybunał chce się zająć, i sposób na odpychanie spraw od siebie. Ale czemu się dziwić, że trybunał nie pracuje, skoro w 2022 r. w trybunale zaczęła się istna batalia o to, kto będzie nowym prezesem? Z jakim skutkiem? Kompletnie sparaliżowano pracę trybunału, o czym świadczy właśnie te 14 orzeczeń. A na koniec, wbrew przepisom, bez uchwały zgromadzenia ogólnego sędziów prezydent przy wsparciu pana prezesa Kaczyńskiego mianował samozwańczą prezes na kolejną kadencję, oczywiście bez uchwały zgromadzenia ogólnego sędziów. Pytam: Gdzie tu prawo? Oczywiście tego prawa tutaj nie ma. Jest za to ochrona interesów. Na to wszystko patrzą obywatele. I oceniają. A jak oceniają? Wyniki poznaliście 15 października, ale podpowiem wam, jak oceniali Trybunał Konstytucyjny w 2022 r. Warto przytoczyć badania CBOS dotyczące zaufania społecznego. W 2022 r. trybunał cieszył się najmniejszym zaufaniem spośród wszystkich instytucji państwa. Trybunałowi Konstytucyjnemu ufało zaledwie 22% obywateli. Wiecie co? To jest wynik gorszy od wyniku mediów publicznych, którym w 2022 r. ufało 29% obywateli. Nie ma się co dziwić, że obywatele nie ufają trybunałowi, który zhańbił się wyrokami w sprawie praw kobiet w roku 2020...