To nie reforma, drodzy państwo, lecz demontaż systemu ochrony zdrowia, który najbardziej uderzy w mieszkańców małych miejscowości.
Posłanka Filipek-Sobczak krytykuje koalicję za kryzys zdrowia i wzywa do odwołania minister.
Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Ponad 5 mln Polaków czeka w kolejkach do lekarzy, a dostęp do diagnostyki staje się coraz trudniejszy. Na kolonoskopię, kluczowe badanie w profilaktyce raka jelita grubego, czeka 224 tys. pacjentów średnio 235 dni. NFZ mierzy się z ogromną luką finansową, przekraczającą już w tym momencie ponad 20 mld zł. Szpitale, zwłaszcza te powiatowe, są zadłużone, a fundusz nie pokrywa w pełni kosztów wykonanych świadczeń i nadwykonań, co ogranicza dostęp do badań ratujących życie, takich jak tomografia czy rezonans. A miało przecież nie być limitów do lekarza, zgodnie z obietnicą wyborczą Koalicji Obywatelskiej. Pojawiają się także propozycje rządu, ze strony pani minister, dotyczące likwidacji nawet 1/3 szpitali powiatowych i cięć rzędu 10 mld zł. Widocznie koalicja rządząca łatwiej tnie koszty w służbie zdrowia aniżeli w telewizji publicznej w likwidacji. To nie reforma, drodzy państwo, lecz demontaż systemu ochrony zdrowia, który najbardziej uderzy w mieszkańców małych miejscowości. To już nie jest kwestia polityczna. To kwestia bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli. Wotum nieufności wobec minister zdrowia Sobierańskiej-Grendy jest nie tylko uzasadnione, ale wręcz konieczne. Dość igrania z życiem Polaków. Mówimy: dość takiej służbie zdrowia w Polsce. Chcemy poważnych rządów w tej dziedzinie, która jest najważniejsza dla wszystkich Polaków. Dziękuję. Przebieg posiedzenia