Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! W państwie prawa przestrzeganie konstytucji jest najwyższym nakazem władz publicznych, tak jak dobro obywateli, które wyrażane jest w każdej rocie ślubowań najwyższych funkcjonariuszy państwa. Zbieżność obowiązków przestrzegania konstytucji i dbałości o dobro wspólne nie jest przypadkowa. Wszak konstytucja nie jest własnością polityków, lecz obywateli. To my, naród, zawieramy umowę społeczną w postaci konstytucji. Jest to więc społeczny kontrakt między nami, a nie między politykami i suwerenem. Rolą polityków jest jedynie i aż przestrzeganie tej umowy, a nic gorszego nie może przytrafić się obywatelom niż organ publiczny, w składzie którego zasiadają ludzie niekompetentni, z poczuciem, że ich legitymacją do pełnienia obowiązków nie jest wiedza, kompetencje ani merytoryczne umiejętności, tylko bezgraniczna lojalność wobec polityków, którzy ich na te stanowiska wypromowali. Przez wiele lat orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego stanowiło gwarancję ochrony praw i wolności jednostki, a także przestrzegania przez władze publiczne zasady legalizmu w procesie prawodawczym. Zmiana statusu prawnego Trybunału Konstytucyjnego zainicjowana pod koniec 2015 r. uchwaleniem przez Sejm w nocy, panie pośle Warchoł, z 23 na 24 grudnia nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, a także praktyka ich stosowania w następnych latach zdeformowały trybunał, skutkując utratą przez ten organ zdolności do realizacji konstytucyjnej funkcji strażnika nadrzędności konstytucji, a także zasad demokratycznego państwa prawnego, a w konsekwencji również organu stojącego na straży ochrony wolności i praw jednostki. W składzie Trybunału Konstytucyjnego zasiadają osoby nieuprawnione do orzekania z uwagi na to, że ich wybór do trybunału nastąpił z naruszeniem postanowień konstytucji. Trybunał Konstytucyjny w obecnym składzie personalnym i praktyce działania stał się instytucją polityczną, która pod pozorem kontroli konstytucyjności prawa legalizuje akty prawne niezgodnie z podstawowymi wartościami wyrażonymi właśnie w konstytucji. W efekcie trybunał w obecnym składzie nie tylko nie realizuje standardu niezależności, lecz również nie spełnia wymogu bezstronności w orzekaniu w konkretnych sprawach. Co więcej, organ ten nie tylko legalizuje bezprawie, lecz również wykorzystywany jest do kreowania nowego stanu prawnego z pominięciem demokratycznych procedur procesu parlamentarnego. Przywrócenie Trybunałowi Konstytucyjnemu i jego konstytucyjnej roli obrońcy wolności i praw człowieka było jednym z najważniejszych zadań wyznaczonych przez koalicję 15 października. Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! 13 września 2024 r. Koalicja spełniła to zadanie. Uchwalono ustawy przywracające Trybunałowi Konstytucyjnemu należne mu miejsce w systemie ustrojowym. Ówczesny prezydent, który otwarcie uczestniczył w dewastacji trybunału w latach 2015 i 2016, niestety odmówił ich podpisania i cynicznie skierował je do trybunału zdominowanego przez stronników autorów tej dewastacji. Konstytucja z 1997 r. pisana była z myślą, że na poziomie politycznym stosowana będzie przez rozsądnych, poważnych funkcjonariuszy rozumiejących to, że Polska to dobro wspólne wszystkich obywateli, funkcjonariuszy rozumiejących, że prawo, tak jak i polityka, służyć ma rozwiązywaniu problemów społecznych, a nie utrudnianiu życia obywatelom, rozumiejących, że prawo to sztuka tego, co dobre i słuszne, a nie gra w pokera znaczącymi kartami w celu uzyskania szemranych zysków. Panie pośle Warchoł, niezależny od polityków Trybunał Konstytucyjny to nie slogan, to nie pusty przekaz dnia, to konieczność... (Poseł Marcin Warchoł: Zgadzam się. To prawda.)...która może się ziścić, powinna się ziścić, bo przemawia za tym dobro wspólne, interes całego społeczeństwa i każdego obywatela z osobna, także i pana, panie pośle Marcinie Warchoł. (Poseł Marcin Warchoł: Zgadzam się. Ma rację.) Przebieg posiedzenia