Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję bardzo, pani marszałek. Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panowie Ministrowie! Wysocy Przedstawiciele Ministerstwa Spraw Zagranicznych! Zaprezentowana przez pana wicepremiera, ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego informacja jest interesująca i w wysokim stopniu wiarygodności odzwierciedlająca rzeczywistość w newralgicznym, szczególnie teraz, obszarze polityki zagranicznej. Informacja ta zawiera bardzo trafną, wieloaspektową diagnozę sytuacji międzynarodowej. Wśród ambitnych zadań, jakie stawia sobie resort, jest budowanie odporności polskiego społeczeństwa na zagrożenia płynące z sieci, a solidarność w przeciwdziałaniu dezinformacji słusznie określa się jako zbiorowy, patriotyczny obowiązek. Jest w tym także zawarte oczekiwanie, a w moim przekonaniu powinien to być nawet imperatyw, współpracy w tym dziele wszystkich właściwych instytucji państwa. Informacja pana ministra jednoznacznie wskazuje też zgubne dla Polski skutki ewentualnego polexitu. Jesteśmy za pomocą Ukrainie i za jej przystąpieniem do Unii Europejskiej. Ale w części dotyczącej dostosowania się Ukrainy - w oczekiwaniu na wejście do Unii Europejskiej - do unijnych standardów, oprócz transparentności administracji publicznej i wyplenienia korupcji, brakuje bardzo ważnego moim zdaniem i zdaniem mojego środowiska politycznego, a więc ludowców, warunku, jakim powinno być rozliczenie się z banderowskiego ludobójstwa dokonanego na Polakach, Ukraińcach i przedstawicielach innych narodowości zamieszkujących Wołyń i Małopolskę wschodnią. W kategoriach porażki w relacjach polsko-ukraińskich rozpatruję brak systemowego rozwiązania kwestii ekshumacji i godnego pochówku ofiar ludobójstwa dokonanego w latach 1939-1947. Trudności w przeprowadzeniu ekshumacji mają charakter antycywilizacyjny i kłody rzucane pod nogi tym, którzy chcą spełnić obowiązek Antygony, napawają smutkiem i budzą rozczarowanie znacznej części naszego narodu, i to nie tylko jego segmentu kresowego. Optymistycznym akcentem w informacji jest oczekiwanie, że będziemy jako kraj bramą do inwestycji na Ukrainie. Innym walorem tejże informacji ministra spraw zagranicznych jest także i to, iż ukazuje ona zjawiska jednoznacznie niebezpieczne dla Polski, jak np. próby powrotu do zasady koncertu mocarstw. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panowie Ministrowie! Z tej oto mównicy 21 stycznia 2005 r. ówczesny minister spraw zagranicznych Adam Daniel Rotfeld w analogicznej informacji o zadaniach polskiej polityki zagranicznej mówił m.in., cytuję: Dla naszej tożsamości narodowej ważny jest fakt pozostawania znacznej części Polaków lub ludzi o polskich korzeniach poza granicami kraju. Są też sprawy, które zasługują na szczególną uwagę. Dotyczy to zwłaszcza wspomagania Polaków na Wschodzie. Dotyczy to sprawy realizacji postulatów polskiej mniejszości na Litwie. Upłynęło wiele lat i zgłoszone wówczas zastrzeżenia są dzisiaj nadal aktualne. Jak to możliwe, że pogarsza się sytuacja polskiego szkolnictwa na Litwie, że nad polskimi szkołami na Litwie wisi groźba likwidacji, zamknięcia lub że już obniża się ich status i rangę organizacyjną? Trudno oprzeć się w wrażeniu, że państwo polskie i jego dyplomacja nie są skuteczne w egzekwowaniu zobowiązań międzynarodowych Litwy w odniesieniu do praw mniejszości narodowych. Dodam, że tego nagannego stanu rzeczy nie da się zmienić czy poprawić bez udziału Związku Polaków na Litwie ani też obok tego związku. Apeluję o to, aby z tej możliwości skorzystać - z tej ścisłej współpracy ze Związkiem Polaków na Litwie. Do tego dochodzą nasze własne krajowe grzechy. Bo jak ocenić fakt, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych znacznie zmniejszyło finansowanie TV Polonia? Mówiła o tym emocjonalnie pani poseł Paulina Matysiak. Zmniejszyło finansowanie TV Polonia, co skutkuje likwidacją bądź ograniczeniem kilku cennych audycji, np. programu ˝Wschód˝, którego twórcy, wśród nich legendarna redaktor Grażyna Orłowska-Sondej, inspirowali wspaniałą akcję ˝Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia˝, czy też TVP Wilno. Upominam się z tej trybuny o większą wrażliwość państwa polskiego i czujność w odniesieniu do sytuacji naszych rodaków na Wschodzie, zwłaszcza tam, gdzie inspiruje się celowo procesy depolonizacji w różnych aspektach życia, na Litwie, Ukrainie, Białorusi i w Rosji. W związku z nasilącą się od kilkunastu miesięcy kampanią swoistego antyamerykanizmu, przewijającą się w mediach tradycyjnych oraz społecznościowych, pragnę zwrócić uwagę na to niepokojące zjawisko, a w szczególności pokazać, jak niebezpieczne jest suflowanie opinii publicznej tez o schyłku i niepewności sojuszu ze współczesną Ameryką, o słabnących więziach transatlantyckich, o całkowitej nieopłacalności relacji handlowych z USA czy też o zamykaniu się Stanów Zjednoczonych w obszarze swoich spraw wewnętrznych i przesuwaniu aktywności Stanów do zachodniej hemisfery oraz rejonu Pacyfiku. Odpowiedź w tym zakresie wydaje się jasna i oczywista. W obecnej sytuacji geopolitycznej, w jakiej znajduje się Polska, zarówno intensywne więzi europejskie, w wymiarach politycznym, ekonomicznym i społecznym, jak i partnerski sojusz ze Stanami Zjednoczonymi, w tych samych aspektach plus w wymiarze wojskowym, stanowią rację stanu Polski, stanowią niepodzielny i nierozerwalny system bezpieczeństwa naszego kraju. Wszelkie kontestowanie tego stanu rzeczy stanowi naruszenie kluczowego i długofalowego interesu Polski, gdyż sojusz i bliskie związki ze Stanami Zjednoczonymi były od dekad filarami naszej polityki zagranicznej. Korzystając z debaty o zadaniach polskiej polityki zagranicznej, godzi się odnotować wzrastającą jakość polskiej służby dyplomatycznej. Widać to ewidentnie w procesie opiniowania przez naszą sejmową Komisję Spraw Zagranicznych kandydatów na ambasadorów i konsulów generalnych, którzy legitymują się bogatym doświadczeniem, stosownym wykształceniem i kompetencjami najwyższej próby, jakości. W świetle powyższego niezrozumiałe są odmowy podpisania nominacji ambasadorskich przez prezydenta Rzeczypospolitej. W tym gronie nie muszę tłumaczyć, jakie straty wizerunkowe i polityczne ponosi nasz kraj w wyniku irracjonalnej postawy głowy państwa wobec zgłoszonych 49 kandydatów na ambasadorów Rzeczypospolitej w różnych państwach całego świata. Opowiadam się za przyjęciem informacji wygłoszonej przez ministra spraw zagranicznych na forum Sejmu Rzeczypospolitej. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia