A. Gajewska o potrzebie zmian w pieczy zastępczej i nadzoru nad zagrożonymi rodzinami.
Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Aleksandra Gajewska: Dziękuję. To jest niezwykle ważne zagadnienie, ponieważ mamy obowiązek monitorować sytuację dzieci. Tak jak powiedziałam, większość tych dzieci znajduje się wciąż w systemie biologicznym, rodzinnym, który jest dla nich zagrożeniem. Oczywiście z ustawy wynika, że kontrolę sprawuje nad tym systemem wojewoda. Samorządowcy jak najbardziej mają w obowiązku monitorowanie sytuacji. Natomiast na poziomie ustawy my widzimy również konieczność zmiany tych ustaleń, ponieważ funkcje kontrolne zdarzają się po jakiejś sytuacji. My chcemy, żeby wojewodowie mieli nadzór i przewidujemy możliwość prowadzenia nadzoru poprzez samo ministerstwo. Dzisiaj przepisy prawne nie dają nam takiej możliwości, a wydaje nam się być to absolutnie konieczne. Zbyt dużo otrzymujemy informacji dotyczących złej sytuacji dziecka i zagrożenia względem dzieci, żeby pozwalać na to, żeby funkcjonowało to tak, jak to dzisiaj funkcjonuje. Natomiast dopóki nie mamy wdrożonej tej ustawy, podejmujemy działania w ramach kompetencji, które zarówno mają wojewodowie, jak i ministerstwa. Powołaliśmy zespoły kryzysowe. Regularnie spotykamy się ze wszystkimi organizatorami pieczy, współpracujemy z gminami, powiatami, wzmacniamy ich rolę i kompetencje. Podejmujemy kolejne starania, by pozyskiwać środki unijne, by wzmacniać rodziny, by obudowywać ten system takim realnym wsparciem tam, gdzie pojawia się nieporadność rodzicielska, gdzie w systemie rodzinnym wymagane jest wsparcie. Tu widzimy ogromną rolę asystentów rodziny, których we wszystkich gminach dzisiaj nie mamy. Są gminy na terenie Polski, które w ogóle nie mają takich asystentów. My uważamy, że osoby, które zajmują się systemem pieczy zastępczej, potrzebują dzisiaj realnego wsparcia, zarówno jeżeli chodzi o narzędzia, mechanizmy, z których mogą skorzystać, jak i uprawnienia, które mogą posiadać. Tak, by każda decyzja, którą podejmują w tym systemie, była decyzją, która uwzględnia dobro dziecka, a nie była przerzucaniem jakiegoś papieru z biurka na biurko, nie była myśleniem o tabelkach, wskaźnikach. Za każdym adresem, który mamy w Centralnym Rejestrze Pieczy Zastępczej, który również uruchomiliśmy, kryje się historia konkretnego dziecka. To jest jego przeszłość. To są sytuacje, traumy, z którymi to dziecko musiało się zmierzyć. My chcemy dać tym dzieciom realne szanse i nadzieję na lepszą przyszłość, by właśnie te relacje odbudować, by te mechanizmy, które zostały zaburzone, straumatyzowane, można było wzmocnić, by dzieci nabyły konkretne umiejętności, by w tym systemie później funkcjonować. Natomiast nie da się tego zrobić, jeżeli nie zmienimy tego pod kątem legislacyjnym, nie wzmocnimy koordynacji i nie uświadomimy wszystkich tak naprawdę w tym systemie, że od każdej ich decyzji zależy los dziecka. Więc nie podejmujemy tylko działań tu, w parlamencie, jeżeli chodzi o zapisy w ustawie. Jesteśmy w terenie, spotykamy się z przedstawicielami powiatów, z PCPR-ami, z gminami, z organizacjami pozarządowymi i tam wypracowujemy modele działania, i na to również pozyskujemy środki, by takie wypracowane modele stwarzały ramy systemowe w całym kraju. Bardzo dziękuję. Przebieg posiedzenia