Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Panowie Posłowie! To jest projekt, który zmienia rzeczywistość w taki sposób, że dostosowuje tę rzeczywistość do wymogów XXI w. W poprzedniej kadencji Sejmu rząd Prawa i Sprawiedliwości wprowadził serię ułatwień dla Polek i Polaków, która m.in. poskutkowała szaloną, niesamowitą wręcz popularnością aplikacji mObywatel. To jest aplikacja, w której trzymamy swoje dokumenty, ale to jest też aplikacja, którą logujemy się do państwowych usług. Możemy sprawdzić swoje punkty karne. Mamy tam swoje recepty, skierowania na badania. Mamy mnóstwo różnych funkcjonalności, które są do wykorzystania w zasadzie w każdym miejscu w Polsce. A już niedługo staraniem rządu, pana premiera Donalda Tuska i pana wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego mObywatel będzie ważny od Ustrzyk Dolnych po Lizbonę. W całej Europie, jak Europa długa i szeroka, dzięki unijnemu rozporządzeniu eIDAS-2 będzie można korzystać z elektronicznych dokumentów. Państwowa Komisja Wyborcza od wielu lat apelowała do polityków o to, żeby wreszcie unowocześnić sposób zbierania podpisów w wyborach, zbierania podpisów poparcia. I to Państwowa Komisja Wyborcza od początku prac legislacyjnych była uczestnikiem tego procesu. Ta ustawa de facto powstawała w trójkącie trzech instytucji: posłów, którzy złożyli projekt, Ministerstwa Cyfryzacji, które w dającej się przewidzieć w przyszłości będzie wykonawcą tego projektu, i Państwowej Komisji Wyborczej, która na każdym etapie sprawdzała, czy proponowane rozwiązania mają sens, czy się sprawdzą, czy będą skuteczne. Przyjęliśmy koncepcję stworzenia hybrydowego sposobu zbierania podpisów. To znaczy, nie rezygnujemy ze zbierania podpisów tradycyjnych na listach, natomiast uzupełniamy to podpisami elektronicznymi. Zupełnie na marginesie warto przypomnieć, że w Polsce funkcjonuje kilka form podpisu elektronicznego: podpis z dowodu osobistego, podpis z aplikacji mObywatel czy np. kwalifikowany podpis elektroniczny, który jest weryfikowany ważnym certyfikatem i jako taki jest równoważny podpisowi własnoręcznemu. Państwowa Komisja Wyborcza zasugerowała, żeby to rozwiązanie, które projektujemy, wykorzystać też do weryfikacji podpisów złożonych na papierowych kartkach. I ten system, który zamierzamy stworzyć, będzie służył również weryfikacji już zebranych podpisów, co w zasadzie jest przez PKW bardzo mocno wyczekiwane. Wyczekiwane jest również przez komitety wyborcze, dlatego że i komitety wyborcze będą na każdym etapie zbierania podpisów elektronicznych miały dostęp do informacji, ile tych podpisów już zebrano, ile podpisów należy zebrać, ile podpisów jeszcze do zebrania pozostaje. O wszystkich tych elementach dyskutowano na etapie prac legislacyjnych, prac w komisjach. Wielkie ukłony zarówno wobec szefa podkomisji pana posła Witczaka, jak i wobec szefowej komisji kodyfikacyjnej pani posłanki Barbary Dolniak. To jest rzeczywiście wyjście na zupełnie nowe wody. To jest rzeczywiście bardzo duża rzecz i dlatego z dużą ostrożnością na razie ograniczamy ten projekt tylko do wyborów parlamentarnych i do wyborów prezydenckich. To są te wybory, w których jest stosunkowo najmniej komitetów wyborczych. To spowoduje, że będzie można po prostu zapoznać się z tym nowym rozwiązaniem, nie wrzucając go od razu na głębokie wody. Pamiętamy, mamy z tyłu głowy, że proponowano nam, aby podobny sposób zbierania podpisów dotyczył też inicjatywy obywatelskiej, a także podpisów w referendach czy przy wyborach do samorządów gminnych. Przy wyborach do samorządów gminnych ze względu na kilkanaście tysięcy komitetów wyborczych, które wtedy się konstytuują, rzeczywiście mogłoby to być bardzo duże wyzwanie, aczkolwiek przewidujemy, że w dającej się przewidzieć przyszłości to wyzwanie również należy zrealizować. Podpis elektroniczny różni się tym od podpisu własnoręcznego, że nie da się go sfałszować, że taki podpis zawsze i na pewno składa osoba, która jest do tego uprawniona. Ta koncepcja podpisu elektronicznego, podpisu z dowodu osobistego, przyjęta jeszcze w czasie rządów pana premiera Morawieckiego, zakłada bezpieczeństwo. Proszę zwrócić uwagę, to dla potomnych, że oklaski w tym momencie wzniósł były minister cyfryzacji, członek Prawa i Sprawiedliwości, pan Janusz Cieszyński, który docenia pracę ministrów rządu Donalda Tuska, i to właśnie tymi oklaskami chciał wyrazić. Jako autorzy tego projektu oczywiście będziemy go popierać i przekonywać wszystkich państwa, że ta zmiana naprawdę ma sens, bo jest dobra dla ludzi. Przebieg posiedzenia
- neutralny29 kwietnia 2026 · pos. 56
„Pornografia niszczy młode umysły. To jest fakt. To jest stwierdzone ponad wszelką wątpliwość."
Minister cyfryzacji przedstawia założenia projektu ustawy o weryfikacji wieku dla treści pornograficznych.
- neutralny29 kwietnia 2026 · pos. 56
„Kto z was ma konto na platformie społecznościowej? Wszystkie dzieci podniosły ręce."
Minister cyfryzacji omawia system ograniczania dostępu dzieci do pornografii i social mediów.