Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskie Stronnictwo Ludowe przedstawiam stanowisko wobec projektu ustawy o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw, druk nr 2250. Szanowni Państwo! To już jest drugi projekt ustawy. Cieszę się, że zarówno premier Władysław Kośniak-Kamysz, jak i Polskie Stronnictwo Ludowe swoim działaniem doprowadzili do zmian w przedłożonym projekcie. Czy te zmiany wypełniają oczekiwania wszystkich? Pewnie nie, ale to ważne, bowiem, proszę państwa, odstąpiono od rozwiązania przyznającego organom Państwowej Inspekcji Pracy kompetencje do arbitralnego stwierdzenia w drodze decyzji wydanej w toku jednoinstancyjnego postępowania istnienia stosunku pracy. Podtrzymano co prawda nadanie PIP kompetencji do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowę o pracę, doprecyzowany został jednak proces odwoławczy od decyzji inspektora. Odwołanie to będzie mogło być kierowane do okręgowego inspektora pracy, a następnie do sądu powszechnego. Do czasu prawomocnego orzeczenia decyzja inspektora będzie wstrzymana. Szanowni Państwo! Ciekawostka: do tej pory inspektor pracy mógł kierować się do sądu w sprawie ustalenia stosunku pracy, jeżeli jego zdaniem był niewłaściwy. W latach 2022-2023 łącznie takich spraw do sądu skierowano 94. Nie jest to zatem jakaś olbrzymia ilość. Wróćmy jednak do sprawy projektu. Projekt ten już nie wprowadza rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji inspektora, jak zakładała pierwsza propozycja. Według projektu okręgowy inspektor pracy w razie stwierdzenia nieprawidłowości będzie miał możliwość wyboru środka reakcji: od wydania polecenia do wydania decyzji stwierdzającej istnienie stosunku pracy lub skierowanie podwództwa do sądu. Trzeba oczywiście zauważyć jedną istotną sprawę. To strony pomiędzy sobą, pracodawca i pracownik, powinny - i robią to - określić warunki realizacji usługi czy też nawiązania stosunku pracy. Pytanie, czy dzisiaj Państwowa Inspekcja Pracy nie będzie korzystać z tych przywilejów w sposób nadmiarowy. Po decyzji inspektora strony, zarówno pracodawca, jak i pracownik, będą mogły zawrzeć umowę o pracę. Jeżeli taka czynność zostanie dokonana i uzyska aprobatę inspektora pracy, postępowanie zostanie zakończone bez potrzeby podejmowania dalszych czynności administracyjnych. Strony będą mogły też ukształtować łączący je stosunek cywilnoprawny w zakresie jego treści lub sposobu realizacji w taki sposób, aby usunąć elementy charakterystyczne dla stosunku pracy oraz wyeliminować zarzuty niezgodności związane z przepisami prawa pracy. Inspektor pracy zostanie wyposażony w kompetencje do wykonywania oceny prawidłowości realizacji wydanego polecenia. W przypadku oceny pozytywnej postępowanie również zostanie zakończone. Ocena negatywna będzie natomiast stanowić postawę do wszczęcia przez inspektora okręgowego postępowania administracyjnego albo do wydania decyzji ustalającej istnienie stosunku pracy, albo do wytoczenia powództwa o ustalenie istnienia lub treści stosunku pracy. Odwołanie od decyzji okręgowego inspektora pracy do sądu będzie można wnieść w terminie do 30 dni, a projekt przewiduje, że rozpatrzenie odwołania przez sąd ma nastąpić w ciągu 30 dni. Czy rzeczywiście tych wniosków będzie tak dużo? Jak mówiłem wcześniej, było ich 94 przez 2 lata. Ale jak się spojrzy na rychliwość sądów, to sami państwo wiecie, widać, że jednak może to nie być takie łatwe i te 30 dni może być trudne do utrzymania. Nowelizacja ma też wprowadzić ochronę pracowników przed niekorzystnym traktowaniem związanym z decyzją inspektora. W projekcie wskazano, że decyzja ta nie może być m.in. przyczyną wypowiedzenia stosunku pracy przez pracodawcę. Projekt przewiduje też wymianę informacji i danych między ZUS-em, Państwową Inspekcją Pracy i Krajową Administracją Skarbową na potrzeby kontroli i analizy ryzyka oraz usprawnienie kontroli Państwowej Inspekcji Pracy poprzez wprowadzenie tzw. kontroli zdalnych. Zakłada ponadto zwiększenie kar za wykroczenia przeciwko prawom pracowniczym. Musimy jednak pamiętać o swobodzie gospodarczej w zakresie zawierania umów, bowiem to, jak mówiłem wcześniej, strony określają, na jakich zasadach będą współpracować. Ustawa w żaden sposób nie powinna być instrumentem ułatwiającym jakimkolwiek instytucjom wprowadzanie zmian w tej materii. Chronić musimy bowiem zarówno przedsiębiorców, pracodawców, jak i pracowników. W proporowanym projekcie ustawy powinien się również znaleźć zapis zabraniający stosowania takich praktyk chociażby w zakresie ilości kontroli podmiotów, pracodawców kontrolowanych przez Państwową Inspekcję Pracy. Kamienie milowe, o których mówili moi przedmówcy, ta ustawa oczywiście je wypełnia. Pytanie, czy nie w sposób nadmiarowy. Szanowni Państwo! Projekt ten niewątpliwie wymaga dalszej konsultacji ze względu na wagę problemu i jego istotę. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia