Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję bardzo. Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Odniosę się do zadań polityki polskiej wobec Europy Środkowej, bo ona ma dla Polski znaczenie strategiczne, a nie została przez ministra zauważona. W związku z tym zwraca uwagę pewien brak oferty ze strony największego kraju Europy Środkowej dla właśnie Europy Środkowej. Najlepszy scenariusz dla Polski to jest Europa Środkowa integrująca się i wzmacniająca współpracę w zakresie m.in. bezpieczeństwa. Dlatego państwa naszego regionu powinny być naszymi naturalnymi sojusznikami. Mam na myśli wszelkie państwa między tymi pięcioma morzami: skandynawskie, bałtyckie, wyszehradzkie i bałkańskie, z którymi jesteśmy związani licznymi wspólnymi interesami wynikającymi choćby z położenia geograficznego czy ze spraw bezpieczeństwa. Dlatego nie możemy popierać takich działań w Unii, w ramach których Polska byłaby izolowana od swoich partnerów z regionu i osamotniona. Do takiego izolowania właściwie zmierza omawiana już wcześniej propozycja stworzenia klubu E6, tej nieformalnej największej grupy państw Unii Europejskiej, którą obecny rząd zaakceptował kilka tygodni temu. To jest zasadniczy błąd, panie ministrze. Podobny błąd był popełniony również przez rząd z obecnym premierem w latach 2009-2010. Byliśmy już przecież kuszeni tą wielką wizją wielkiej europejskiej szóstki. Wtedy bez Niderlandów, ale z Wielką Brytanią. Czym się to skończyło? Przyjęciem paktu fiskalnego poza systemem traktatowym Unii Europejskiej, ale bez uwzględnienia ważnych postulatów zgłaszanych także przez ówczesny rząd. Chodzi o postulat włączenia paktu do prawa Unii Europejskiej. A więc układ pozaprawny dominuje nad rządami prawa. Z partnerami w regionie tworzymy liczne formaty współpracy. Ograniczę się głównie do Inicjatywy Trójmorza, ale jeżeli bierzemy udział w tych wszystkich formatach, to dlatego, że w gruncie rzeczy celem Polski jest upodmiotowienie Europy Środkowej i lewarowanie Polski w ten sposób w sytuacji międzynarodowej. Lewarowanie oczywiście do góry. Pierwszym i najważniejszym formatem jest Inicjatywa Trójmorza jako forum współpracy infrastrukturalnej 13 państw, ale w trzech wymiarach, co warto podkreślić: energetycznym, transportowym i cyfryzacyjnym. Współpraca, na co przede wszystkim chciałbym zwrócić uwagę, w dziedzinie energii wydaje się dzisiaj najbliższa realizacji. To są gazoporty w Świnoujściu i na chorwackiej wyspie Krk, w Grecji, w Turcji, a także te pływające w krajach bałtyckich. To praktyczna możliwość przesyłu gazu z Morza Kaspijskiego, Turcji i Bałkanów do Mołdawii, z perspektywą komercyjnego połączenia rynków gazu od Norwegii przez Polskę, Słowację i Ukrainę z rynkami bałkańskimi i Morzem Śródziemnym. Proszę zwrócić uwagę, jaka to jest potęga, jakie znaczenie ma działalność polskiego rządu w tym względzie. Rumunia już dzisiaj jest drugim po Norwegii producentem gazu w Europie i planuje znaczne nadwyżki eksportowe w najbliższej przyszłości. Ten obszar bałtycko-adriatycko-czarnomorski już jest dostępny dla dostaw z każdego kierunku. Co to dla Polski oznacza? Dla Polski oznacza to stworzenie wielkiego gazowego hubu z centralą właśnie w naszym kraju, w Polsce, czyli stworzenie rynku gazowego w środkowej Europie: od Skandynawii do Grecji i Turcji. To jest jednak możliwe tylko przy aktywnym, dyplomatycznym zaangażowaniu polskiego rządu, czego niestety przynajmniej w exposé ministra spraw zagranicznych nie słyszeliśmy. Tak zorganizowany rynek raz na zawsze może odsunąć zagrożenie rosyjsko-niemieckiego dyktatu gazowego w naszym regionie Europy, a cena gazu dla odbiorców nie będzie już dyktowana przez giełdę w Holandii czy jakieś niemiecko-rosyjskie zmowy cenowe. Do tego właśnie jest potrzebna współpraca państw Europy Środkowej. To jest zasadnicza sprawa. Wymiar transportowy Trójmorza ma skomunikować Europę na osi północ - południe. To się dzieje. Mamy autostradę E65, mamy Autostradę Bursztynową, tę najsłynniejszą Via Carpatię. Trzeba przypomnieć, że 2007 r. ówczesny premier Donald Tusk nakazał jej zatrzymanie i dopiero w 2016 r. znów się tego podjęliśmy. Ta budowa się ślimaczyła. W tym kontekście, panie ministrze, trzeba przypomnieć też sprawę zasadniczą. Trzeba widzieć Centralny Port Komunikacyjny z jego planowanym systemem kolejowym. Trzeba pamiętać, że Węgrzy właśnie nas wyprzedzili w budowie swojego CPK, nowego megaterminalu osobowo-towarowego zlokalizowanego pod Budapesztem. 6 dni temu, 20 lutego, położono już kamień węgielny. A więc inni nas wyprzedzają. Wymiar cyfryzacyjny to są liczne projekty, włącznie z tzw. autostradą cyfrową. Nie będę ich omawiał. Można jednak powiedzieć, że taką politykę wsparcia tych różnych inicjatyw i tych formatów powinien prowadzić polski rząd. Na tym właśnie powinna polegać europejska współpraca - a nie na oddawaniu przez państwa członkowskie kolejnych, nowych uprawnień niezależnym od woli obywateli naszych państw instytucjom Unii Europejskiej. Grupa Wyszehradzka to kolejny przykład zaniedbanej współpracy. Jak wiemy, zresztą sam minister o tym mówił, jest ona największym na świecie rynkiem zbytu dla największej gospodarki unijnej, czyli gospodarki niemieckiej. Rodzi się pytanie: Skoro jesteśmy tak świetnym rynkiem zbytu dla Niemiec, to dlaczego nie jesteśmy nim dla siebie nawzajem? Tutaj niestety mamy spore zaległości. Na sam koniec postawię pytanie podsumowujące: Jaki interes Rzeczypospolitej zdecydował o tym, że pan minister spraw zagranicznych, wchodząc w niemiecki zamysł odizolowania Polski od jej partnerów z regionu, o czym niewątpliwie marzy także Rosja, w swoim exposé nie znalazł czasu na określenie zadań polskiej polityki zagranicznej, jeśli chodzi o zarówno Inicjatywę Trójmorza, jak i Grupę Wyszehradzką? Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia