Pełna wypowiedź
7 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szanowni Państwo! Pozwólcie, że na wstępie podziękuję panu ministrowi Domańskiemu za to, że zrobił turbobudżet w ciągu 4 dni. Panie ministrze, szacunek i podziękowania.
Mam wrażenie, a już parę razy prezentowałem stanowisko Lewicy w sprawie budżetu, że zrobił pan więcej niż Morawiecki przez 6 lat, jeżeli chodzi o budżet, dlatego że jest to budżet, który opiera się głównie na tych założeniach, które istniały wcześniej, ale jednak spełnia wiele oczekiwań Polek i Polaków z kampanii wyborczej. Lewica i inne partie, które wchodzą w skład koalicji, w wielu aspektach się nie różnią. Ten pierwszy, podstawowy aspekt, to podwyżki dla sfery budżetowej, podwyżki dla nauczycieli. Mówiliśmy o tym i robimy to bardzo konsekwentnie już w przypadku pierwszego budżetu, czyli od 2024 r. Jeśli chodzi o sferę budżetową, to wzrost wyniesie 20%, jeśli chodzi o nauczycieli, to wzrost wyniesie 30%, a nawet 33%. Żałuję, że nie ma dzisiaj nikogo z prawej strony sali, chociaż widzę, że jest tu pan poseł Buda, były minister. Chciałbym odnieść się do tego, bo nie wiem, czy państwo pamiętacie, ale wielokrotnie wbiegał tutaj rozemocjonowany pan minister Czarnek, który mówił, że nigdy nie było w budżecie tylu pieniędzy dla edukacji, ile on załatwił. Chcę podać konkretne cyfry: subwencja edukacyjna wynosiła w 2023 r., czyli w tym roku, który się kończy, 64 mld zł, a w przyszłym roku będzie wynosiła 88 mld zł. Jeżeli ktoś chce tu mówić o rekordach, to pan minister nie jest żadnym rekordzistą, chyba że chodzi o bycie rekordzistą we wprowadzaniu chaosu w polskich szkołach. Na szczęście ten chaos już się zakończył. Będziemy mieli rekordową subwencję. Będziemy mieli prawdziwe, realne podwyżki płac w sferze edukacyjnej łącznie z przedszkolami, bo to też jest bardzo istotne i bardzo ważne. Przedszkola, które są prowadzone przez samorządy terytorialne, mogłyby przecież nie być obejmowane tymi podwyżkami, bo to jest zadanie własne gminy, a mimo wszystko znaleźliśmy ponad 2 mld zł na podwyżki także w przedszkolach. Samorządy dostaną te pieniądze. Bardzo ważny jest też drugi aspekt tego budżetu, tego projektu, o którym rozmawiamy. Chodzi o pieniądze dla samorządów terytorialnych. Wiemy doskonale, że Prawo i Sprawiedliwość nie kochało samorządów. Wiemy doskonale, że samorządy, które kłaniały się nisko, w pas, które często leżały na wycieraczce u pana premiera czy u pana prezesa Kaczyńskiego, dostawały jakieś dodatkowe pieniądze. My wprowadzamy rozwiązanie systemowe. Ta subwencja, która będzie wyrównywała brak dochodów w samorządach, będzie dzielona równomiernie. O to prosili samorządowcy. O to prosili też mieszkańcy Łodzi. Dlaczego mieszkańcy Łodzi mają być pokrzywdzeni np. z racji tego, że Łódź nie jest pupilem czy nie była pupilem byłego rządu i dlatego nie dostawała pieniędzy, a inne miasto było pupilem i dostawało? Chodzi o to, żeby każdy dostawał równą ilość pieniędzy. To jest zapisane w tym budżecie.
