Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję bardzo. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Panie Wicepremierze! Jesteśmy w bardzo trudnym momencie historycznym. Jesteśmy w momencie, w którym taka nieprzewidywalność w geopolityce stała się właściwie nową normą. To nie oznacza, że nam się tutaj redefiniują sojusze międzynarodowe. Stany Zjednoczone nadal są naszym największym i, mam nadzieję, wiernym sojusznikiem i największym krajem, jeżeli chodzi o Sojusz Północnoatlantycki i wkład militarny w ten sojusz. Natomiast nie możemy się fokusować tylko i wyłącznie jednotorowo. Dla nas jako Lewicy ważna jest również Europa, ważne są relacje międzynarodowe w ramach Unii Europejskiej i ważne są relacje z Ukrainą. Tak jak już mówił przewodniczący Kowal, Ukraina jest naszym sojusznikiem, tak samo jak Stany Zjednoczone. Nie jest oczywiście w ramach sojuszu NATO-wskiego, natomiast to ona ponosi ten niezwykły trud okupiony krwią, okupiony śmiercią dzieci, kobiet, dziesiątek tysięcy żołnierzy w walce z agresorem, którym jest Rosja. I to musi paść jasno. Niestety nie wszyscy na tej sali są w stanie to powiedzieć głośno, więc mówię to ja. NATO jest oczywiście fundamentem bezpieczeństwa Rzeczypospolitej. Pamiętajmy o tym, że siła NATO zależy od siły członków NATO, państw członkowskich. A więc w ramach tych zdolności militarnych to wzmacnianie naszego potencjału obronnego to jest wkład w bezpieczeństwo zarówno Europy, jak i państw NATO, sojuszu NATO-wskiego. To nie jest alternatywa dla NATO. Nie budujemy osobnego sojuszu wewnętrznego. Nie to jest ideą m.in. pomysłu dotyczącego SAFE. Mam nadzieję, że wszyscy zachowują się odpowiedzialnie w tej sprawie, że pan prezydent również podejmie odpowiedzialną decyzję i nie zawetuje tego programu, bo tylko osoba, która nie ma w sercu Polski, mogłaby to zrobić. Program SAFE to jest absolutnie wielka szansa, bo żadne państwo nie jest w stanie bez kredytów finansować tak dużych wydatków na zbrojenia. Nasz budżet i tak wytrzymuje bardzo wiele, a jak wiemy, są inne obszary, nie tylko obronność, które również łączą się z bezpieczeństwem, z pojęciem bezpieczeństwa. To są też obrona cywilna i bezpieczeństwo zdrowotne. Tak że nie możemy się skupiać tylko i wyłącznie na sektorze militarnym. Potrzebujemy wsparcia zewnętrznego, czyli wsparcia, finansowania z kredytu, który będzie znacznie korzystniej oprocentowany niż ten zawarty przez rząd Prawa i Sprawiedliwości w Korei. Ja nie przekreślam tego, że to były na tamten moment potrzebne inwestycje, potrzebne zakupy. Ale bądźmy szczerzy, 6% a 3% przy tak kolosalnych wydatkach i jeszcze innym horyzoncie czasowym spłaty to jest potężna różnica. Szanowni Państwo! Jesteśmy oczywiście sojusznikiem Ukrainy. Ukraina jest naszym sojusznikiem. I to socjaldemokraci w Parlamencie Europejskim wywalczyli, aby pieniądze europejskich podatników w jak największym stopniu wzmacniały właśnie europejski potencjał zbrojeniowy. Wzywaliśmy i nadal wzywamy do całkowitej konfiskaty rosyjskich aktywów w wysokości 200 mld euro znajdujących się w Europie, a następnie przekazania ich Ukrainie. Ale niestety to premier Belgii, należący do PiS-owskiej rodziny politycznej, blokuje to rozwiązanie. W Europie mamy też takich graczy, którym nie podobają się zasady, które nakładają na nich traktaty o Unii Europejskiej czy europejska Karta Praw Podstawowych. Nasi europarlamentarzyści działają na rzecz honorowania tych dokumentów i takich rozwiązań, jak np. przystąpienie do Prokuratury Europejskiej. Dzięki naszemu wspólnemu rządowi wreszcie staliśmy się członkiem tej prokuratury, bo nie chcemy, żeby wydawane europejskie nakazy aresztowania były tylko pustym kwitkiem. A więc jesteśmy państwem i jesteśmy jako lewica tą siłą polityczną, która nie tylko patrzy na Europę, na Stany Zjednoczone, lecz także widzi wyzwania w innych obszarach świata. Myślę tutaj o globalnym Południu. Tam bardzo mocno akcentują swoją obecność Chiny, ale też Rosja, i to jest bardzo niebezpieczne, dlatego że widziane już w przeszłości kryzysy migracyjne mogą się niestety powtórzyć, jeżeli będą właśnie Rosja czy Chiny podburzały narody tamtych państw lub wymuszały takie działania ekonomiczne, które będą niekorzystne dla państw afrykańskich i zmuszą obywateli tych państw do poszukiwania lepszego życia gdzie indziej, na północy, czyli w Europie. A więc Polska powinna aktywnie rozwijać te relacje gospodarcze i surowcowe z państwami globalnego Południa, i to nie jako jakąś alternatywę dla Zachodu, ale po prostu potraktować to jako dywersyfikację ryzyk, ale też pokazywanie szans, dawanie szans dostępu do nowych rynków, do nowych partnerstw, mając właśnie na względzie, z tyłu głowy, to, co mówiłam. To jest w naszym interesie, żeby państwom globalnego Południa wiodło się dobrze, a poziom życia ich obywateli był wyższy, niż jest obecnie, żeby nie musieli szukać jego poprawy w innych miejscach. Tak na marginesie walka z kryzysem klimatycznym też jest w tym celu, żeby ograniczyć migrację do Europy. Europa jest w punkcie zwrotnym i musi być zdolna do samodzielnego działania, po to żeby utrzymywać silne sojusze, dywersyfikować relacje, zawierać je i ponosić odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo, bez złudzeń, ale też bez izolacjonizmu. Europa po prostu nie może zastępować jednej zależności inną zależnością, jak chciałoby Prawo i Sprawiedliwość, czyli być właściwie chyba kolonią Stanów Zjednoczonych, a nawet nie Stanów Zjednoczonych, tylko Donalda Trumpa. Bo kiedy przyjdą do władzy demokraci, to już wtedy na pewno Prawo i Sprawiedliwość nie będzie tak entuzjastyczne wobec relacji ze Stanami Zjednoczonymi, tak jak nie było w przeszłości, kiedy prezydentem był prezydent Obama czy prezydent Biden. Kończąc moje wystąpienie, które będzie kontynuowane jeszcze przez mojego kolegę, członka Komisji Spraw Zagranicznych, byłego wiceministra spraw zagranicznych Andrzeja Szejnę: niezależność strategiczna to maraton, a nie sprint. Musimy podjąć ten trud i w nim uczestniczyć. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia