Pełna wypowiedź
5 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Wysoki Sejmie! Ustawa o Prawie oświatowym jest niezmiernie ważna z perspektywy budowy silnego państwa, bo to wielki dylemat, przed którym staje każdy ustawodawca, co robić, żeby zatrzymać niekorzystne procesy demograficzne. Tsunami demograficzne, szanowni państwo, niestety jest faktem. W 2023 r. urodziło się 273 tys. dzieci, w 2025 r. - 238 tys. dzieci. W 2029 r. dzieci pomiędzy 7. a 14. rokiem życia będzie o ok. 5% mniej. Teraz obowiązkiem państwa, obowiązkiem odpowiedzialnych polityków jest zadbanie o to, żeby zapewnić dzieciom równy dostęp do edukacji. Demografia nie uderza równo. Wyludniają się polskie wsie i polskie miasteczka. A sercem życia każdej miejscowości jest szkoła - szkoła jak najbliżej domu, szkoła, która gwarantuje dziecku dobrą jakość edukacji. Oczywiście można przyjąć strategię PiS-u, który wiedząc o zbliżającym się demograficznym tsunami, nie zrobił praktycznie nic. Co zrobili? Zlikwidowali in vitro. Doprowadzili do tego, że przez likwidację gimnazjów zlikwidowali 5 tys. szkół. Przy okazji likwidacji gimnazjów został przepchnięty i wydłużony problem szkół podstawowych, ale nie znaleźli realnego rozwiązania. (Poseł Elżbieta Witek: Co pani opowiada za głupoty?) Zadbali wyłącznie o to, żeby uprawiać politykę, ale równocześnie zlikwidowali w czasie 8 lat swoich rządów 1400 szkół, głównie wiejskich. (Poseł Joanna Borowiak: Kto pani to napisał?) Jaką mieli ofertę społeczną? Żadnej. Dla kobiet mieli ofertę: pokoje do wypłakania. (Poseł Joanna Borowiak: Cyniczne wykorzystanie i manipulacja.) Nie mieli realnych programów wsparcia. Zagłodzili nauczycieli słabymi wynagrodzeniami. Dewastowali samorządy, które utrzymują polską oświatę, a jedynym ich rozwiązaniem było nakazanie trzymania pustych szkół. 150 pustych szkół za czasów rządów PiS-u w 2023 r. (Poseł Elżbieta Witek: Do kogo pani to mówi?) Co to daje? Czy to poprawia jakość edukacji? Czy to wspiera kształcenie dzieci w regionach wiejskich, zdepopulizowanych? Absolutnie nie. Projektem, który wspiera małe szkoły, który ratuje ich istnienie, są nasze działania zaproponowane w tej ustawie. Ale to nie jest jedyne nasze działanie prodemograficzne. (Poseł Barbara Bartuś: W oświacie? W edukacji zdrowotnej?) Przywróciliśmy in vitro i dzięki naszym działaniom już 10 tys. dzieciaków się urodziło, które za ich rządów nie miałyby szansy się urodzić. Podnieśliśmy świadczenie do 800+. Dzięki temu są większe pieniądze. (Poseł Joanna Borowiak: Kłamstwo!) (Poseł Elżbieta Witek: Bezczelne.) Co więcej, wiecie państwo, na co oni mieli pieniądze w oświacie? Przypomnę, willa+, na to szły pieniądze. Te same środki przeznaczyliśmy na remonty i odbudowę małych wiejskich szkół. Bo oni o wsi tylko mówią, a oferta, jaką mieli dla wsi, to był zielony ład. Oto ich polityka. Podnieśliśmy nakłady na oświatę - dzięki temu samorządom łatwiej jest utrzymywać szkoły - z 65 mld w ich czasach do 115 mld w naszych czasach. I to wszystko nasze starania. Dzięki premierowi Donaldowi Tuskowi odblokowaliśmy środki z KPO. Dzięki temu każda polska szkoła ma szansę na inwestycje, również w najnowsze technologie. 12 tys. pracowni AI, 4 tys. pracowni STEM. To wielki rozwój. I tutaj nie ma patrzenia, czyj to samorząd, tak jak było w waszych czasach. Inwestycje idą równo, tam, gdzie są potrzebne, a nie tak, jak wy robiliście, czyli tam, gdzie są wasi ludzie. (Poseł Anna Paluch: Kłamiesz!) Co proponujemy w ustawie o małych szkołach? Przede wszystkim proponujemy, żeby mała szkoła przy tym niżu demograficznym mogła istnieć jak najbliżej domu, by samorządowiec, który chciałby wykonać jakieś działanie, musiał najpierw przeprowadzić konsultacje społeczne. Tego nie było i wobec tego posłowie PiS-u nie protestują, bo najpierw musi samorządowiec porozmawiać z rodzicami i zaproponować dzieciom dobre warunki kształcenia, dobre warunki lokalowe. I jeżeli zdecydowałby się na wariant, że mała szkoła jest najbliżej domu, czyli dla klas I-III, przedszkola, a później starsze dzieci dowożone są do większej szkoły, gdzie proszę państwa, nauka w takich warunkach po prostu jest lepsza, bo jest dobra sala gimnastyczna - to również nasze inwestycje - warunki nauczania są znacznie lepsze, nauczyciele są zatrudnieni bezpiecznie, to samorządowiec musi zapewnić dojazd, musi zadbać o tę szkołę. Opowiem państwu o praktyce polityków PiS. Małopolska. Wiecie, co robi wasz samorządowiec? Robi to, co robili czasami czyściciele kamienic. Niszczy szkoły, gdzie nie podobają mu się działania mieszkańców. Zamknął jedno piętro, nie robi remontów, nie robi inwestycji, doprowadza do upadku szkoły. I to jest polityka waszych samorządowców. To wasi samorządowcy likwidują szkoły na wsi i to wasi samorządowcy doprowadzają do awantur społecznych. My chcemy tę szkołę uratować, bo wiemy, że dla każdego dziecka najważniejsza jest dobra edukacja blisko domu. (Poseł Marek Suski: Przed tobą trzeba ratować szkołę.) Co więcej, rozwiązania, które proponujemy, są korzystne dla nauczycieli, bo mają jedno miejsce pracy, jednego pracodawcę i łatwiej jest im planować grafik. Ale wy nie szanujecie nauczycieli tak samo jak samorządowców. Trzeba sobie zadać tak naprawdę pytanie o esencję działania PiS. Czemu są przeciw? Bo to są rozwiązania dobre. Bo doskonale wiedzą, że dla naszego rządu oświata jest priorytetem i widać to w wynagrodzeniach nauczycieli, i widać to w środkach przeznaczonych na oświatę. Bo oni chcą chaosu społecznego. Bo oni chcą walki. Bo oni chcą upokorzyć polską wieś tylko po to, żeby potem przyjść jako wybawcy. (Poseł Elżbieta Witek: Co to znaczy: oni?) Nie zrobiliście nic. Wasza oferta dla dzieci ze wsi była taka: zlikwidujemy gimnazja, a pieniądze, zamiast przeznaczyć na remonty szkoły, damy na willę+ dla swoich kolesiów. Proponujemy odbiurokratyzowanie procesów tak, żeby nauczycielom pracowało się lepiej, a kuratoria, żeby mogły zająć się tym, do czego są powołane. (Poseł Elżbieta Witek: Czy pani w szkole była kiedyś?) Oni są przeciwko. Tylko dlatego, że widzą w tym polityczne paliwo. Szanowni Państwo! Państwo Posłowie! Każda ręka podniesiona przeciwko tej ustawie jest de facto zagłosowaniem za likwidacją szkół. Oni chcą likwidować szkoły, oni chcą niszczyć polską wieś, oni uprawiają politykę partyjną na krzywdzie dzieci. Teraz krzyczą, bo ich to boli, bo wiedzą, że w ich miasteczkach, w ich miejscowościach będą rozliczeni za to, że zadziałają przeciwko polskiej wsi. (Poseł Joanna Borowiak: Nie przekonała nas pani.) Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„Ludzie, douczcie się przed wyjściem na mównicę, chociażby odnośnie do tego, do czego się odnosicie."
Minister Nowacka broni ustawy oświatowej i atakuje PiS za nieprzygotowanie.
- neutralny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„Prawa i obowiązki uczniów, te same, które dotyczą ponad 4 mln dzieci i nastolatków w polskich szkołach, są dziś rozsiane w kilkunastu aktach prawnych."
Minister edukacji zaprezentowała projekt ustawy porządkujący prawa i obowiązki uczniów.