Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Przede wszystkim chciałabym bardzo podziękować panu premierowi Radosławowi Sikorskiemu za tak skuteczne, żeby nie powiedzieć brawurowe reprezentowanie Polski na arenie międzynarodowej w tak newralgicznych czasach pod kątem bezpieczeństwa. (Poseł Radosław Fogiel: ˝Brawurowe˝ to dobrze słowo.) Ogromny szacunek, panie premierze. To bardzo ważne, aby postawić jasną diagnozę sytuacji międzynarodowej i jednocześnie wskazać wyzwania i zagrożenia, przed którymi stoi dziś Rzeczpospolita. Chcę podkreślić to, co w tej Izbie już wybrzmiało dzisiaj wielokrotnie, ale jest absolutnie fundamentalne: w sprawach zasadniczych, w sprawach bezpieczeństwa państwa, suwerenności, polskiej racji stanu Polska musi - musi - mówić jednym głosem. Dziś tym zasadniczym sprawdzianem jest wojna w Ukrainie oraz w jej konsekwencji konieczność wzmacniania polskiego bezpieczeństwa. Nie ma tu miejsca na polityczne przepychanki ani kalkulacje pod sondaże. Jeśli Ukraina przegra, Rosja nie zatrzyma się na Dnieprze. Jeżeli Kijów upadnie, rachunek za bezpieczeństwo Polski będzie liczony nie w miliardach, lecz w setkach miliardów euro, w skali zagrożenia życia naszych obywateli i dewastacji naszej ojczyzny. Historia boleśnie pokazała nam, czym jest wojna. Dlatego włos się jeży na głowie, kiedy prawicowe środowiska podburzają społeczeństwo, negując pomoc Ukrainie, nasze bezpieczeństwo w Unii Europejskiej czy program SAFE. Panie pośle Mentzen, Ukraina walczy także za pana, za panią Zajączkowską-Hernik, za pana Berkowicza, panów Płaczka i Tumanowicza czy za każdego konfederatę. Pomoc dla Ukrainy nie jest dzisiaj tylko aktem solidarności. Z punktu widzenia chłodnej kalkulacji polskiego interesu narodowego Ukraińcy wypracowali 100 mld zł. Musimy wspierać Ukrainę tak długo, jak to będzie konieczne, jednocześnie dbając o interesy polskich rolników, przedsiębiorców i pracowników, bo jedno nie wyklucza drugiego. Silne państwo potrafi prowadzić twarde negocjacje, nie porzucając strategicznego celu. Silne państwo to także silna pozycja w Unii Europejskiej. Po 20 latach członkostwa bilans naszej obecności w Unii to ok. 175 mld euro netto, sześciokrotny wzrost polskiego eksportu, w tym dziesięciokrotny wzrost eksportu rolnego, a 75% eksportu polskiego to rynki europejskie. To również wzrost inwestycji zagranicznych ze 156 do 685 mld, 5200 km dróg krajowych, wzrost PKB per capita z 50% średniej unijnej do 80. Otwarcie granic dla przepływu dóbr, usług i osób to także gwałtowny spadek bezrobocia - z 19 do 3%. Za spadkiem bezrobocia poszedł wzrost wynagrodzeń Polaków o prawie 140%. Nasz pobyt w Unii Europejskiej to także 24 mld euro dotacji w ramach Krajowego Planu Odbudowy oraz SAFE, który pozwoli Polsce na radykalny skok poziomu naszego bezpieczeństwa. Bezpieczeństwa, którego nie da się wycenić. Obóz prawicowy próbuje Polakom zohydzić ten bezprecedensowy program wsparcia, próbując na siłę identyfikować problemy. Drogi klubie Prawa i Sprawiedliwości, który nakłada sankcje na swoich posłów ośmielających się mówić dobrze o programie SAFE! Droga Konfederacjo! Drogi Panie Prezydencie! To po prostu się nie uda. Nic na tym nie ugracie, bo ludzie widzą, że to jest polski interes, że to jest tania, najkorzystniejsza możliwa pożyczka, która w końcu rozwinie nasz, polski przemysł zbrojeniowy, bo aż 80% środków zostanie w kraju i będzie pompować naszą gospodarkę. Pożyczki, które pan Błaszczak brał w Korei czy w Stanach Zjednoczonych, musiały finansować zakupy koreańskich produktów czy amerykańskich produktów, a nie polskie fabryki zbrojeniowe, jak dobrze wiecie. Ukraina broni się skutecznie, bo zbudowała własne, wewnętrzne zdolności obronne i już 40% broni produkuje u siebie. Panie Prezydencie! Proszę nie kalkulować politycznie, proszę nie żonglować naszym bezpieczeństwem, bo to i tak odbije się czkawką. Proszę podpisać ustawę o SAFE i pokazać Polakom, że w sercu ma pan przede wszystkim ojczyznę i bezpieczeństwo, a nie partyjne zaplecze i narrację polityczną, akurat w tym przypadku idącą w poprzek polskiej racji stanu, co w kluczowych momentach historii powinno zejść na drugi plan. Program SAFE jest najdobitniejszym przykładem korzyści płynących z silnych europejskich sojuszy. Jakkolwiek Stany Zjednoczone są naszym największym sojusznikiem, obserwujemy - musimy wszyscy to przyznać - pewną ewolucję polityki USA wobec Europy, niestety na niekorzyść Europy. Pamiętacie, jak w tej Izbie klaskaliście państwo. Nie wiem, jak my tutaj stoimy z czasem. (Poseł Paweł Jabłoński: Ha, ha, ha! Tramwaj się spóźnił.) Już chyba niestety nie zdążę powiedzieć o nominacjach ambasadorskich, których też pan prezydent nie podpisuje, mimo że widzimy i obserwujemy w Komisji Spraw Zagranicznych nieprawdopodobne kompetencje, doświadczenie i rangę, ligę tych ekspertów. Też wetuje ustawy. Panie Prezydencie! Mam do pana taką prośbę. Niech pan nie słucha swoich doradców, bo oni nie myślą o tym, żeby pan zapisał się w historii jako mąż stanu, odpowiedzialnie dzierżąc stery Rzeczypospolitej w ramach swoich prerogatyw. Oni myślą tylko o tym, żeby PiS wygrał wybory za 2 lata. A zatem niech pan nie idzie w ślady swojego poprzednika, bo jego historia nie zapamięta. Wszyscy obserwowaliśmy, jak trudno było mu znaleźć pracę. Proszę odpowiedzialnie pomyśleć o polskiej racji stanu. Dziękuję. Przebieg posiedzenia