Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Poseł Arkadiusz Sikora (tekst niewygłoszony): Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Lewicy przedstawiam stanowisko dotyczące poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o obywatelstwie polskim z druku nr 1888. Debatujemy dziś nad projektem ustawy, który - według wnioskodawców - ma sprzyjać integracji cudzoziemców. Jednak po wnikliwej analizie muszę stwierdzić, że mamy do czynienia z regulacją, która nie tylko nie rozwiązuje realnych problemów integracyjnych, ale wręcz może je pogłębić, tworząc bariery nadmierne, arbitralne i słabo uzasadnione. Po pierwsze, radykalne wydłużenie okresów pobytu wymaganych do uznania za obywatela polskiego - z 3 do 10 lat w podstawowym trybie - nie zostało poparte żadnymi danymi empirycznymi. Projektodawcy nie przedstawiają badań, które dowodziłyby, że dotychczasowy 3-letni okres był niewystarczający z punktu widzenia integracji. Integracja to proces jakościowy, a nie wyłącznie kalendarzowy. Długość pobytu sama w sobie nie gwarantuje ani lojalności wobec państwa, ani aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym. Po drugie, wymóg znajomości języka polskiego na poziomie C1, zarówno w mowie, jak i w piśmie, jest rażąco nieproporcjonalny. Poziom ten odpowiada zaawansowanej, niemal akademickiej biegłości językowej. W praktyce oznacza to, że wielu cudzoziemców doskonale funkcjonujących zawodowo, płacących podatki i wychowujących dzieci w Polsce zostanie trwale wykluczonych z możliwości uzyskania obywatelstwa. Co więcej, projekt nie przewiduje żadnych wyjątków dla osób starszych ani realnych mechanizmów wsparcia w nauce języka. Po trzecie, wprowadzenie obowiązku uzyskania pozytywnej opinii komendanta Policji budzi poważne wątpliwości konstytucyjne. Kryteria wydawania takiej opinii nie zostały określone w ustawie, co otwiera pole do uznaniowości i nierównego traktowania. Obywatelstwo jako jedno z podstawowych praw statusowych nie może zależeć od niejasnej, nieweryfikowalnej oceny organu administracyjnego. Po czwarte, projekt przewiduje wykluczenie z procedury osób, które korzystały z pomocy społecznej w ostatnich 5 latach. To rozwiązanie szczególnie niepokojące, bo uderza w osoby, które znalazły się w trudnej sytuacji życiowej, często niezależnej od nich samych. Państwo najpierw oferuje wsparcie, a następnie karze za skorzystanie z niego, odbierając szansę na pełną integrację obywatelską. To podejście sprzeczne z zasadą sprawiedliwości społecznej. Po piąte, Państwowy Egzamin Obywatelski został zaprojektowany w sposób skrajnie blankietowy. Zakres, forma, kryteria oceny - wszystko to ma zostać określone dopiero w rozporządzeniu ministra. W praktyce oznacza to przekazanie władzy decydującej o dostępie do obywatelstwa poza kontrolę parlamentarną, co jest nie do pogodzenia z wagą tej instytucji. Po szóste, ocena skutków regulacji jest wyraźnie niedoszacowana. Projekt mówi o kosztach rzędu 2-5 mln zł rocznie, nie uwzględniając kosztów administracyjnych po stronie samorządów, sądów ani potencjalnego wzrostu liczby spraw odwoławczych. Co więcej, autorzy wprost przyznają, że nie rozważali żadnych rozwiązań alternatywnych, co stoi w sprzeczności z elementarnymi standardami dobrej legislacji. Wysoka Izbo, to nie jest projekt, który buduje wspólnotę obywatelską. To projekt, który zamyka drzwi, zamiast porządkować zasady, który zastępuje racjonalną politykę integracyjną logiką restrykcji i nieufności. Obywatelstwo nie powinno być nagrodą dla nielicznych, którzy przetrwają administracyjny tor przeszkód, lecz świadomym aktem włączenia tych, którzy już są częścią naszego społeczeństwa. Dlatego wzywam do odrzucenia tego projektu w obecnym kształcie i rozpoczęcia rzeczywistej, opartej na faktach debaty o integracji - nie o wykluczeniu. Dziękuję. Przebieg posiedzenia