Pełna wypowiedź
7 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szanowni Państwo! Bardzo bym chciała, aby cyfrowa przestrzeń była bezpieczna dla naszych dzieci i dla nas. Chciałabym, aby platformy cyfrowe, które zarabiają na krzywdzie i uzależnieniu naszych dzieci i nas, po prostu były bezpieczne i by tego nie robiły. Bardzo bym chciała, aby dzieciaki nie miały dostępu do treści szkodliwych, aby media nie kreowały fałszywego wizerunku, aby przestępstwa seksualne nie rozpowszechniały się w sieci, aby aplikacje nie były w taki sposób projektowane, aby uzależniać od siebie każdego dnia. Bardzo bym chciała, aby nie było algorytmów traumy i treści suicydalnych, które są serwowane dzieciom w kryzysie. Bardzo bym tego chciała, ale świat wygląda zupełnie inaczej. Świat cyfrowy po prostu jest produktem bardzo wysokiego ryzyka. Skoro ten świat cyfrowy jest tak trudny, uzależniający i szkodliwy dla naszych dzieci, to bardzo bym chciała, aby istniało narzędzie do blokowania takich treści. Do blokowania treści zakazanych i niezgodnych z polskim prawem. Bardzo bym chciała, aby ustawa wdrażająca Akt o usługach cyfrowych DSA nie została zawetowana przez prezydenta, by wraz z mechanizmem skargowym można było takie treści z mediów społecznościowych po prostu usuwać. Tak się jednak niestety nie stało. A zatem teraz w sposób nieco bardziej ułomny i gorszy staramy się tę przestrzeń cyfrową uporządkować w celu ochrony dzieci i młodzieży, ale także całego społeczeństwa. Bo czym w swojej istocie jest patostreaming? Jest to zwyrodniałe zjawisko społeczne, w pewnym sensie zjawisko toksycznej kultury przemocy, polegające na transmitowaniu i dokumentowaniu przestępstw w postaci poniżania innych osób, często osób zależnych, młodszych, słabszych, osób z niepełnosprawnościami, niewydolnych wychowawczo, poprzez stosowanie przemocy fizycznej, psychicznej i seksualnej. Zjawisko to ma miejsce od wielu lat w bardzo wielu popularnych platformach streamingowych i paradoksalnie w tzw. mediach społecznościowych. W doskonałym i wydanym niedawno opracowaniu pani prof. Dorota Zaworska-Nikoniuk z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie podkreśla: Poszczególni patostreamerzy rywalizują ze sobą o wyższy wskaźnik oglądalności, dlatego też zachęcają swych fanów do ataków na konkurentów i stosowania wobec nich internetowego hejtu. W ten sposób dzieci i młodzież oglądający patostreamy zmieniają się ze świadka cyberprzemocy w jej sprawcę, dodatkowo upowszechniając znajomym patotreści. Często także finansują działania swoich ulubionych twórców. Jest ono też elementem dominującego dzisiaj zdaniem wielu cyfrowego narcyzmu. Prof. Małgorzata Molęda-Zdziech pisze o przejmowaniu przez większość funkcjonujących dzisiaj w sferze medialnej cech charakterystycznych wcześniej dla celebrytów. Ważną rolę pełni w tym zdolność do przyciągania publiczności, lansu, wiecznego teatrum, bycia w centrum uwagi. Wszelkie te cechy w sposób skrajnie spatologizowany i oparty na promocji czystej formy przemocy przejęli patostreamerzy, przyczyniając się do dalszego wzmacniania i legitymizowania kultury agresji, przemocy i uwłaczania godności drugiego człowieka. Prosty przykład. Bystrzak, główny bohater alkoholowych streamów, na których pije razem z ojcem Kaczorem oraz wujkiem Tajfunem, nagrywa swą codzienną rzeczywistość, picie, bijatyki, wyzwiska. Podczas jednej z takich awantur podpala włosy ojcu pijanemu do nieprzytomności, a potem pomaga je ugasić. Takich przekazów jest bardzo wiele. Są to transmisje ukazujące spożywanie alkoholu, zachowania znamienne nadmiernemu upojeniu alkoholowemu, przewracanie się, bełkoty, brawurowe zachowania połączone z zaczepianiem przypadkowych osób, stosowanie różnego rodzaju używek, środków psychoaktywnych, różnego rodzaju zakłady, ale przede wszystkim donate y, czyli zachęcanie młodych osób do wspierania takich zachowań i licytowanie się na ich szkodliwość. Dużą popularnością cieszy się hejtowanie przeciwników, obrażanie przypadkowych ludzi, wyzwiska na tle rasowym, religijnym, upokarzanie kobiet i osób z niepełnosprawnościami. Wśród przekazów pojawiają się także kwestie pornograficzne i realne krzywdzenie osób, kobiet i wykorzystanie seksualne. Niektórzy z tych twórców przenoszą się na kanały transmitujące pornografię, inni na serwisy, np. na TikToka. Próbując uniknąć odpowiedzialności karnej, nadawcy tłumaczą, że te wszystkie formy to jest po prostu spektakl. Szanowni Państwo! O kwestiach patostreamów rozmawiamy już od lat. Pracujący w 2018 i 2019 r. przy rzeczniku praw obywatelskich prof. Adamie Bodnarze zespół ekspercki do przeciwdziałania patostreamowi jako pierwszy dokonał wtedy opisu mechanizmów i specyfiki działania tego rozwijającego się już patologicznego użytkowania popularnych serwisów i mechanizmów monetyzacji takiej treści. Wskazał, że występuje w tym przypadku także zjawisko błędnego koła. Wielu patostreamerów poza organizowaniem swoich transmisji, pełni po prostu rolę popularnych celebrytów w sieci. Niektórzy zapraszani są także w rolach komentatorów lub występujących w przedsięwzięciach tzw. sportowych lub tzw. muzycznych. Zapraszani bywają do mediów, przyciągają zainteresowanie młodych ludzi, niektórzy zapraszani są przez organizatorów zawodów tzw. sportowych, czyli freak fightów. Są to takie zamknięte mechanizmy koła perpetuum mobile poprzez uwiarygadnianie, jakie dają patostreamerom instytucje - agencje, redakcje, firmy eventowe, które zwiększają oglądalność, a na końcu zarabiają ogromne pieniądze na krzywdzie naszych dzieci. Garść danych, pewnie państwu wszystkim znana. 1/4 do 1/3 młodych ludzi w klasach VII-VIII szkół podstawowych ogląda patostreamerów. 84% młodzieży w wieku 13-15 lat słyszało i wie, czym jest patostreaming. Kilkanaście procent robi to niemal codziennie. 43% nastolatków ma kontakt z treściami patostreamerów przynajmniej raz w tygodniu. Najczęściej kieruje nimi ciekawość - 75%. 88% badanych przyznaje, że są to działania budzące niepokój. Prof. Marcin Wiącek, rzecznik praw obywatelskich, także podejmował ten temat, pisząc: Zjawisko to wprowadza wzorce zachowań destrukcyjnych, które sprzyjają normalizacji przemocy i nihilizmu moralnego. Młodzież jest wyjątkowo podatna na tego typu treści, co prowadzi do braku wrażliwości na przemoc i skutkuje powielaniem niebezpiecznych wzorców. Z raportów Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i NASK wynika, że treści te często zawierają czyny wskazujące na potencjalne przestępstwa, jednak istnieją trudności w stosowaniu obecnych przepisów. Te problemy obejmują brak skutecznych narzędzi legislacyjnych w prawie karnym i cywilnym do ścigania i usuwania patostreamingu, naruszenie dóbr osobistych osób uczestniczących lub będących przedmiotem takiej transmisji, problemy z jurysdykcją międzynarodową, w szczególności wobec platform, które mają siedziby za granicą, co utrudnia skuteczną interwencję, niepewność prawną związaną z ochroną danych osobowych. Dlatego dzisiaj po tym, jak prezydent Nawrocki zawetował akt o usługach cyfrowych i możliwość powołania w Polsce koordynatora usług cyfrowych i mechanizmu skargowego, kierujemy projekt ustawy, bo w zderzeniu ze światem cyfrowym musimy zacząć działać, nawet jeśli są to działania nieidealne. Projektowany artykuł Kodeksu karnego będzie stanowił: Kto za pośrednictwem sieci teleinformatycznej publicznie rozpowszechnia w postaci obrazu lub dźwięku treści przedstawiające popełnienie czyniu zabronionego zagrożonego karą pozbawienia wolności na czas niekrótszy od lat 5, jako umyślne przestępstwo przeciwko życiu lub zdrowiu, wolności, wolności seksualnej, obyczajności rodzinie i opiece lub popełnione z użyciem przemocy, polegającego na znęcaniu się nad zwierzęciem lub zabiciu zwierzęcia, stanowiącego naruszenie nietykalności cielesnej, w sposób prowadzący do poniżenia i upokorzenia innej osoby, polegającego na realizacji ustawowych znamion przestępstw określonych w Kodeksie karnym skarbowym, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Tego typu ujęcie przestępstwa patostreamingu obejmować będzie zasadniczo cztery formy popełnienia tego występku. Z jednej strony - przestępstwa szczególnie wysoko przez ustawodawcę karane, z drugiej strony - przestępstwo patostreamingu obejmie również kategorię zwierzęcą. Jest akcentowane, iż dojrzałe społeczeństwo powinno chronić zwierzęta. Dodatkowo proponujemy włączyć do kategorii również kwestie przestępstw skarbowych, czyli promocji organizacji gier hazardowych. Wiemy doskonale, że kwestia hazardu w sieci jest bardzo mało kontrolowana i bardzo dużo osób zarabia na tym, aby dzieciaki od hazardu uzależnić. Wsłuchując się jednakże w głos organizacji pozarządowych, już teraz zapowiadam zmiany, które będziemy chcieli złożyć, związane z Kodeksem wykroczeń. Chcemy w Kodeksie wykroczeń zmienić art. 107: Kto za pośrednictwem sieci teleinformatycznej publicznie rozpowszechnia w postaci obrazu lub dźwięku treści przedstawiające popełnienie czynu zagrożonego karą pozbawienia wolności do lat 5 jako umyślne przestępstwo przeciwko życiu lub zdrowiu, wolności, wolności seksualnej, obyczajności, rodzinie i opiece, stanowiącego naruszenie nietykalności cielesnej, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności oraz grzywny. Proponujemy taką zmianę po to, aby stworzyć kompleksowy system karania osób, które zarabiają i pokazują młodym osobom takie patologiczne treści za pomocą Internetu. Ten przepis domyka system walki z patostreamingiem, aby wyeliminować luki w karalności. Powstaje swoisty system naczyń połączonych pomiędzy Kodeksem karnym a Kodeksem wykroczeń. Było to podyktowane tym, że gdy pokazywane byłyby przestępstwa zagrożone karą niższą niż 5 lat pozbawienia wolności, takie osoby mogłyby pozostać po prostu bezkarne. A są to bardzo powszechne patostreamy o nie mniejszym stopniu wpływu negatywnego na osoby młode i w ogóle na całą społeczność. Szanowni Państwo! Bardzo byśmy chcieli móc takie treści w Internecie blokować i bardzo byśmy chcieli, aby w ogóle świat cyfrowy był bezpieczny. Dopóki produkty cyfrowe nie będą projektowane z myślą o bezpieczeństwie nie tylko osób najmłodszych, ale nas wszystkich - bo po cóż nawet nam oglądać molestowanie, krzywdę, krzywdę seksualną - dopóty będziemy musieli stosować półśrodki. Zmiany w Kodeksie karnym, a docelowo także w Kodeksie wykroczeń są czymś takim. Bardzo dziękuję. Przebieg posiedzenia