Jurand Drop
Pełna wypowiedź
7 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Chciałbym przedstawić projekt ustawy, który służy zapewnieniu stosowania w Polsce przepisów rozporządzenia MiCA, czyli przepisów o rynku kryptoaktywów, które to rozporządzenie już obowiązuje od końca zeszłego roku w całej Unii Europejskiej. (Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: A więc i w Polsce.) A więc i w Polsce. Oczywiście wszyscy wiemy, jaka jest sytuacja. To jest projekt dokładnie taki sam, jaki był złożony wcześniej, a raczej nie jaki był złożony, tylko jaki został wypracowany w toku prac parlamentarnych. Jego finalna wersja, którą teraz przedkładamy, została zawetowana przez pana prezydenta. Sama ustawa została przyjęta 7 listopada br. Wracamy z tym samym projektem ustawy, ponieważ uważamy, że obecne jej brzmienie jest najbardziej optymalne. Pozwala bowiem skutecznie chronić naszych obywateli, a jednocześnie wspiera rozwój innowacyjności sektora kryptoaktywów. Ustawa została wcześniej szeroko skonsultowana z rynkiem już od etapu jej tworzenia w poprzednim roku. Jeśli chodzi o dyskusję na temat kształtu rozporządzenia MiCA, to ona zaczęła się w poprzednich latach, jeszcze za poprzedniego rządu. Samo rozporządzenie MiCA zostało, jak każe prawo europejskie, przyjęte przez polski rząd wcześniej i już obowiązuje. Natomiast to, co teraz robimy i co chcę jeszcze raz powtórzyć, to dostosowanie polskich przepisów do tego, żeby to rozporządzenie mogło dobrze funkcjonować w Polsce, bo mamy wiele sprzeczności między jednym i drugim prawem. Ponieważ prawo europejskie jest nadrzędne, powstaje kolizja i nasze prawo nie funkcjonuje, powstają niejasności. Kwestia niejasności prawnych była takim naczelnym motywem całej dyskusji w czasie tworzenia ustawy. Sektor firm, które zajmują się pośrednictwem w kryptoaktywach, wzywał do zapewnienia jasności i jednoznaczności tego prawa. Dlatego to, co robimy w tej ustawie, to dajemy tę jasność firmom, rozpisujemy dokładnie, gdzie mogą być niejasności, żeby wszystko było jednoznaczne. Ustawa ta została szeroko skonsultowana z rynkiem. Z tych konsultacji mamy 700 stron uwag i odniesień do tych uwag Ministerstwa Finansów na różnych etapach procesu legislacyjnego. Wobec tego jeśli ktoś chce sięgnąć do wszystkich materiałów na ten temat, to prawdopodobnie natrafi na tysiąc stron wyjaśnień, dlaczego były przyjęte takie, a nie inne przepisy. Jeśli chodzi o sprawę weta pana prezydenta, to niepokojące w mojej opinii jest to, że w uzasadnieniu nie wskazano potrzeby większej ochrony konsumentów i inwestorów. Również głosy czy czasami apele najważniejszych podmiotów działających na rynku finansowym, które pojawiły się między przyjęciem ustawy przez Sejm a wetem pana prezydenta, zostały zignorowane. Natomiast w uzasadnieniu weta poświęcono wiele uwagi postulatom, których skutkiem byłoby złagodzenie środków nadzorczych względem nieuczciwych podmiotów i chciałbym to mocno podkreślić. Jeśli były uwagi na temat kar, które Polska ma przyjąć zgodnie z rozporządzeniem unijnym, to krytyka nadmiernych kar, które zostały przyjęte zgodnie z naszym systemem prawnym w zakresie rynku finansowego, dotyczy tych firm, które oszukują konsumentów czy inwestorów. Kwestia jest taka, że gdy mówimy: za wysokie kary, mówimy: nie powinniśmy karać nieuczciwych podmiotów. Podmioty uczciwe z karami się nie spotkają. Uważamy, że projekt ten w sposób właściwy realizuje obowiązek, jaki nakłada na Polskę unijny regulator, tzn. zapewnienie stosowania przepisów rozporządzenia MiCA. Projekt ustawy wyznacza Komisję Nadzoru Finansowego jako organ nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów i wyposaża Komisję Nadzoru Finansowego w niezbędne narzędzia mające na celu ochronę klientów i inwestorów w rynku kryptoaktywów. Chciałbym wspomnieć, że dyskusja toczyła się także na temat instytucji, która ma być organem nadzoru. To, co jest najważniejsze, czego wymaga od nas zarówno uczciwość, jak i prawo europejskie, dotyczy tego, żeby ten organ funkcjonował efektywnie, miał wiedzę, miał zasoby i mógł zweryfikować firmy działające na tym rynku dla naszych obywateli. Dlatego wybrana została Komisja Nadzoru Finansowego, ponieważ ona odpowiada za rynek finansowy, a MiCA wskazuje, że kryptoaktywa są częścią rynku finansowego, są instrumentami finansowymi. Projekt ustawy w żaden sposób nie ogranicza innowacji, promowania nowych technologii, nie ogranicza rozwoju polskich przedsiębiorstw. Jest wprost przeciwnie. W dyskusjach pojawiały się sprawy dotyczące niewielkich inicjatyw. Chciałbym zwrócić uwagę na art. 4 rozporządzenia MiCA, który wyłącza dużą część aktywności. Tam jest próg 150 podmiotów, odnośnie do których jest oferowana emisja. Dla wszystkich rodzajów aktywności niewielkiej w ogóle nie ma zastosowania zarówno MiCA, jak i nie mają zastosowania przepisy naszej ustawy. Nasza ustawa umożliwia polskim firmom oferowanie usług polskim obywatelom oraz prowadzenie działalności na terenie całej Unii Europejskiej. Brak tej ustawy uderza właśnie w przedsiębiorców i uniemożliwia im prowadzenie działalności zarówno na terytorium Polski, jak i na 400-milionowym rynku Unii Europejskiej. Wspomniałem o apelach różnych firm przed wetem. To zwracało uwagę na to, że jeśli nie będziemy mieli tej ustawy, te przedsiębiorstwa nie będą mogły funkcjonować w polskim systemie prawnym, co będzie ze szkodą zarówno dla obywateli, jak i samych przedsiębiorstw. Wprowadzenie ram prawnych dla rynku kryptoaktywów ma na celu jego uporządkowanie i harmonizację, co w konsekwencji przyczyni się do rozwoju zdrowego, innowacyjnego rynku. I to jest celem rozporządzenia MiCA, to jest celem regulatorów 27 krajów. Chodzi o to, żeby ten rynek był uporządkowany na tyle, na ile jest to możliwe, bo oczywiście ani MiCA, ani nasza ustawa, ani działalność KNF nie zapewni całkowicie uczciwego funkcjonowania tego rynku. Wobec tego ograniczamy ryzyka i dajemy zarówno jako regulatorzy europejscy, jak i regulatorzy polscy większą wiarygodność. Przedsiębiorstwa działające na rynku kryptoaktywów właśnie tego oczekiwały: wiarygodności odnośnie do swoich działań. Dlatego MiCA, a w Ameryce Genius Act, ustawy wdrażające MiCA w państwach członkowskich Unii Europejskiej są odpowiedzią na wyzwania rynku, na wyzwania firm oferujących kryptoaktywa, usługi w zakresie kryptoaktywów, doradztwo itd. To jest MiCA. Nasza ustawa jest odpowiedzią na to, co chciał rynek, ponieważ rynek chciał uczciwości na tym rynku i pozbycia się różnych łatek. Inna sprawa, czy jest możliwe ich pozbycie się. Nie wchodźmy w to. Kontrola państwa na rynku kryptoaktywów powinna odpowiadać unijnym ramom prawnym i nie być ani mniejsza, ani większa. Skuteczny nadzór nad tym rynkiem z uwagi na jego transgraniczną naturę wymaga harmonizacji przepisów regulujących możliwie w najwyższym stopniu. I dlatego mamy rozporządzenie MiCA. Polski projekt ustawy od początku był tworzony ze szczególną dbałością, żeby nie wykraczać poza regulację unijną. W uzasadnieniu naszej ustawy mamy rozpisany każdy artykuł wraz z uzasadnieniem, dlaczego on tam jest. Z drugiej strony trzeba było zachować dbałość o umocowanie wszystkich narzędzi nadzorczych, które przewiduje rozporządzenie MiCA. Już na tej sali mówiłem o art. 94, który dokładnie na poziomie unijnym mówi, jakie są kompetencje urzędu nadzorującego. Mówi oczywiście na unijnym poziomie ogólności. To, co zrobiliśmy w dużej części ustawy, to doprecyzowaliśmy, tak jak powiedziałem, na żądanie podmiotów, które uczestniczyły w konsultacjach, to, co Komisja Nadzoru Finansowego może robić i w jaki sposób robić. Jeżeli chodzi o rozmiar tej ustawy, bodajże 40 stron tej ustawy to jest dokładne rozpisanie tego art. 94, żeby KNF potencjalnie nie nadużywał swojej władzy, żeby nie zostawiać zbyt dużo możliwości. I to były wezwania rynku. Wielkość ustawy wynika z tego, że chcieliśmy być, i to proponujemy w projekcie tej ustawy, jak najbardziej precyzyjni dla przedsiębiorstw. Wobec tego uważam, że wszelkie zarzuty w zakresie wielkości ustawy mijają się w ogóle z celem. Wiele krajów w ten sposób postępowało. Ja akurat rzuciłem okiem na ustawę włoską. Jest ona prawie tak duża jak nasza, a Włosi te wszystkie rozporządzenia finansowe, podatkowe mają jeszcze w innych ustawach, więc na pewno ilość tych przepisów jest znacznie większa. Mamy też dane co do wielkości z różnych innych krajów. Nasza ustawa z pewnością nie wyróżnia się wielkością, jeśli patrzeć na całość przepisów związanych z materią, którą określamy. Przepisy przeszły dwie tury konsultacji zewnętrznych, były przedmiotem kilkudniowej konferencji uzgodnieniowej. Upubliczniliśmy te kilkaset stron uwag i odniesień do nich. Natomiast to, co widzieliśmy w ostatnim czasie i w ogóle w czasie tych 2 lat, to usilne próby powstrzymania procesu regulacji rynku kryptoaktywów. To widzieliśmy też w czasie dyskusji. Widzę, że czas mi się kończy, wobec czego nie będę rozwijał poszczególnych kwestii odnoszących się do weta. Chciałbym tylko podkreślić, że dalsze odsuwanie w czasie przyjęcia ustawy nie służy nikomu, ani polskim obywatelom, co postarałem się podkreślić, ani polskim przedsiębiorcom chcącym świadczyć te usługi. Chciałem podkreślić, że musimy się spieszyć, ponieważ od 1 lipca 2026 r. na terenie Polski nie będzie mogła być prowadzona działalność w zakresie pośrednictwa dotyczącego kryptoaktywów. Dlatego tak szybko powróciliśmy z tą ustawą. Chciałbym prosić Wysoki Sejm o szybkie procedowanie, tak żeby nasze przedsiębiorstwa w ciągu następnego pół roku miały czas na dostosowanie się do nowej sytuacji legislacyjnej. Dziękuję. Przebieg posiedzenia
- Dzwonek