Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
21 listopada br. rozpoczęły się opady śniegu w południowej Polsce, m.in. na Podkarpaciu. Mokry i ciężki śnieg spowodował liczne awarie na liniach przesyłowych energii elektrycznej. Po przeszło dobie opadów bez prądu pozostało nawet 150 tys. gospodarstw domowych - tylko na Podkarpaciu. Zawieszono pracę 35 szkół na skutek braku prądu i ogrzewania. Nieprzejezdne pozostawały drogi powiatowe, a utrudnienia występowały na drogach wojewódzkich i krajowych. Mieszkańcy zgłaszali awarię na numer pogotowia energetycznego - 991. Usuwanie tych awarii było skandalicznie długotrwałe. W skrajnych przypadkach mieszkańcom Podkarpacia przywrócono zasilanie energią elektryczną nawet po 10 dniach od wystąpienia awarii. Tymczasem brak prądu w sezonie grzewczym oznacza nie tylko brak energii elektrycznej, ale także brak ciepła i wody. Dlatego pytam: Dlaczego usuwanie tych awarii trwało tak długo? Czy powodem nieporadności były liczne zwolnienia pracowników przeprowadzone w PGE Dystrybucja? Z pracy zwolniono 29 dyrektorów i ich zastępców, m.in. przewodniczącego międzyzakładowej komisji związkowej ˝Solidarność˝, a byli to wysoko wykwalifikowani pracownicy z wieloletnim stażem, zaś wielu pracowników przeniesiono na niższe stanowiska. W efekcie narażono Polaków na zagrożenie dla ich zdrowia w związku z wydłużonym usuwaniem awarii. Jakie konsekwencje zostaną wyciągnięte wobec osób winnych tego stanu rzeczy? Jakie wnioski zostaną wysunięte na przyszłość, tak aby podobna sytuacja się nie powtórzyła? Co z zarządzaniem kryzysowym, które w przypadku tak długotrwałej awarii ewidentnie zawiodło, co sprawiło, że ludzie zostali w sytuacji bez wyjścia w środku sezonu grzewczego? Bardzo proszę o odpowiedź. Przebieg posiedzenia
- Oklaski