Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Zanim przejdę do stanowiska mojego klubu, jednak muszę się odnieść przez chwilę do wypowiedzi pana posła, który przede mną mówił kompletnie nie na temat i wygłosił stek kłamstw. Chciałabym Wysokiej Izbie przypomnieć, że w czasach fatalnych rządów Prawa i Sprawiedliwości w Polsce zamknięto, uwaga, kilkadziesiąt porodówek. I o tym, że kobiety mają rodzić na SOR-ach, pan, panie pośle, kłamie. (Poseł Janusz Kowalski: Wstyd, wstyd.) Natomiast mówmy do rzeczy, bo to, że poseł Kowalski najczęściej mówi od rzeczy, to jest już jego indywidualny problem. W imieniu Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej chciałabym przedstawić Wysokiemu Sejmowi nasze stanowisko wobec projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych, druk nr 1899. Projekt autorstwa posłów Konfederacji mówi o podniesieniu z 1 tys. zł do 5 tys. zł kwoty zwolnienia z podatku od czynności cywilnoprawnych w dwóch przypadkach. O jednym z wielką swadą i poczuciem humoru, bardzo pięknie mówił pan poseł Wilk. Natomiast jakby trochę zapomniał o tej drugiej części i zdecydowanie mniej mówił o pożyczkach niż o umowie sprzedaży rzeczy ruchomych. Na pierwszy rzut oka ta ustawa wydaje się racjonalna dla indywidualnego podatnika, nawet uzasadniona ekonomicznie. Pan poseł był łaskaw wspomnieć o skumulowanej inflacji. Rzeczywiście ten fatalny rząd Prawa i Sprawiedliwości zafundował Polakom w ostatnich latach swojego rządzenia ogromną inflację. Ten podatek inflacyjny płacili najbiedniejsi, wszyscy to pamiętamy. Natomiast jakie mamy zastrzeżenia do tej ustawy? Diabeł jak zawsze tkwi w szczegółach. Po pierwsze, nie ma w tej ustawie rekompensaty ubytku dochodów dla gmin, a ten podatek PCC idzie właśnie do gminy. To, że będą prawdopodobnie jakieś oszczędności na mniejszych czynnościach administracyjnych... No tyle, że organ podatkowy to jest urzędnik urzędu skarbowego, znaczy naczelnik urzędu skarbowego, a tutaj mamy gminę. Więc tego mechanizmu państwo nie zaproponowali. Nie sądzę, żeby gminy polskie ucieszyły się, że nagle dostaną, to jest państwa szacunek, 500 mln zł mniej w skali roku. Więc to jest jeden taki mankament tej ustawy, który w naszej ocenie jest poważny. I teraz przejdę do tego drugiego przypadku, podniesienia o 400%, a więc naprawdę sporo, kwoty dotyczącej umowy pożyczki. Powiedzmy jeszcze to Wysokiej Izbie: pożyczki, umowy zawieranej między obcymi osobami, bo przecież zwolnienie dla tej grupy zerowej i pierwszej w podatku od spadków i darowizn istnieje. Wydaje się, że nie mamy tu jakiegoś uzasadnienia społecznego ani nie chronimy majątku rodzinnego, który jest chroniony w innym przepisie, i że taka pożyczka od zupełnie obcych sobie osób w zasadzie powinna podlegać temu podatkowi. Kwota oczywiście może być dyskutowana, ale też pan poseł nie wspomniał o tym, że w 2019 r. ten podatek - nie kwota, tylko poziom podatku - został obniżony z 2% do 0,5%. Więc ustawodawca też widzi, że sytuacja ekonomiczna się zmienia. I teraz tak. Nie będziemy składać wniosku o odrzucenie tego projektu. Chcemy nad nim procedować, znowu wbrew temu, co kłamliwie tutaj mówił poseł Kowalski. Natomiast zwracamy się do ministra finansów o to, żeby zrobił taką analizę podatku od czynności cywilnoprawnych, szczególnie jeśli chodzi właśnie o umowę sprzedaży rzeczy ruchomych, i przygotował projekt, który z jednej strony zrekompensuje ubytek dochodów gminom, a z drugiej strony rzeczywiście zaadresuje to, o czym pan poseł przedstawiciel wnioskodawców był łaskaw powiedzieć, że ta skumulowana inflacja z czasów rządów PiS powoduje, że absolutnie te kwoty są nieadekwatne do dzisiejszej rzeczywistości ekonomicznej. Bardzo dziękuję. Przebieg posiedzenia