Lech Parell
Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Dziękując pani poseł Joannie Frydrych i panu posłowi Piotrowi Adamowiczowi, którzy dzisiaj zaprezentowali państwu, Wysokiej Izbie ten projekt, chciałbym podkreślić, że urząd do spraw kombatantów od początku był włączony w pracę nad tym projektem. Chcę podkreślić niezwykle koncyliacyjny charakter tych prac i zapisów. Nie było tutaj próby przeforsowania wbrew komukolwiek jakichkolwiek zapisów. Była to próba znalezienia jak najlepszych rozwiązań, które przede wszystkim zapewnią sprawiedliwość i umożliwią oddanie hołdu osobom, które poświęcały się dla Polski, które dla Polski zrobiły tak wiele. Padło tutaj, na tej sali pytanie, czy ta ustawa jest skrojona pod jakąś konkretną osobę. Odpowiadając na to pytanie, trzeba powiedzieć, że jedną z osób, które mieli na myśli posłowie, które także ja miałem na myśli, osób, które wniosły swój wkład do zapisów tej ustawy, był śp. pan Mirosław Chojecki, który został odznaczony przez prezydenta Dudę Orderem Orła Białego. Był on w ostatnim czasie w komitecie poparcia prezydenta Karola Nawrockiego. Mówimy o tym, jaką osobę można mieć na myśli i jakie może ona mieć sympatie w stosunku do kogoś. Niezależnie jednak od tego, jakie podejmował wybory życiowe po 1989 r., to wszystko, co zrobił dla Polski, dla Polaków przed 1989 r., to, jak walczył z komuną, musi być docenione. Taki właśnie był Mirosław Chojecki. Co z tego, że esbecy skłonili go podstępem do tego, żeby podpisał zobowiązanie do współpracy, skoro tej współpracy nie podjął i już kilka dni później ogłosił to w swoim środowisku? Wywiesił informację na ten temat w swoim miejscu pracy, w Instytucie Badań Jądrowych. Ta sprawa była opisana w prasie podziemnej. Co więcej, ta sprawa była znana wszystkim działaczom opozycji antykomunistycznej i nie budziła żadnych wątpliwości. Nikt wtedy nie miał wątpliwości, kim jest Mirosław Chojecki i jakiej sprawie służy. Jeśli dzisiaj my jako państwo polskie zabraniamy w przypadku takich ludzi potwierdzenia statusu działacza opozycji antykomunistycznej, to jest to niesprawiedliwość. Nie można na tę sprawę przymknąć oka. Nie można po 10 latach obowiązywania ustawy powiedzieć: trudno, gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Nie można tego robić. Powinniśmy się nad tym pochylić. Ta ustawa, ta nowelizacja proponuje bardzo konkretne zapisy w tej dziedzinie. Proponuje, aby w pełni gotowa do tego instytucja, która dysponuje dziesiątkami doktorów habilitowanych, doktorów i innych przygotowanych merytorycznie pracowników, dokonała merytorycznej oceny takich sytuacji. Chodzi o to, żeby nie pozwalać sobie na to, że tylko i wyłącznie mechanicznie rozdziela się to na lewo, na prawo, bo wynikają z tego tak niesprawiedliwe sytuacje jak ta z Mirosławem Chojeckim. Projekt ustawy bardzo ostrożnie odnosi się do tej kwestii, bardzo ostrożnie. Chcę podkreślić, że tak naprawdę ten projekt uszczelnia to, co jest dzisiaj. Dzisiaj każdy może podjąć, przynajmniej teoretycznie, ścieżkę autolustracyjną, która trwa wiele lat. Mnóstwo osób nie dożywa wyroku. Ten projekt z jednej strony przewiduje skrócenie tej ścieżki, a z drugiej strony eliminuje to, co jest dzisiaj możliwe, mianowicie eliminuje zeznania esbeków, którzy mogą wybielać tajnych współpracowników. Dzisiaj esbecy mogą być powoływani na świadków przed sądem. Jeśli ta ustawa, ta nowelizacja wejdzie w życie, to nie będzie to możliwe, czyli tak naprawdę nastąpi uszczelnienie tego systemu, a także przyspieszenie wydawania odpowiednich orzeczeń, odpowiednich wyroków. Dziękuję szanownym panom i paniom posłom za ogólnie, jak rozumiem, pozytywny odbiór tej nowelizacji. Uprzejmie proszę o skierowanie projektu do dalszych prac sejmowych. Mam jeszcze chwilę, więc chciałbym tutaj poruszyć kilka kwestii, które się pojawiły. Pan poseł Jarosław Sellin podniósł kwestię liczby potwierdzonych obecnie statusów działaczy opozycji antykomunistycznej. Jest ich dokładnie 19 040, a dotąd wydanych legitymacji jest 20 292. Jak rozumiemy, każdy to chyba rozumie, legitymacje są gubione, są niszczone, są w jakiś sposób tracone. Nowa legitymacja ma po prostu nowy numer, stąd to wynika. Żyją dzisiaj 15 783 osoby. To jest też odpowiedź na pojawiające się tutaj, na tej sali pytanie o to, czy honorowane są odpowiednie osoby, czy nie jest tak, że każdy może łatwo uzyskać ten status. Jeżeli mamy do dzisiaj zaledwie 19 tys. potwierdzonych statusów, to pokazuje to, jak bardzo restrykcyjne, i dobrze, są przepisy, które dzisiaj obowiązują. Nie jest tak, że ten status może uzyskać każda osoba, która sobie wpięła opornik w klapę. Każda osoba może o to wystąpić, ale nie każda osoba może uzyskać taki status. Padło pytanie np. o działaczy organizacji harcerskich. Każdy obywatel, który czuje, uważa, że spełnia kryteria... Przypomnę te kryteria. To jest przede wszystkim działanie przez co najmniej 12 miesięcy w ramach struktur zorganizowanych zagrożone dzisiaj odpowiedzialnością karną, a według nowelizacji ustawy - także odpowiedzialnością dyscyplinarną czy wychowawczą. To już pokazuje, kto może spełniać te kryteria. Do dzisiaj zaledwie 19 tys. osób spełniało te kryteria. W mojej ocenie postępowanie w tej dziedzinie jest bardzo właściwe, bardzo odpowiednie. Odpowiednio podchodzi się do tych kwestii. Szanowni Państwo! Jeszcze raz dziękuję za dzisiejszą debatę i zwracam się z prośbą o skierowanie projektu nowelizacji do dalszych prac w komisji. Deklaruję wszelką i pełną pomoc Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- Oklaski