Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
W imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec projektu ustawy o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw, druk nr 2388. Oczywiście ta ustawa zawiera mniej istotne z punktu widzenia strategii zarządzania długiem rozwiązania, typu kwalifikacje do audytu, egzamin państwowy dla audytorów itd. Nie będę się tym zajmował, bo to są drobiazgi. Natomiast absolutnie nie jest drobiazgiem stabilizująca reguła wydatkowa, której dotyczy ta ustawa. Co to jest ta stabilizująca reguła? To funkcjonujący od 2014 r., a więc wprowadzony jeszcze za poprzedniego rządu Tuska, mechanizm prawny ograniczający tempo wzrostu wydatków w celu ograniczenia deficytu i zadłużenia. To były wymogi Unii Europejskiej. Reguła miała na celu zapewnienie dyscypliny finansowej i unikanie nadmiernego zadłużenia. Funkcjonowała mniej więcej do 2023 r. Tak się złożyło, że w roku 2024 zaczął się demontaż tej reguły. Jeszcze w 2023 r. określała ona ten poziom deficytu, poziom zadłużenia na 38,4% PKB, a już w 2024 r. - na 44,1% PKB, w 2025 r. - na 47,5% PKB, a w 2026 r. - bo mamy już uchwalony budżet - na 48,6% PKB. Teraz proponuje się kolejny demontaż tej reguły i kolejną zmianę zasad. Oczywiście ta zmiana zasad jest przykrywana potrzebami obronnymi. Faktycznie Komisja Europejska pozwoliła na rozluźnienie zapisów stabilizacyjnej reguły wydatkowej, czyli można powiedzieć: pozwoliła na wyjątki dotyczące wydatków obronnych. Ale te wydatki obronne to naprawdę nie są wydatki, które spowodowały wzrost do 250 mld, a tak rośnie deficyt w ostatnich latach, w 2024 r. i w 2025 r. W 2026 r. deficyt sięga blisko 300 mld zł. Wobec tego teraz mamy kolejny zamach na stabilizacyjną regułę wydatkową. To oczywiście jest niezwykle istotne. Nie jest to odosobniona opinia klubu Prawo i Sprawiedliwość. Taką negatywną opinię wobec tej ustawy w zakresie części dotyczącej stabilizacyjnej reguły wydatkowej bardzo jasno i otwarcie wyraża Rada Fiskalna - ciało powołane przed chwilą, bo funkcjonujące od stycznia 2026 r. Nie mając dostępu do wszystkich informacji, na co narzekał przewodniczący Rady Fiskalnej... Nadal nie mamy tej opinii na piśmie. Nie możemy się do tego odnieść i przeanalizować tej negatywnej opinii. Wczoraj podczas posiedzenia komisji wyrażano tylko, że jest to opinia negatywna. Chodzi o kolejne rozluźnienie reguły wydatkowej, czyli przyzwalanie na kolejne nieograniczone zadłużenie, deficyty. I trzeba pamiętać to, że przez ostatnie lata, od 2024 r. samo to rozluźnienie spowodowało, że bezkarnie można było się zadłużyć na kolejne 450 mld zł. Teraz robimy to po raz kolejny. Dlatego też w trosce o bezpieczeństwo... Spójrzmy, po co była ta stabilizacyjna reguła wydatkowa: po to, żeby w długim okresie zachować bezpieczne finanse publiczne. A przy tym postępowaniu naprawdę podcinamy gałąź, na której siedzimy. Jak stabilne będą finanse publiczne, jeśli demontujemy regułę? Wobec tego rok 2027 będzie bardzo trudny, a 2028 r. czy 2029 r. bez zastosowania reguły w starym zakresie to będzie dramat. Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby prowadzić Polskę do dramatycznej sytuacji za rok, 2 czy 3 lata. Wicemarszałek Piotr Zgorzelski: Pani poseł Magdalena Łośko przedstawi stanowisko Klubu Parlamentarnego Koalicja Obywatelska. Poseł Henryk Kowalczyk: Dlatego też zdecydowanie jesteśmy przeciwni tej ustawie. Przebieg posiedzenia