Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Tak, polski premier w Berlinie zapowiedział, że polski podatnik może zapłacić za to, za co pełną odpowiedzialność ponosi państwo niemieckie. Można mieć różne poglądy, można się spierać o historię, ale jedno jest niepodważalne: żaden premier Rzeczypospolitej nie ma prawa wyręczać Niemiec z odpowiedzialności za własne zbrodnie. To jest polityczne podporządkowanie interesu polskiego interesowi Berlina. Zachowanie premiera podczas tej wizyty, ustępujące, wręcz spolegliwe, budzi uzasadnione pytanie: Kogo Donald Tusk reprezentuje, naród polski czy polityczne oczekiwania niemieckiej sceny rządowej? Trudno mówić o partnerskich relacjach, skoro polski premier jedzie do Berlina i zachowuje się tak, jakby wciąż potrzebował politycznego poklepania po plecach od niemieckiej elity. Trudno mówić o twardej dyplomacji, skoro zamiast stanowczo domagać się reparacji, premier składa deklaracje, które Berlin może odebrać jako kolejne ustępstwo. Polska zasługuje na rząd, który umie powiedzieć: nie. Polska zasługuje na premiera, który nie klęka przed obcą stolicą. Polska zasługuje na premiera, który nie zrzuca kosztów niemieckich zbrodni na polskich podatników. Dziękuję. Przebieg posiedzenia
