Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję bardzo. Szanowny Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Mam niezmierny zaszczyt w imieniu Klubu Parlamentarnego Polskie Stronnictwo Ludowe przedstawić nasze stanowisko dotyczące projektu zmian Kodeksu wyborczego, który jest naszego autorstwa, a który przywraca Polkom i Polakom realny wpływ na kształtowanie lokalnej władzy i pełne prawo decydowania o tym, kto ma ich reprezentować i zarządzać sprawami ich wspólnoty samorządowej. Z uwagi na czas wystąpienia krótko przytoczę jeszcze raz w tym miejscu argumenty, które podnosiliśmy, uzasadniając ten projekt, a także podam czy obalę pewne nieprawdziwe stwierdzenia przeciwników tego przedłożenia. Obowiązująca dwukadencyjność wójtów, burmistrzów, prezydentów miast ogranicza przede wszystkim zagwarantowane Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, bo nie ma w niej na ten temat ani jednego słowa, czynne i bierne prawo wyborcze. Jest złamaniem demokratycznych reguł w stosunku nie tylko do obywateli, lecz również do osób ubiegających się o pełnienie funkcji organu wykonawczego w gminach. Dwukadencyjność eliminuje z marszu wielu dobrych, sprawdzonych, doświadczonych liderów. Nie potrzeba wielkiej logiki i jakiegoś szczególnego wnioskowania, żeby ustalić, że wójt, burmistrz, prezydent miasta cieszy się zaufaniem społecznym nie z powodu jakichś układów, lecz dlatego, że jest po prostu dobrym menedżerem, kreatywnym i skutecznym samorządowcem, a zmuszanie go do odejścia tylko dlatego, że mija druga kadencja, na pewno nie przyniesie korzyści wspólnotom lokalnym. Nie jest też prawdziwa lansowana również na tej sali teza, że dwukadencyjność jest sposobem na zabetonowanie w samorządzie, bo spośród 2479 gmin w Polsce zmiana wójta, burmistrza lub prezydenta miasta w wyniku terminowych wyborów nastąpiła od 2006 r. aż w 87% jednostek. Ponadto od 2010 r. w wyniku terminowych wyborów dochodziło do zmian personalnych na stanowiskach wójtów, burmistrzów, prezydentów miast w 30-40% wszystkich gmin w każdych wyborach. Brak dwukadencyjności nie ogranicza też ani nie jest żadną przeszkodą dla aktywnych młodych ludzi, którzy chcą pracować w samorządzie. W wielu gminach w kraju, w tym w mojej Wielkopolsce, obecni wójtowie i burmistrzowie zaczęli pełnić swoje funkcje w bardzo młodym wieku, i to jeszcze przed 2018 r. Dwukadencyjność może też prowadzić do myślenia krótkoterminowego kosztem tego strategicznego. Jeśli wójt wie, że ma przed sobą tylko dwie kadencje, może skupić się, szczególnie w tej pierwszej kadencji, na działaniach dających szybkie efekty pod publikę, zamiast realizować trudne, wymagające poświęcenia czasu, ale też bardzo potrzebne zadania. Sprzyja to polityce tu i teraz, a nie długofalowej strategii działania. Dwukadencyjność jest rozwiązaniem narzuconym centralnie - powinniśmy o tym pamiętać - przez władzę ustawodawczą, a to lokalna społeczność zgodnie z duchem samorządności powinna kształtować liczbę kadencji. Utrzymanie dwukadencyjności stwarza też pokusę pozorowanych roszad i zmian, gdzie obecny zastępca wójta, burmistrza, prezydenta miasta po prostu zamieni się funkcjami z poprzednikiem. W przeważającej większości państw europejskich, bo też był podnoszony taki argument, o ugruntowanej tradycji samorządowej nie istnieją żadne sztywne limity kadencji. Polska, wprowadzając dwukadencyjność, postąpiła wbrew dominującemu trendowi zaufania do mądrości i dojrzałości społecznej wyborców w danej gminie. Zniesienie dwukadencyjności, szanowni państwo, poparła strona samorządowa Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Popiera je w rozmowach każdy wójt, burmistrz i prezydent miasta, bez względu na sympatie polityczne lub przynależność partyjną, bez względu na komitet, z którego ubiegał się o swoją funkcję. Popierają te zmiany też wszystkie organizacje samorządowe w Polsce. Dlatego uprzejmie proszę wszystkie kluby i koła zasiadające w Wysokiej Izbie o poparcie propozycji Polskiego Stronnictwa Ludowego w tym zakresie. Jest to ustawa opowiadająca się za silnym i skutecznym samorządem gminnym, wolnym od nacisków centralnych. Jest to ustawa gwarantująca pełnię praw wszystkim mieszkańcom wspólnot samorządowych w Polsce, tak aby tylko od ich demokratycznej i wolnej decyzji wyrażonej w wyborach bezpośrednich zależało, kto ma zarządzać gminą i reprezentować ich w kolejnej kadencji. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia