Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Polakom obiecywano nowoczesność, porządek i sprawne państwo. Zamiast tego dostali nieczynne lub przepełnione automaty, odmowy przyjmowania opakowań, kolejki, bony zamiast gotówki, a przede wszystkim poczucie, że po raz kolejny państwo potrafi być niezwykle skuteczne wtedy, gdy trzeba obywatelowi coś zabrać, ale zadziwiająco bezradne wtedy, gdy trzeba mu oddać jego własne pieniądze. W tej sprawie najważniejsze pytanie nie dotyczy już wyłącznie wygody konsumentów, choć i ona została w tym systemie całkowicie zlekceważona. Dziś najważniejsze pytanie brzmi: Kto realnie zarabia na tym mechanizmie? Jeżeli obywatel płaci kaucję natychmiast przy kasie, a system nie gwarantuje równie sprawnego, powszechnego i bezproblemowego zwrotu, to pieniądze z niezwróconych kaucji przecież nie znikają. One gdzieś pozostają, są gromadzone, są rozliczane, znajdują się pod czyimś zarządem i stają się elementem realnego obrotu finansowego. Coraz więcej obywateli ma dziś uzasadnione wątpliwości, czy pod pozorem ekologii nie zbudowano w Polsce systemu, który miliony ludzi obowiązkowo zasilają własnymi pieniędzmi, a prywatne podmioty uczestniczące w jego obsłudze obracają tymi środkami, zanim wrócą one do właścicieli - o ile w ogóle wrócą. To przestaje być wyłącznie temat butelek i puszek. To jest pytanie o przejrzystość państwa, o uczciwość wobec obywatela i o to, czy rząd nie stworzył kolejnego mechanizmu, w którym zwykły człowiek ma finansować chaos, nieudolność i cudzy interes. Niepokój budzi również sam model funkcjonowania systemu. Polacy mają pełne prawo wiedzieć, kto jest dysponentem środków z niezwróconych kaucji, kto nimi zarządza, kto czerpie korzyści z ich czasowego przetrzymywania i dlaczego rząd dopuścił do sytuacji, w której prywatne spółki obracają pieniędzmi pobieranymi od obywateli pod ustawowym przymusem, a opinia publiczna nie otrzymuje jasnej, pełnej i przejrzystej informacji, kto jest faktycznym beneficjentem tego mechanizmu. Jeżeli system nie odzyskuje wszystkich opakowań, to pieniądze z kaucji nie mogą rozpływać się w szarej strefie informacyjnej. Polacy mają prawo znać prawdę. W związku z powyższym proszę właściwych przedstawicieli rządu o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania: 1. Jaka jest łączna kwota kaucji pobranych od obywateli od momentu uruchomienia systemu kaucyjnego do dnia złożenia niniejszego oświadczenia? 2. Jaka kwota została faktycznie zwrócona konsumentom? 3. Jaka kwota pozostaje do dziś w systemie jako kaucje niezwrócone, niewypłacone lub nierozliczone? 4. Kto jest dysponentem środków pochodzących z niezwróconych kaucji? 5. Na jakich rachunkach są przechowywane te środki i kto nimi zarządza? 6. Czy operatorzy systemu kaucyjnego lub inne podmioty uczestniczące w jego obsłudze czerpią korzyści finansowe z czasowego przetrzymywania tych pieniędzy, w tym z odsetek lub innych pożytków? 7. Jaki jest dokładny model wynagradzania operatorów systemu kaucyjnego? 8. Czy przychody operatorów pozostają w jakimkolwiek związku, bezpośrednim lub pośrednim, ze skalą sprzedaży napojów objętych systemem? 9. Kto jest akcjonariuszem operatorów systemu kaucyjnego działających w Polsce? 10. Dlaczego rząd dopuścił do sytuacji, w której prywatne podmioty obracają pieniędzmi pobieranymi od obywateli pod ustawowym przymusem, a obywatele nie otrzymują pełnej i jednoznacznej informacji o przepływach tych środków? Polacy mają dziś pełne prawo zapytać, czy pod hasłem ekologii nie stworzono kolejnego systemu, w którym obywatel płaci natychmiast, a później jeszcze musi się domyślać, kto obraca jego pieniędzmi i kto korzysta na tym, że zwrot jego własnych środków jest utrudniony. Jeżeli bowiem państwo potrafi działać sprawnie wyłącznie wtedy, gdy sięga do kieszeni zwykłego człowieka, a traci tę sprawność wtedy, gdy ma mu oddać jego własne pieniądze, to nie mamy do czynienia z żadną nowoczesnością, tylko z kolejnym bublem tej władzy, kolejnym chaosem i kolejnym przykładem lekceważenia obywateli. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny · pos. 56
„To nie jest ochrona przyrody. To jest przygotowywanie gruntu pod rozmontowanie Lasów Państwowych."
Poseł Artur Szałabawka oskarża rząd o osłabianie Lasów Państwowych i uderzanie w przemysł drzewny.
- konfrontacyjny · pos. 56
„To nie jest przypadek. To wygląda na politykę systemowego zagładzania szpitali powiatowych."
Poseł Artur Szałabawka oskarża rząd o celowe doprowadzanie szpitali powiatowych do upadku.