Sebastian Gajewski
Pełna wypowiedź
5 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Sebastian Gajewski: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Na tej sali w trakcie debaty posłanki i posłowie wielokrotnie powoływali się na konstytucję. Pan poseł Krząkała mówił o art. 10, o zasadzie trójpodziału władzy. Pan poseł Subocz mówił o swobodzie działalności gospodarczej i o art. 20. Pan poseł Szałabawka martwił się o art. 45, czyli o prawo do sądu. Ale szczerze, w tej debacie zabrakło mi odwołania się do jednego przepisu konstytucji, do art. 24 ustawy zasadniczej, który mówi, że praca znajduje się pod ochroną Rzeczypospolitej Polskiej, a państwo sprawuje nadzór nad warunkami wykonywania pracy. Co to jest nadzór? Nadzór to nie jest kontrola. Nadzór to nie jest ocenianie, czy ktoś przestrzega prawa, czy nie. Nadzór polega na tym, że organ, który ten nadzór sprawuje, w sposób władczy ingeruje w tę działalność, którą nadzoruje. I tak jak konstytucja przewiduje, że państwo sprawuje nadzór nad warunkami wykonywania pracy, Państwowa Inspekcja Pracy to zadanie konstytucyjne wykonuje, a inspektor pracy musi mieć możliwość reagowania na największą patologię polskiego rynku pracy, którą jest zatrudnianie ludzi na umowach śmieciowych w warunkach, w których powinni być zatrudnieni na umowę o pracę. I to jest jasne. Zasada trójpodziału władzy nie jest tu naruszona, bo wiele organów administracji publicznej rozstrzyga spory. Odsyłam pana posła Krząkałę do Prawa energetycznego, do Prawa własności przemysłowej, a nawet do ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, gdzie już takie rozwiązania są. Swoboda działalności gospodarczej. Tak, to jest wartość konstytucyjna, ale ona nie jest bezwzględna. Ona jest ograniczona innymi wartościami konstytucyjnymi. Tak jak dzisiaj za zatrudnianie ludzi na śmieciówkach można dać mandat 30 tys. zł, bo taki przepis obowiązuje od lat w Kodeksie pracy, tak można również władczo ustalić istnienie stosunku pracy. Prawo do sądu jest w pełni zagwarantowane, bo od decyzji inspektora pracy będzie można odwołać się do niezawisłego, niezależnego sądu, a ten sąd rozpozna sprawę w jej całokształcie. W konstytucji jest też wiele o dialogu społecznym, chociażby w preambule i w rozdziale 1. I dla nas ten dialog społeczny przy tej ustawie był sprawą fundamentalną. Wiele tu padło słów o tym, że ustawa nie została skonsultowana. Ja przypomnę, że zgodnie z ustawą o Radzie Dialogu Społecznego konsultujemy ustawy 30 dni. W tym przypadku mieliśmy 37 dni. Trzykrotnie odbyło się posiedzenie zespołu do spraw prawa pracy Rady Dialogu Społecznego. Sprawa dwukrotnie stawała na posiedzeniu Prezydium Rady Dialogu Społecznego. Odbyły się dwa posiedzenia Rady Ochrony Pracy w tej sprawie. Odbyły się spotkania w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej dla partnerów społecznych, dla organizacji pracodawców i dla związków zawodowych. Rzadko która ustawa jest tak szczegółowo konsultowana. Zgadzam się z posłankami, z panią poseł Czechak, z panią posłanką Oliwiecką, że są takie obszary, są takie branże, gdzie dzisiaj funkcjonują zgodnie z prawem umowy cywilnoprawne. Tak, są takie branże, bo np. mamy lekarzy, którzy mają ustawę o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. Mamy radców prawnych, ustawę o radcach prawnych. Te ustawy wprost mówią, że przedstawicieli tych wolnych zawodów można zatrudniać na umowy cywilnoprawne, oczywiście w warunkach typowych dla tych umów. Tej zasady nikt nie zmienia. Nikt w to nie będzie ingerował. Tych ustaw nie zmieniamy. Ale są też takie obszary, które rzeczywiście wymagają regulacji. O tym mówiła pani poseł Oliwiecka. I zgadzamy się, że rynek franczyzy i franchising wymagają regulacji. To jest wprawdzie obszar z właściwości Ministerstwa Sprawiedliwości, ale my jako ministerstwo rodziny jesteśmy tu na pokładzie i chcemy podjąć to wyzwanie. Pan poseł Terlecki powiedział, że to jest ustawa, której nikt nie chce. Panie pośle, ja naprawdę zachęcam do lektury sondaży. W Polsce jest 1,5 mln ludzi zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych. 70% Polek i Polaków mówi, że nadużywa się w Polsce umów cywilnoprawnych do zatrudniania ludzi do wykonywania pracy. A 60% Polek i Polaków mówi, że inspekcja pracy powinna mieć bardziej skuteczne mechanizmy rozwiązywania tego problemu. To są ci wszyscy ludzie, którzy nie chcą tej ustawy? Nie, przeciwnie. Oni tej ustawy chcą i to jest ustawa niezwykle potrzebna. Zgadzam się z panią posłanką Kulpą i z panią posłanką Małgorzatą Pępek, że jeśli wprowadza się takie zmiany jak te, nad którymi procedujemy, to potrzeba dla inspekcji pracy nie tylko nowych kompetencji, ale i etatów, i pieniędzy. My proponujemy 293 nowe etaty, głównie etaty inspektorskie, ale także etaty radców prawnych, informatyków do tego, żeby ta ustawa zadziałała. Potrzebne są też pieniądze. Zwiększyliśmy budżet Państwowej Inspekcji Pracy o 13%. To jest blisko 70 mln. To jest naprawdę bardzo duża zmiana. To są pieniądze, które są realnie potrzebne Państwowej Inspekcji Pracy. Odpowiadam na te pytania, ale część z państwa wypowiedzi to nie były pytania, tylko oceny tej ustawy. Pani posłanka Agnieszka Ścigaj powiedziała, że jest to drakońska ustawa. Pani poseł, czy pani naprawdę uważa, że drakońska ustawa to ustawa, która pozwala kasjerce w ciąży na to, żeby miała zasiłek macierzyński? Pani się nad sobą zastanowi. Pani poseł Rusecka mówiła, że ta ustawa to jest dyktatura. Pani poseł, ja panią pytam, czy dyktaturą jest państwo, w którym ochroniarz będzie dzięki tej ustawie miał prawo do urlopu wypoczynkowego. Dla was urlop wypoczynkowy to jest dyktatura? Pan poseł Gawron mówił o aparacie opresji. Rozumiem, że pan uważa, że aparat opresji to jest sytuacja, w której pracownik na miesiąc przed emeryturą nie będzie mógł zostać zwolniony, bo ta ustawa chroni takich ludzi przed takimi skutkami. Ja bym wam szczerze powiedział, bo pani minister cytowała Jana Pawła II: bójcie się Boga, ale nie powiem wam tak, tylko powiem wam, żebyście się po prostu wstydzili. Bardzo dziękuję. Przebieg posiedzenia
- Gwar na sali, dzwonek
- Dzwonek
- Gwar na sali, dzwonek