Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
rocznicy orędzia pojednania, wystosowanego przez polski episkopat do episkopatu Niemiec (druki nr 2008 i 2022). Poseł Jarosław Sachajko: Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Dzisiejszą debatą w sprawie upamiętnienia 60. rocznicy orędzia pojednania, wystosowanego przez polski episkopat do episkopatu Niemiec pragniecie przykryć bardzo niewygodną prawdę. Niemcy z tego listu przez 60 lat niczego nie zrozumieli, a obecny rząd nie tylko na to pozwala, ale wręcz pomaga rozmywać ich odpowiedzialność za zbrodnie II wojny światowej. Przypomnijmy, czym było orędzie z 1965 r. Po piekle wojny, po 6 mln polskich obywateli bestialsko zamordowanych, po spalonych wsiach i miastach, po wysiedlonej Zamojszczyźnie polscy biskupi mieli odwagę powiedzieć: przebaczamy i prosimy o przebaczenie. To był heroiczny gest chrześcijański, ale to nie było anulowanie rachunku krzywd. To nie była rezygnacja z prawdy, pamięci, reparacji. To było wezwanie do nawrócenia po stronie narodu sprawcy. Co z tym zrobili Niemcy? Przez dekady wykorzystywali ten list jako rezygnację z naprawienia szkód. Niemcy systematycznie używali języka o tragedii dwóch narodów, o wspólnej winie, o nazistach, bez narodowości, jakby zbrodni dokonali jacyś abstrakcyjni ludzie, nie państwo niemieckie. To nie jest duch orędzia, to jest jego perwersja. Dziś widzimy to w uporczywym wracaniu określenia: polskie obozy śmierci, w próbach przerzucenia winy za holokaust na lokalnych kolaborantów, w twardym stanowisku Berlina, że temat reparacji dla Polski jest zamknięty. Niemcy pięknie mówią o pojednaniu, ale gdy schodzi na kontekst pieniędzy, zadośćuczynienia, oddania zrabowanego, nagle wszystko jest uregulowane i przedawnione. W tym momencie na scenę wchodzi obecny rząd. Premier Donald Tusk jedzie do Berlina i publicznie ogłasza, że jeżeli Niemcy nie wypłacą zadośćuczynienia już niestety nielicznym polskim ofiarom wojny, to rozważa, by Polska zapłaciła im sama, z własnego budżetu. Czyli naród ofiar ma z własnej kieszeni uregulować rachunek za naród sprawców. To nie jest gafa. To jest polityka uległości na granicy zdrady interesu państwa. Premier zamiast żądać reparacji, ściąga z Niemiec moralną i finansową odpowiedzialność i wysyła światu sygnał: jak Berlin nie zapłaci, Warszawa zapłaci za Berlin. Naród ofiar ma wybielić dłużnika. To jest dokładne odwrócenie sensu orędzia. Biskupi nie pisali listu po to, żeby po 60 latach premier wolnej Polski deklarował, że Polacy zapłacą za Niemców ich zadośćuczynienie. Pisali po to, by rozpocząć proces uzdrowienia pamięci w prawdzie, a nie kosztem polskich podatników. Dzisiejszy rząd nie broni dziedzictwa orędzia, tylko je wykorzystuje jako dekoracje... Wicemarszałek Dorota Niedziela: Dziękuję bardzo, panie pośle. Poseł Jarosław Sachajko:...zamiast twardo mówić Berlinowi: macie obowiązek... (Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie, oklaski) Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„Podważanie sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, jedynej realnej siły odstraszania Rosji, jest skrajnie nieodpowiedzialne."
Sachajko żąda odpowiedzi od premiera ws. ostrzeżeń o ataku Rosji i ćwiczeń ewakuacji rządu.
- konfrontacyjny30 kwietnia 2026 · pos. 56
„91% badanych szpitali powiatowych zakończyło rok stratą. To znaczy, że państwo stworzyło system, w którym szpital, który leczy ludzi, z definicji wpada w długi."
Poparcie wotum nieufności dla minister zdrowia za wzrost długów i kolejek.
- konfrontacyjny