Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu (druk nr 2110). 25. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy - Przepisy wprowadzające ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu (druk nr 2111). Poseł Dariusz Matecki (tekst niewygłoszony): Dotyczy rządowego projektu ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu Projekt, nad którym dziś procedujemy, stanowi próbę obejścia art. 18 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, który jednoznacznie stanowi, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. Tworzy się instytucję quasimałżeńską - z katalogiem wzajemnych obowiązków, wspólnością majątkową, alimentacją, dziedziczeniem, reprezentacją przed organami publicznymi, a więc z elementami konstytutywnymi dla małżeństwa i rodziny. To nie jest zwykła umowa cywilna. To próba ustanowienia równoległej instytucji prawa rodzinnego pod inną nazwą. Projekt wprowadza rozwiązania, które zrównują w wielu obszarach skutki tej umowy z małżeństwem, ingerują w system prawa rodzinnego, spadkowego, podatkowego i majątkowego, tworzą nowy ˝status˝ rejestrowany w aktach stanu cywilnego. To wprost uderza w konstytucyjnie chronioną tożsamość instytucji małżeństwa. Pytania W jaki sposób projektodawca uzasadnia zgodność projektowanej instytucji z art. 18 Konstytucji RP, skoro tworzy równoległą formę prawną o cechach tożsamych z małżeństwem? Czy sporządzono szczegółową analizę konstytucyjną dotyczącą ryzyka uznania tej ustawy za próbę obejścia konstytucyjnej definicji małżeństwa? Dlaczego projekt nie został poprzedzony wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z art. 18 konstytucji? Skoro umowa skutkuje nadaniem ˝statusu osoby najbliższej w związku˝ i jest rejestrowana w rejestrze stanu cywilnego (art. 9), to czy nie mamy do czynienia z faktycznym stworzeniem nowej kategorii stanu cywilnego? Dlaczego projektodawca twierdzi, że nie jest to alternatywa dla małżeństwa, skoro skutki prawne są w wielu obszarach zbliżone? Czy przewidywane są konsekwencje międzynarodowe, np. uznawanie tej instytucji za odpowiednik małżeństwa w innych jurysdykcjach? Na jakiej podstawie konstytucyjnej przyznaje się możliwość obowiązku alimentacyjnego po rozwiązaniu umowy (art. 8 ust. 3)? Czy projektodawca przeanalizował skutki dla systemu pomocy społecznej i świadczeń rodzinnych? Jakie będą skutki dla praw dzieci biologicznych i innych spadkobierców ustawowych? Czy nie powstanie presja legislacyjna na dalsze zrównywanie tej instytucji z małżeństwem, w tym w zakresie adopcji? Dlaczego projekt dopuszcza rozwiązanie umowy jednostronnym oświadczeniem przed notariuszem (art. 30), podczas gdy rozwiązanie małżeństwa wymaga orzeczenia sądu? Czy taka konstrukcja nie prowadzi do osłabienia stabilności relacji, które ustawodawca jednocześnie chce traktować jako równoważne rodzinie? Czy przeprowadzono analizę wpływu na system podatkowy, świadczenia rodzinne, prawo pracy i ubezpieczenia społeczne? Czy projekt nie doprowadzi do stopniowego rozmycia konstytucyjnego modelu małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny? Czy rząd przyznaje, że jest to etap przejściowy w kierunku dalszych zmian w definicji małżeństwa? Ten projekt nie jest neutralną regulacją umowną. To systemowa przebudowa prawa rodzinnego w drodze zwykłej ustawy, bez zmiany konstytucji. Wysoka Izbo! Art. 18 konstytucji nie jest deklaracją symboliczną. Jest normą ustrojową. Każda próba tworzenia instytucji konkurencyjnej wobec małżeństwa musi być oceniana jako ingerencja w fundament konstytucyjnego ładu. Dlatego domagam się jasnych, jednoznacznych odpowiedzi rządu na przedstawione pytania. Dotyczy rządowego projektu ustawy - Przepisy wprowadzające ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu Ten projekt w sposób oczywisty narusza aksjologiczne i normatywne podstawy ustroju Rzeczypospolitej Polskiej. Art. 18 konstytucji stanowi wprost, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. Projektodawca, zamiast wzmacniać instytucję małżeństwa, wprowadza do systemu prawnego quasimałżeństwo pod inną nazwą, rozszerzając je na dziesiątki ustaw, nadając mu skutki majątkowe, procesowe, podatkowe i administracyjne analogiczne do skutków małżeństwa. To nie jest techniczna korekta przepisów. To jest głęboka zmiana ustrojowa dokonywana zwykłą ustawą. W opinii pierwszego prezesa Sądu Najwyższego wskazano już wcześniej, że tego typu koncepcje budzą poważne wątpliwości konstytucyjne w świetle art. 18 konstytucji. Rząd próbuje obejść konstytucję przez stworzenie instytucji konkurencyjnej wobec małżeństwa, podważając jego wyjątkowy charakter i konstytucyjną ochronę. Pytania Czy rząd sporządził szczegółową opinię konstytucyjną dotyczącą zgodności projektu z art. 18 konstytucji? Proszę o wskazanie autora i pełnej argumentacji. W jaki sposób projektodawca uzasadnia tworzenie instytucji prawnej o skutkach zbliżonych do małżeństwa, skoro konstytucja wprost wyróżnia małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny objęty szczególną ochroną? Czy projekt nie prowadzi do relatywizacji konstytucyjnej definicji małżeństwa poprzez wprowadzenie alternatywnej, równoległej konstrukcji prawnej? Ten projekt nie jest techniczną nowelizacją. To próba systemowej zmiany definicji i roli małżeństwa w polskim porządku prawnym, dokonana bez zmiany konstytucji. Art. 18 konstytucji nie jest deklaracją symboliczną. To norma ustrojowa. Państwo ma obowiązek szczególnej ochrony małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, a nie tworzenia konstrukcji konkurencyjnych wobec niego. Dlatego pytam rząd wprost: Czy macie państwo odwagę przyznać, że proponujecie głęboką zmianę ustrojową, czy nadal będziecie twierdzić, że to jedynie ˝techniczne dostosowanie przepisów˝? Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„3 mld zł na telewizję publiczną, która szczuje, kłamie i manipuluje. Mam dla was świetną wiadomość. 15 października z tym skończymy, a te 3 mld pójdą na leczenie chorych na raka."
Atak na koalicję rządzącą za złamanie obietnicy przekazania 3 mld zł z TVP na leczenie raka.
- konfrontacyjny · pos. 56
„wyrażam stanowczy sprzeciw wobec kolejnych prób drenowania portfeli Polaków poprzez skokowe podnoszenie podatków."
Poseł Matecki kwestionuje rządowy projekt podwyżki akcyzy na pody, zarzucając brak analiz.
- neutralny