Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Program SAFE w swoich głównych założeniach jest dokładnie tym, czego potrzebuje tak Polska, jak i Europa. I to zarówno, jeżeli chodzi o obronność, jak i o gospodarkę. Oparty na tanim, wspólnym kredycie program inwestycyjny na rozwój polskiego i europejskiego przemysłu obronnego to jest szansa, którą jako Polska musimy wykorzystać, dlatego zagłosujemy za. Dlatego też będziemy patrzeć rządzącym na ręce, bo tego wielkiego impulsu rozwojowego zmarnować nie można. I z tego powodu pewnie też poprzemy część rozsądnych poprawek Prawa i Sprawiedliwości, jeżeli mają one wzmocnić kontrolę nad programem. Ale nie stać nas na to, żeby z tej szansy rezygnować. Choć dzisiaj słyszeliśmy bardzo koncyliacyjne wystąpienie posła Śliwki i racjonalne uwagi co do treści tej ustawy, to głos prawicy oraz Prawa i Sprawiedliwości w tej kwestii nie zawsze jest równie rozsądny. Słyszymy dużo głosów kompletnie niezrozumiałego uporu PiS-u, który normalnie obronność i rozwój zwykł odmieniać przez wszystkie przypadki, a teraz bardzo wybrzydza na program, który te dwa cele realizuje. Prawicy nie podoba się tani europejski kredyt. Nie podoba się na tyle, że czasem ciężko zrozumieć, czy słyszymy Leszka Balcerowicza, polityka PiS-u, czy ministra finansów Niemiec za czasów Angeli Merkel, bo tak bardzo nie chcecie taniego kredytu, z którego finansować będziemy rozwój Polski. Co ciekawe, Prawo i Sprawiedliwość nie miało takich zastrzeżeń, kiedy braliśmy dwukrotnie droższy kredyt na zakup amerykańskiego uzbrojenia. I tu nie chodzi o kwestionowanie jakichś konkretnych zakupów, ale ta logika po prostu nie trzyma się kupy. Polska i Europa jak kania dżdżu potrzebują ambitnych, publicznych inwestycji w przemysł. I to właśnie przez niemiecką ortodokcję budżetową, przez to, że takich inwestycji przez dekady brakowało, świat Europie uciekł. Dobrze, że to się zmienia. Kolejny zarzut, już zupełnie niezrozumiały dotyczy tego, dlaczego te pieniądze mają być inwestowane w Europie, w Polsce, a nie w Ameryce. To już brzmi jak lobbing na rzecz amerykańskich firm zbrojeniowych. Z Europą wiążą nas najsilniejsze więzy gospodarcze, polityczne i społeczne. W przypadku wojny to Europa będzie gwarancją najpewniejszych dostaw uzbrojenia, bo po prostu jedziemy na tym samym wózku. Nie możemy zamykać oczu na te proste fakty. Amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa, do których się przyzwyczailiśmy, które są dla nas ważne, chwieją się w podstawach. I to nie tylko przez czasami kompletnie nieprzewidywalną administrację Trumpa, lecz także przez to, że Amerykanie w swoich dokumentach strategicznych zapisują, że obrona naszego regionu przed Rosją nie jest na szczycie ich priorytetów, delikatnie mówiąc. Oczywiście prawica ma rację, że wyroki Komisji Europejskiej bywają arbitralne i politycznie uzasadniane. To jest fakt, ale wciąż mamy na Unię Europejską większy wpływ niż na decyzje strategiczne na drugim końcu globu. Dziś to nie naiwna wiara w nieomylność Europy ani równie naiwny antyamerykanizm, ale twardy interes Polski, naszej obronności, każe nam stawiać na Europę. Dlatego poprzemy ten program i będziemy patrzeć rządzącym na ręce. Poprzemy też zapewne część poprawek Prawa i Sprawiedliwości, które dążą do usprawnienia tego programu. Dziękuję. Przebieg posiedzenia