Pełna wypowiedź
5 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Panowie Posłowie! Panie pośle, bardzo proszę. Chciałabym... (Poseł Kazimierz Gołojuch: To nie do pani.) Wiem, ale pan poseł Kapinos wprowadza tutaj troszeczkę zamieszania. (Poseł Fryderyk Sylwester Kapinos: Nie wprowadzam zamieszania.) Chciałam bardzo krótko odpowiedzieć na pytania, które padły, i chciałabym uczynić pewne sprostowanie. Więc pozwolę sobie panu posłowi Piontkowskiemu powiedzieć... Bo padło pytanie o to, że jeżeli chodzi o zgody, które będą wydawane na używanie broni gładkolufowej, to będzie skomplikowane, że nim się tę zgodę wyda, to już tego zwierzęcia nie będzie. Więc zgody, które mają być wydawane po wejściu w życie tej ustawy przez generalnego dyrektora lub przez dyrektora regionalnego, to będą zgody, które będą wydawane na okres dłuższy - 2, 3 lata, może nawet 4. Więc nie będzie problemu, że tę zgodę trzeba będzie za każdym razem, kiedy się pojawi takie zwierzę, ponownie uzyskiwać. W trakcie dyskusji, która się tu odbyła, cały czas było używane słowo, że będziemy płoszyć zwierzęta stanowiące problem, które podchodzą do siedzib ludzkich. Płoszenie to jest pierwszy krok do tego, żeby te zwierzęta się odzwyczaiły od podchodzenia do naszych siedzib, żeby nie było tego problemu. Bo problemem jest to, że one po prostu, głównie chodzi o Bieszczady, przychodząc, schodząc na dół do siedzib ludzkich, szukają jedzenia, a mogą je bardzo łatwo pozyskać. (Poseł Maria Kurowska: Jest ich za dużo.) Chodzi po prostu o to, żeby je odzwyczaić - to oduczanie czy zniechęcanie do podchodzenia do ludzi. To będzie właśnie pierwszy krok, to jest to płoszenie. Czyli strzelanie gumową kulą w niedźwiedzia to taki sygnał, który spowoduje, że niedźwiedź już będzie zniechęcony. Nie będzie miał łatwego dostępu do pokarmu, więc tym bardziej nie będzie miał ochoty. Chodzi o stworzenie w nich niechęci, żeby zapamiętywały te zdarzenia. Tak jak mówiła pani ministra Paulina Hennig-Kloska, to jest jedna z części programu, który będzie tworzony, czyli można powiedzieć tzw. programu niedźwiedziowego dla Bieszczadów, w którym płoszenie, czyli używanie kul gumowych, to jest jeden z elementów, a kolejne elementy to są śmietniki, też można powiedzieć: przeciwniedźwiedziowe, czyli takie, do których niedźwiedź się nie będzie w stanie dostać, to są pastuchy elektryczne. To są rzeczy, na które już w tej chwili są środki, i gminy bieszczadzkie te środki otrzymają. W przyszłym tygodniu będzie podpisywana umowa na dofinansowanie tego programu. Grupy interwencyjne, które będą wyposażone w broń gładkolufową i amunicję gumową, będą tworzyły 24-godzinne zespoły, tzn. dyżury w trybie 24godzinnym, gdzie w każdej chwili, patrząc też na to, jak się przemieszczają niedźwiedzie, będzie można interweniować. Ponieważ stworzymy ten program, możemy w dłuższym terminie zapobiegać temu, żeby niedźwiedzie się jeszcze bardziej przyzwyczaiły, chodzi o to, żeby zatrzymać habituację niedźwiedzi. Więc do państwa posłów kieruję prośbę o zrozumienie, że to nie jest tylko fakt, że ktoś będzie biegał po gminach bieszczadzkich z gumową bronią, tylko to jest fragment większej całości. Realizując ten program, jestem przekonana, możemy mieć coś, co na skalę europejską będzie początkiem nowej drogi do przeciwdziałania właśnie takim zdarzeniom, jakie mamy w tej chwili w Bieszczadach. A jeszcze wracając do wypowiedzi posłów, którzy tu mieli okazję się zaprezentować, tak bym powiedziała: pan poseł Zapałowski, pan poseł Tumanowicz, poseł Jakubiak czy poseł Romowicz, muszę stwierdzić, że mam wrażenie, że macie panowie jakąś wyjątkową potrzebę strzelania i taką chęć korzystania z metod ostatecznych. (Poseł Andrzej Tomasz Zapałowski: Racjonalność.) To nie jest, panie pośle, racjonalne. To jest... Przypominam, że mamy zwierzęta chronione, niedźwiedzia, żubra i wilka, tak? (Poseł Maria Kurowska: To trzeba ściągnąć ochronę...) Przez lata dbaliśmy o to, żeby odtworzyć populację tych zwierząt, a teraz pan poseł Zapałowski chciałby dać każdemu ostrą broń, żeby sobie strzelał do wszystkich niedźwiedzi, jakie chodzą. (Poseł Andrzej Zapałowski: Co pani za głupoty opowiada?) Głupoty, panie pośle, to opowiadał pan, mówiąc o tych zwłokach i o tym, że pan, który w piątek... (Poseł Andrzej Zapałowski: Proszę pani, mówiłem o...) Bardzo dobrze rozumiem, panie pośle. W piątek doszło do kontaktu niedźwiedzia z człowiekiem. Mam relację z pierwszej ręki, że ta osoba - bardzo mi przykro, że do tego doszło - nie miała aż takich obrażeń, o jakich pan mówił, więc to, co pan powiedział, jest kompletną bzdurą. (Poseł Andrzej Zapałowski: Rozmawiałem z sołtysem...) Jeśli chodzi o panią poseł Kurowską, to chciałabym powiedzieć pani poseł, że miałam wrażenie, że piekło zamarzło. (Poseł Maria Kurowska: Tak? Dlaczego?) Tak, dlatego że pani poseł powoływała się tutaj na doświadczenia niemieckie, a z tego, co wiem, dla państwa zawsze wszystko, co niemieckie, jest najgorsze. Tymczasem nagle się okazało, że mamy korzystać z doświadczeń niemieckich. (Poseł Maria Kurowska: Jeżeli są dobre, to trzeba z nich korzystać, a nie wymyślać swoje głupoty.) Przypomnę to pani poseł kiedy indziej. Nie, to nie są żadne głupoty. To jest to, co dla mieszkańców Bieszczad jest bardzo ważne, ponieważ jeżeli nie będzie tam tego, co jest, czyli lasów, zwierząt, to nie będzie też turystów. To jest główny powód, dla którego Bieszczady dobrze funkcjonują w tej chwili, bo się... (Poseł Maria Kurowska: To mogą być sarny, jelenie, a nie wilki.) No tak, wtedy pan Zapałowski mógłby strzelać do saren czy jeleni i nie miałby konkurencji w postaci drapieżników, jakimi są wilki. (Poseł Andrzej Tomasz Zapałowski: Niech pani powie...) (Poseł Katarzyna Czochara: W koalicji 13 grudnia...) Chciałabym powiedzieć, że jako posłanka zawsze będę orędowniczką tego, żeby dbać o bezpieczeństwo ludzi, ale również tego, żeby chronić przyrodę, chronić zwierzęta, żeby takie programy, o jakich tu rozmawiamy, można było wprowadzać wbrew bzdurom, jakie opowiadają posłowie z Konfederacji, z panem posłem Zapałowskim na czele. Bardzo dziękuję. (Poseł Andrzej Tomasz Zapałowski: Tak odrealnieni jak posłowie Centrum...) Przebieg posiedzenia