Pełna wypowiedź
5 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
To, co słyszymy w ostatnich dniach... Polacy są karmieni kłamstwami, półprawdami, manipulacjami, które mają przykryć waszą niekompetencję i waszą nieudolność, ale też usprawiedliwiacie zwykły bandytyzm. Czas na fakty. Pan poseł Ciecióra wychodzi i za każdym razem atakuje mnie, atakuje Polskie Stronnictwo Ludowe. Robi to syn posła z PSL. Jedyna partia, z której był posłem tata pana posła Ciecióry, to PSL. To, że się nie dostał do Sejmu z tych list, trudno, ale musi pan to jakoś przeżyć. Przeszkadza panu moje morsowanie, do którego pan ciągle nawiązuje. Nie beczkę wystawiłem na licytację, tylko wspólne morsowanie. (Wesołość na sali) Trzeba czytać ze zrozumieniem. A jakoś nie przeszkadza panu roznegliżowany pan Jacek Sasin, poseł Jacek Sasin, w samym ręczniczku, który w Telewizji Republika epatuje nagością razem z pseudoredaktorem Kłeczkiem. (Poseł Konrad Frysztak: Przy wyłączonym piecyku.) Mówią, że morsowanie to piękna sprawa. To zdecydujcie się: albo wspieracie, albo nie wspieracie. Po pierwsze, sprawa listy produktów chronionych w umowie Mercosur. Krzyczycie dzisiaj, że rząd nie zabezpieczył polskich produktów, że na liście są tylko polska wódka i żubrówka. To szczyt bezczelności. Pytam was, kto w 2019 r. rządził, kiedy te listy były zatwierdzane. No wy. W głowie mieliście tylko żubrówkę i polską wódkę, nic więcej. Kto wpisał te dwa produkty na listę? Przez kolejne 4 lata nie zrobiliście totalnie nic, żeby na tej liście znalazły się kolejne produkty. To był rząd Prawa i Sprawiedliwości i to jest wasze dziedzictwo. My musimy teraz sprzątać po was, po waszych zaniedbaniach, a wy macie czelność nas atakować? To wy zostawiliście rolników z listą sprzed 5 lat. Spokojnie. Wolę mieć pseudonim ˝Mercosur˝ niż ˝Zero˝, ˝Miękiszon˝ czy tym podobne......bo w sprawie Mercosuru my zrobiliśmy wszystko. Wy nie zrobiliście nic. Powiedziałem ostatnio, że nie przeczytałem całej umowy. Tak, 4 tys. stron. Od tego mam prawników, ekspertów, żeby mi przygotowali właściwe analizy. Ale wy, mam wrażenie, przeczytaliście ją teraz, nie wiem, w jakiej części, ale nie czytaliście jej wtedy, kiedy były podejmowane decyzje. Nie reagowaliście na to, żeby zablokować tę umowę. Uchwała polskiego rządu z 26 listopada 2024 r. Pierwsza uchwała polskiego rządu w tej sprawie. Po drugie, uchwała parlamentu została podjęta dopiero, jak my rządzimy. Was nie było na to stać. Nie zrobiliście nic, żeby przekonać... Mówicie o Europejskiej Partii Ludowej. A gdzie jest EKR? To nie jest sprawa poszczególnych frakcji, tylko krajów członkowskich. Tę lekcję powinniście odrobić. Przecież jednym ze sztandarowych haseł wyborczych pana prezydenta było: Zablokuję Mercosur. I co zrobił w tej sprawie? Pojechał do Włoch, porozmawiał z panią premier Meloni. I niestety Włosi się wyłamali, nie chcieli zablokować tej umowy. Gdzie wasze działanie? Nasz sprzeciw jest jednoznaczny od początku i zdania nie zmieniamy. Próbowaliśmy zbudować mniejszość blokującą. Nie udało się. Wprowadziliśmy klauzule ochronne, które będą obowiązywać. Ale jeśli trzeba, będziemy kierować wniosek do TSUE z pozycji Polski. Wreszcie sprawa trzecia, najbardziej bolesna dla mnie - atak na mój dom i moją rodzinę. Słyszę z tej strony sali głosy oburzenia, że zamknięto rolnika za wylanie gnojówki, że to atak na wolność słowa. Szanowni państwo, nie kłamcie. Ten człowiek, po pierwsze, nigdy nie był rolnikiem i nim nie jest. To jest jego kolejna akcja. Nie wiem, inspirowany czy finansowany przez was. Chodzi o skarżenie, chodzi o straszenie śmiercią. Czy jest na to wasza zgoda? Nie porównujcie tego do strajków rolników z lat 2020-2021. To był już sprzeciw rolników wobec tego, co zrobiliście. Wprowadziliście antyrolniczą ustawę z własnej inicjatywy. Ani Mercosur wam tego nie kazał robić, ani Ursula von der Leyen. Wyście zrobili to sami. Sami zrobiliście, na wasz wniosek. I dziwicie się, że rolnicy wyszli zaprotestować? Zostałem... W zasadzie nie ja, bo ja byłem tu, w Sejmie, ale moja rodzina została brutalnie zaatakowana. Wszedł człowiek na posesję, groził śmiercią. Tę decyzję podjęła prokuratura. Nie jest to moja decyzja. I proszę nie porównywać tego do strajków, gdzie mówi się o tym, co trzeba zmienić, co trzeba zrobić, a nie: bandyckie metody. (Poseł Joanna Borowiak: Nieprawda! Mój dom zaatakowano. Gdzie pan był wtedy, panie ministrze? 300 osób wysłaliście pod mój dom.) Mam nadzieję, że pani poseł zgłosiła to wtedy do prokuratury i prokuratura pod rządami Zbigniewa Ziobry zrobiła z tym porządek i wyciągnęła konsekwencje. (Poruszenie na sali) Jeśli ktoś panią atakował, miała pani prawo się bronić. (Poseł Joanna Borowiak: Wy jesteście odpowiedzialni za to.) Szanowni Państwo! Miał być wniosek o odwołanie ministra. Gdzie jest ten wniosek? Jesteście kłamcami i tchórzami. Nie macie siły, żeby stanąć do poważnej dyskusji. Jedyna rzecz, na którą was stać, to podejście i krzyk pana posła Błaszczaka. Jak na targu, jak przekupa, która podchodzi, która nie ma odwagi stanąć do debaty. (Poseł Konrad Frysztak: Znowu idzie.) (Poseł Mariusz Błaszczak: Nie mam innej możliwości, więc korzystam z tego.) Nie ma pan odwagi. (Poseł Mariusz Błaszczak: Złożymy wniosek o pana odwołanie, niech pan będzie tego pewien. Pan powinien się podać honorowo do dymisji.) Pan już dawno powinien się podać do dymisji, nawet z funkcji posła. Marszałek: Panie pośle, proszę panów... Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefan Krajewski: Szanowni Państwo! Pan Błaszczak dołączył właśnie do grona miękiszonów. Dziękuję bardzo. (Poseł Konrad Frysztak: Kurtyna.) Przebieg posiedzenia