Pełna wypowiedź
12 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
o rynku kryptoaktywów (druki nr 2267 i 2436). Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki: Dziękuję. Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Jeszcze raz dziękuję, że w tym trybie, tym szczególnym regulaminowym trybie zabiorę głos. Młodzi ludzie tutaj siedzą. Przed chwilą mieliśmy do czynienia z wielkim wstydem polskiego parlamentu. Doświadczony poseł tylko i wyłącznie z uwagi na, jak rozumiem, taki modelowy objaw pokampanijnej traumy próbuje atakować personalnie, mówić głupoty......zapominać o tym, kto podejmuje decyzje. Nie wiem, gdyby być może wygrał prezydent Trzaskowski - na szczęście nie wygrał, bo pan prowadził kampanię......pan ma w tym wielkie zasługi - być może pan by podejmował decyzje. Nie wiem, jakie macie układy. W Polsce po wyborach prezydenckich, w których naród wygrał prezydenta Nawrockiego, to prezydent Rzeczypospolitej Karol Nawrocki zgodnie ze swoją prerogatywą podejmuje ustawy. Dziękuję za tę szklankę wody, ale trzeba było ją podać wcześniej, kiedy stał tutaj pan Nitras. Szkoda, że pan nie zadbał o kolegę, może nie piszczałby tak tym głosem. Kolejna rzecz. Pan poseł Nitras swoim starym zwyczajem, to też mogą obserwować młodzi ludzie, którzy są tutaj na galerii, pokrzyczał, postukał, poemocjonował się......i uciekł. To jest cały poseł Nitras. Kiedy trzeba stanąć twarzą w twarz, to jedyne, co potrafi zrobić, to uciec. Ucieka pan przed prawdą, ucieka pan przed odpowiedzialnością. Wicemarszałek Dorota Niedziela: Przepraszam, panie ministrze, pan poseł jest na sali. Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki: Dopiero teraz wrócił. (Poseł Patryk Jaskulski: Ale pan jeszcze słowem się nie odezwał co do merytoryki.) Trudno odnosić się merytorycznie do wystąpienia, które merytoryczne w ogóle nie było. Znowu ucieka pan poseł Nitras. Niech pan wróci, panie pośle, pan posłucha może trochę prawdy, czegoś pan się nauczy, pokaże pan chociaż odrobinę odwagi przed tymi młodymi ludźmi, przed polskim parlamentem. Pan powiedział, że kłamałem z tej mównicy w sprawie projektu prezydenckiego. Otóż nie napełniło was to głosowanie, gdzie przegraliście kwestie weta, żadną refleksją. Przedłożyliście dokładnie tę samą ustawę. (Poseł Patryk Jaskulski: A gdzie jest twoja ustawa?) I jeszcze raz powtórzę, że z klubami parlamentarnymi, z parlamentem, tymi, którzy chcieli współpracować, także z waszej koalicji, z ramienia pana prezydenta byłem w kontakcie. (Poseł Krystyna Skowrońska: Z kim?) Zarówno w Wysokiej Izbie, w Sejmie, jak i w Senacie przedłożyliśmy poprawki. Wszystkie te poprawki, poza jedną, odrzuciliście do kosza. (Poseł Krystyna Skowrońska: Nieprawda!) Dlaczego? Dlatego że nie chcieliście słuchać prezydenta. Nie chcecie słuchać prezydenta, który mówił, że jeżeli będą przyjęte te poprawki, ta ustawa nabierze takiego kształtu, który będzie się nadawał do podpisania, bo będzie chronić klientów, ale także będzie powodować to, że ten rynek kryptoaktywów nie będzie wyprowadzany poza granicę Polski. Kolejna rzecz. Pan poseł Nitras mówi o podstawie prawnej. W ustach przedstawiciela koalicji rządzącej, która najpierw działa, a później np. ministrowie sprawiedliwości i premier Tusk mówią, że szukają podstawy prawnej, brzmi to wyjątkowo zabawnie. (Poseł Krystyna Skowrońska: A pan głupoty opowiada, jak zwykle.) Podstawa prawna do tego, żeby ścigać przestępców, jest w Kodeksie karnym, Kodeksie postępowania karnego, ustawie o praniu brudnych pieniędzy i wielu innych aktach. Tylko trzeba je znać. Pan ich ani nie zna, ani nie chce przeczytać. (Poseł Krystyna Skowrońska: Ale znamy, proszę pana.) A wasza Policja czy wasze służby niestety nie są tak zadaniowane, żeby ścigały. Pan stoi na tej mównicy i w sposób absolutnie bezczelny kłamie i manipuluje. W stu procentach jesteście odpowiedzialni za to, że przez 1,5 roku nie wprowadziliście tych rozwiązań. To jest odpowiedzialność rządu Donalda Tuska, to jest pana odpowiedzialność, bo pan jest posłem. Kolejna rzecz. Jeżeli ktoś dzisiaj traci pieniądze......to jest wina tego rządu i pana. Wie pan dlaczego? Dlatego że ta ustawa w tym zakresie weszłaby... Wie pan kiedy? Dopiero na koniec czerwca, od lipca. Sam pan o tym mówił. Kolejna rzecz. Pan mówi, czy się czegoś boję. Wie pan czego się najbardziej boję? Głupoty. Głupoty, która jest prezentowana w imieniu klubu czy w tym Sejmie. Tego się bardzo boję. Polacy także się tego bali w ostatnich wyborach i dlatego mądrze wybrali. Pan mnie pytał, gdzie byłem, kiedy były SKOK-i. Wie pan, w momencie, kiedy były SKOK-i, w tym parlamencie nie zasiadałem. Ale pan zasiadał w parlamencie, pan był bardzo ważnym politykiem Platformy Obywatelskiej, kiedy wybuchła i szalała pod skrzydłami rządu Donalda Tuska największa afera. Amber Gold. Coś panu to mówi? Gdzie pan wtedy był? Gdzie pan wtedy był, panie Nitras? Gdzie był Donald Tusk? (Poseł Krystyna Skowrońska: Nieprawda! Nie kłam!) I żeby zacytować osobę bliską premierowi, powiem: wszyscy wiedzieliście, że to jest lipa, i nie zrobiliście nic. Miliony złotych stracone przez Amber Gold. (Poseł Krystyna Skowrońska: SKOK-i pięć razy większe.) Panie Pośle Nitras! Niech pan powie: Gdzie pan wtedy był? Szanowny Panie! Pan mówi, czy pan w to wierzy, czy pan nie wierzy, czy ja wiedziałem, czy ja nie wiedziałem. Pan wczoraj bardzo chciał zadać pytanie na posiedzeniu komisji. Pan przewodniczący dał panu taką możliwość, tylko pan w tym swoim amoku pomylił moją wypowiedź z wypowiedzią pana posła Kowalskiego i całe pana pytanie się rozsypało. Pan próbował mi zadać pytanie i złapać mnie na tym, że my konsultowaliśmy, czyli pan prezydent, Kancelaria Prezydenta, administracja prezydenta, ustawę z podmiotami z rynku kryptoaktywów. Tylko jak pan zaczął zadawać pytanie, to inni posłowie panu zwrócili uwagę: panie pośle Nitras, nie mówił tego minister Bogucki, tylko mówił to poseł Kowalski. I pana cały misterny plan rozpadł się w jednym momencie. (Poseł Sławomir Nitras: Mylę was.) A więc panu odpowiadam. Jeżeli pan chce próbować kłamać na temat tego, że jakakolwiek firma albo osoba związana z jakąkolwiek firmą miała wpływ na decyzję prezydenta Rzeczypospolitej, to jeszcze raz panu odpowiadam, tak jak odpowiadałem na posiedzeniu komisji: nie miała żadnego wpływu. Jeżeli pan ma jakikolwiek dowód na tego rodzaju działanie, to powinien pan jeszcze dzisiaj tutaj powiedzieć, jaki to jest dowód, i zawiadomić organy ścigania. Czy pan to zrobił? Pan jest funkcjonariuszem publicznym. Ma pan szczególny obowiązek wynikający z prawa karnego, żeby zawiadamiać o tego rodzaju działaniach, które miałyby nosić znamiona przestępstwa. Jeżeli pan nie zrobił tego, to pan popełnia przestępstwo. Tylko pan wie, że tego nie było, i pan stoi tu i pan bezczelnie kłamie. Kolejna rzecz. Jeżeli chodzi o to wystąpienie, pan skoncentrował się nie wiedzieć dlaczego na mnie. Rozumiem, że jesteśmy z jednego okręgu wyborczego, że pan być może ma tę traumę i będzie pan miał kolejną traumę... (Poseł Sławomir Nitras: Ale ja miałem pięć razy więcej głosów niż pan.)...ale ja bym chciał, żeby pan się odnosił do merytorycznej treści ustawy. A co do merytorycznej treści ustawy, to pan nie powiedział właściwie żadnego zdania. Pan odmienił moje nazwisko Bogucki chyba przez wszystkie przypadki, wymienił je pan kilkanaście albo kilkadziesiąt razy, tylko Polakom nie chodzi o to, czy rację ma Bogucki, czy Nitras. Ja nie wiem, jaki pan ma kompleks, jak koledzy podpowiadają. Chodzi o to, żeby była dobra ustawa, a żeby była dobra ustawa, warto współpracować z prezydentem. A wy tego nie chcecie robić ani nie zamierzacie tego robić. Wszystkie poprawki, które zostały wniesione, zostały przez państwa niestety odrzucone. Kolejna rzecz. Pan mówił: będzie obszar szarej strefy i to będzie wina moja, może pana prezydenta, jak pan myśli, czy Prawa i Sprawiedliwości, czy Konfederacji. Wie pan, czyja to będzie wina? (Poseł Sławomir Nitras: Pana.) Waszego lenistwa, waszej opieszałości, waszego nieudacznictwa, że przez 1,5 roku nie potrafiliście przyjąć tej ustawy. A jeżeli pan mówi - dzisiaj jest 16 kwietnia, panie pośle - że do lipca nie jesteście w stanie przyjąć tej ustawy, to czy pan się wybiera na jakieś wcześniejsze wakacje? A co pan będzie robił przez cały kwiecień, maj i czerwiec? Może pan zawinie rękawy i weźmie się do roboty lepiej niż w kampanii? Wtedy można coś zrobić. Czas jest do lipca. Ten zegar tyka. On nie tyka prezydentowi Rzeczypospolitej. On tyka panu, panie pośle. On tyka rządowi. On tyka wszystkim tym, którzy zrobili złą ustawę. (Wypowiedź poza mikrofonem) Niestety w tej jednej sprawie zgodzę się z panem. On tyka Polakom. A dlaczego tyka? (Poseł Sławomir Nitras: Takiego aroganta to tu nie było jeszcze.) Dlatego że ten zegar odmierza czas, to takie wsteczne odliczanie dla waszego rządu. Bo jeżeli nie przedstawicie dobrej ustawy, to będzie to wasza wyłączna odpowiedzialność. To będzie wasza wyłączna odpowiedzialność, jeżeli coś będzie nie tak na rynku kryptoaktywów. Wtedy to przekierowanie z pretensjami i przekierowanie, jeżeli chodzi o przelewy i żale, będzie bezpośrednio via poseł Nitras do Donalda Tuska. Takie będzie przekierowanie, jeżeli chodzi o nielegalne działania. (Poseł Sławomir Nitras: Bo to my zgłosiliśmy weto.) Poza tym, panie pośle Nitras, nie wiem, czy pan uczestniczył... (Poseł Sławomir Nitras: I kto tu ma kompleks, niech pan powie.) Ale ja w swoim pierwszym wystąpieniu, szanowny panie pośle, nie odniosłem się do pana chyba ani razu, chyba że pan krzyczał. Natomiast jak pan próbował tutaj atakować mnie z tej mównicy, to próbuję pana sprowadzić na dobrą drogę. Wie pan, ja jestem człowiekiem nadziei, ja jestem chrześcijaninem i mnie zawsze się wydaje, że nawet człowieka takiego jak pan warto próbować nawrócić... (Poseł Sławomir Nitras: Pan jest Chrystusem, jak Trump.)...w każdym czasie na dobrą drogę, czyli na drogę prawdy, na drogę odpowiedzialności, na drogę pracy dla narodu, na drogę służby. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się pana nawrócić, chociaż to jest zadanie wyjątkowo trudne, ale i takich się podejmuję. Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Jeszcze kwestia rosyjska. Ruscy swoją wojnę i swoje działania... (Poseł Sławomir Nitras: Wasi koledzy. Nie bójmy się tego powiedzieć.) Wie pan, jeżeli pan teraz mówi, że to są nasi koledzy, to ja przypomnę, że pana rząd przeprowadzał reset z Rosją. To Donald Tusk darował miliony złotych Gazpromowi. (Poseł Sławomir Nitras: W kryptowalutach.) To Donald Tusk był nazywany ich człowiekiem w Warszawie. To Donald Tusk nie chciał zapory na granicy, mimo że scenariusz był napisany cyrylicą w Moskwie i realizowany przez Łukaszenkę. To pan głosował przeciwko tej zaporze. I pan ma dzisiaj czelność mówić do prezydenta czy do mnie, czy do Prawa i Sprawiedliwości, do polskiej prawicy, że my byliśmy za Rosją? Wy szliście za nią. (Poseł Sławomir Nitras: Za Orbánem też jesteście.) Pytanie jest jedno. Powiem delikatnie. Czy z nieroztropności szliście, czy to było coś gorszego? Na to pytanie pan musi odpowiedzieć sobie we własnym sercu i musi odpowiedzieć sobie wasze środowisko polityczne. Czy to była tylko nieroztropność, żeby nie powiedzieć mocniej z tej mównicy, czy to było coś większego? Dzisiaj próbujecie w sposób bezczelny, ohydny kłamać i atakować prezydenta Rzeczypospolitej, który, po pierwsze, jest ścigany przez Federację Rosyjską, putinowską Rosję, po drugie, jest najbardziej antyputinowskim przywódcą w Europie, być może na świecie......poza Ukrainą. Prezydent Nawrocki. Kolejna rzecz. Ja wiem, że dzisiaj nie jesteście w stanie już powiedzieć nic na temat nowego lidera, tego, którego wybrał naród węgierski, ale wsłuchujecie się w te głosy. Czy jesteście w stanie też tak krytycznie podchodzić do niego jak do premiera Orbána? Myślę, że powinno być na to was stać, bo prezydent potrafił powiedzieć: tak, Putin jest zbrodniarzem. Nie zgadzamy się z węgierską polityką w zakresie ich relacji gospodarczych z Rosją. I wiecie państwo, co prezydent zrobił i co powiedział wtedy, kiedy tam był? (Poseł Patryk Jaskulski: Pojechał go poprzeć.) Pojechał i powiedział tak: panie premierze Orbán, zamiast kupować gaz z Rosji, może pan kupować gaz z Polski, bo zbudowaliśmy gazoport w Świnoujściu... (Poseł Patryk Jaskulski: Wyście go nazwali, a nie zbudowali.)...bo mamy Baltic Pipe, bo mamy interkonektory na południu Polski, bo możemy przekazywać i sprzedawać ten gaz przez Słowację na Węgry. A jak nie przez Słowację - z uwagi na pewne problemy między tymi krajami, które czasami występują - to przez Czechy, Austrię, także na Węgry. Taka była rola i taki był cel wizyty prezydenta Nawrockiego u Wiktora Orbána. Czy wy, czy wasz rząd, czy Donald Tusk zrobił w tym zakresie cokolwiek? Nie zrobiliście nic. Nie zrobiliście zupełnie nic w tej sprawie. I to jest też wasza odpowiedzialność. Bo my potrzebujemy sojuszników i potrzebujemy przekonywać każdego, kto utrzymuje jakiekolwiek relacje z Rosją, że to jest złe. I to robi prezydent Nawrocki. A wy na ten temat bezczelnie kłamiecie, bo nie macie nic do powiedzenia w tej sprawie poza kłamstwem. Taka jest prawda. Więc na koniec muszę powiedzieć ostatnią rzecz, choć będę jeszcze odpowiadał na pytania. Jeżeli pan premier, jeżeli służby kontrolowane przez dzisiaj rządzących, jeżeli ktoś z posłów koalicji, ktoś z posłów Koalicji Obywatelskiej czy koalicji rządowej ma informacje, że którakolwiek z tych trzech spraw, na którą się premier powołuje, na którą pan się powołuje, na którą powoływał się pan poseł Sowa, nosi znamiona przestępstwa, to moje pytanie jest bardzo proste: Gdzie jest wasza prokuratura? Gdzie jest minister Żurek? Gdzie jest polska Policja? Dlaczego nie działa? Gdzie są służby, które powinny działać? Dlaczego nie ma zatrzymań, tymczasowych aresztowań, przedstawionych zarzutów? Dlaczego tego wszystkiego nie ma, jeżeli mamy do czynienia z przestępstwem? (Poseł Artur Jarosław Łącki: Nie wiem, czy możemy aresztować...) Bo albo jest tak, że jest przestępstwo i państwo nie działa, i państwo Donalda Tuska, które pan żyruje, śpi i naraża polskich obywateli, albo mamy do czynienia z inną sytuacją, że służby zostają wykorzystywane tylko po to, żeby brać udział w walce politycznej i w biciu politycznej piany. I najprawdopodobniej w tej sprawie taka jest właśnie prawda. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia