Rząd szumnie zapowiadał wielką deregulację, a jak przychodzi co do czego, mamy projekty o marginalnym znaczeniu dla obywateli.
Krytyka rządowego projektu deregulacji podatkowej jako marginalnego.
Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Poseł Anna Gembicka (tekst niewygłoszony): Pytania Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rozpatrujemy dziś projekt ustawy, który - jak wskazuje sam rząd - ma charakter deregulacyjny i dotyczy uporządkowania publikacji interpretacji podatkowych. Rząd szumnie zapowiadał wielką deregulację, a jak przychodzi co do czego, mamy projekty o marginalnym znaczeniu dla obywateli. Z uzasadnienia projektu wynika jasno, że samorządowe organy podatkowe wydają ok. 200 interpretacji rocznie, podczas gdy Krajowa Informacja Skarbowa publikuje ok. 25 tys. interpretacji rocznie. A więc mówimy o zjawisku marginalnym - mniej niż 1% całego systemu interpretacyjnego. Dlatego mam do rządu konkretne pytania: Ile dokładnie interpretacji indywidualnych wydają rocznie poszczególne kategorie organów: gminy, powiaty, województwa - z rozbiciem na lata 2022-2025? Ile z tych interpretacji dotyczy kluczowych podatków, np. podatku od nieruchomości, który ma największe znaczenie gospodarcze? W ilu przypadkach stwierdzono faktyczną niejednolitość interpretacji między samorządami? Czy rząd przeprowadził analizę, w jakim stopniu obecne rozproszenie interpretacji rzeczywiście utrudnia podatnikom funkcjonowanie? Przebieg posiedzenia