Pełna wypowiedź
8 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję bardzo. Panie Marszałku! Państwo Ministrowie! Mam zaszczyt zaprezentować stanowisko klubu Prawa i Sprawiedliwości w sprawie sprawozdania Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej zawartym w druku nr 1749. Szanowni Państwo! Przede wszystkim parę ogólnych uwag dotyczących tego budżetu. Trzeba je powtarzać, bo rzeczywiście mają znaczenie fundamentalne. Po pierwsze, na co zwracaliśmy już uwagę w pierwszym czytaniu, to już drugi budżet, który rzeczywiście ma taki deficyt, który stanowi 1/3 wydatków budżetowych. Proszę państwa, co to oznacza? To oznacza, że w przypadku każdej złotówki wydatków 1/3 pieniędzy trzeba pożyczyć. I to jest drugi taki rok z rzędu. Do tej pory nigdy w naszej historii ministrowie finansów nie odważyli się zaprezentować takiego budżetu. Po drugie, proszę państwa, ten deficyt jest bliski 50% dochodów budżetowych. Proszę sobie przełożyć to na funkcjonowanie gospodarstw domowych. Jak długo funkcjonowałoby gospodarstwo domowe, które pożycza 50% tego, co zarabia? Oczywiście w przypadku państw funkcjonuje to trochę inaczej, ale ta zasada pokazuje, że rzeczywiście sytuacja jest dramatyczna. Po trzecie, proszę państwa, w 2026 r. pan minister planuje dochody zaledwie o 14 mld wyższe niż planowane w tym roku. Państwo oczywiście stosują kreatywną księgowość. Wszystko wskazuje na to, że dochody w tym roku będą mniej więcej o 50 mld mniejsze, niż zaplanowano. W związku z tym, jeżeli porównuje się to z wykonaniem, w oczywisty sposób w 2026 r. dochody rosną, i to nawet pokaźnie, ale jeżeli porównamy to z dochodami planowanymi na ten rok, a przecież nie stał się żaden kataklizm, żeby nie wykonać dochodów budżetowych, to wygląda to - jeszcze raz powtórzę - źle. Tak naprawdę załatwia się to sprawą podwyżek podatków dla banków, bo sumarycznie te podwyżki razem z podwyżkami akcyzy to ok. 11 mld. A więc dochody w przyszłym roku są zaplanowane na podobnym poziomie jak w przypadku dochodów zaplanowanych w tym roku. To pokazuje, proszę państwa... Co to pokazuje? Mimo wzrostu gospodarczego. Jak państwo byście do tego podeszli? Nie ulega wątpliwości, że jest polityczne przyzwolenie na niepłacenie podatków przez wybranych podatników. To widać gołym okiem, twardo potwierdzają to te dane. Proszę państwa, najwyższe w historii potrzeby pożyczkowe: 668 mld brutto i 420 mld netto. Co więcej, udział finansowania zagranicznego urósł już do 180 mld na 240 mld finansowania krajowego. Co to oznacza? Że wystawiamy się, po pierwsze, na ryzyko kursowe. To oczywiste, bo nie zawsze złotówka będzie przecież się umacniać. Po drugie, oczywiście dajemy zarabiać zagranicy, a nie podmiotom krajowym, w tym gospodarstwom domowym. No i wreszcie, proszę państwa, ostatnia rzecz, na którą chcę zwrócić uwagę. W poprzednich kadencjach ówczesna opozycja bardzo mocno atakowała Prawo i Sprawiedliwość, mówiąc, że jedno to budżet, a dużo wydatków państwowych jest finansowanych poza budżetem. To miało ulec radykalnej zmianie. Proszę państwa, jest to już trzeci budżet, w którym to nie ulega zmianie. Państwo macie gigantyczne deficyty i jednocześnie pożyczacie poza budżetem, żeby realizować zadania państwowe. W następnym roku te wydatki poza budżetem to będzie aż 156 mld w sytuacji, kiedy nie ma żadnych szoków zewnętrznych, jest mniej więcej normalna sytuacja i przyzwoity wzrost gospodarczy, przy czym 100 mld netto trzeba będzie pożyczyć. Proszę państwa, gdzie ta państwa krytyka? Jak państwo zrealizowaliście ten zamysł, że wszystko będzie w budżecie? Nie ma i długo jeszcze nie będzie. A więc cała ta retoryka, że państwo coś tam włączacie do budżetu i teraz jest bardziej przejrzyście, oczywiście nie ma żadnego związku z rzeczywistością. Proszę państwa, podsumowując tę ogólną część, chcę bardzo wyraźnie powiedzieć: to jest koalicja, która zadłuża nas najszybciej w Europie. Przez 3 lata dług publiczny liczony metodą unijną wzrośnie o 1100 mld zł. Przypomnę, że przez ponad 30 lat oczywiście wszystkie rządy jakoś zadłużały nasz kraj i przez 30 lat ten dług urósł do 1600 mld zł, ale zaledwie przez 3 lata to jest dodatkowo 1100 mld. A jeżeli ta koalicja będzie dalej rządzić, to, jak sądzę, przez 4 lata podwoi nasz dług publiczny. Podwoi. Proszę państwa, proszę, żebyście - także i ta strona sali - wyciągali z tego wnioski, bo pan minister robi cały czas dobrą minę, ale gra jest fatalna. Kolejna kwestia to brak związku pomiędzy tym, co dzieje się w gospodarce, a wpływami budżetowymi. Co jakiś czas mówię o tym z tej trybuny, pytam pana ministra na portalu X, bo chwali się co kwartał tym wzrostem, więc, panie ministrze, najwyższy czas, żebyście się państwo z tą kwestią zmierzyli. Jak to jest, że przez 3 kolejne lata mamy przyzwoity wzrost gospodarczy jak na warunki unijne, bo wzrost o ponad 3% PKB, to jest wzrost przyzwoity, i jednocześnie mamy gigantyczne kłopoty z dochodami? Proszę państwa, dobitnym potwierdzeniem tego braku związku pomiędzy wzrostem gospodarczym a dochodami budżetowymi jest sprawa podatku VAT. W tym roku - oczywiście według planu, ale przecież to pan minister planował ten budżet - dochody z VAT-u miały wynieść 350 mld zł, a w następnym roku, chyba ku zaskoczeniu wszystkich, dochody z VAT-u mają wynieść 341,5 mld, a więc mają być o 8,5 mld niższe niż zaplanowane w tym roku. Panie ministrze, jednocześnie w danych makroekonomicznych pan zapisał, że prognozuje pan 3-procentową inflację i 3,5-procentowy wzrost PKB oraz dochody z VAT-u niższe niż zaplanowane w tym roku. Siedzi obok pana minister odpowiedzialny za skarbowość, może on zmierzy się z tą kwestią i wreszcie odpowie na to pytanie. Druga rzecz to jest podatek dochodowy. Proszę państwa, cały wzrost podatku dochodowego, który państwo planujecie, to jest w zasadzie wzrost opodatkowania banków. Jeszcze raz powtórzę: wzrost gospodarczy - 3,5%, inflacja - 3%, a podatek dochodowy na tym samym poziomie co w roku obecnym, podatek dochodowy od firm. Proszę państwa, bez odpowiedzi, poważnej odpowiedzi na te wątpliwości wszystkie państwa budżety będą identyczne. Wzrost gospodarczy i kłopoty z dochodami przy określonej wielkości wydatków - nie ma innego wyjścia, trzeba uchwalać budżety z gigantycznymi deficytami i jeszcze pożyczać poza budżetem. Teraz, proszę państwa, parę zdań na temat tego, co państwo zrobiliście w czasie prac nad tym budżetem. Oczywiście po raz kolejny zabraliście pieniądze instytucjom, których jeszcze nie opanowaliście, takich jak chociażby Sąd Najwyższy, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji czy Instytut Pamięci Narodowej, któremu chcecie zabrać 10% budżetu i uniemożliwić mu funkcjonowanie... (Poseł Krystyna Skowrońska: Należy się.)...co jest oczywistą szykaną, a nie żadną racjonalnością, i próbujecie załatać te dziury, które się pojawiły. A ta największa - będzie mówił o tym poseł Krajewski - jest związana z naszym bezpieczeństwem. Otóż komisja do spraw służb uchwaliła dezyderat - jednomyślnie, posłowie koalicji i opozycji - że brakuje w ABW i Agencji Wywiadu prawie 500 mln zł, i przyszła z tym dezyderatem, mówiąc, że to zagraża bezpieczeństwu państwa. Państwo, zabierając tym instytucjom, daliście na te dwie agencje 220 mln i uważacie, że sprawa jest załatwiona. Przecież to w dalszym ciągu zagraża bezpieczeństwu państwa. Pod tym projektem podpisał się Donald Tusk i cała koalicja. I jeszcze wisienka na torcie w tej sprawie. Zawsze uderzaliście państwo w Trybunał Konstytucyjny. Tym razem, na 2026 r., budżet trybunału jest w takim kształcie, jak sam trybunał zaplanował - o kilkanaście milionów złotych wyższy niż w roku ubiegłym. Co to oznacza? Państwo to doskonale wiecie. W następnym roku chcecie wykonać skok na trybunał, będą wasi sędziowie, więc trudno już zerować płace dla sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Tak państwo podchodzicie do instytucji, które są opisane w polskiej konstytucji. To są przecież, proszę państwa, Himalaje hipokryzji. Himalaje hipokryzji. Proszę państwa, parę poprawek o charakterze strategicznym, które złożyliśmy w pierwszym czytaniu i które chcemy powtórzyć w drugim czytaniu, bo uważamy, że ze względu na to, co dzieje się w Polsce, one są zwyczajnie konieczne. Mam na myśli ochronę zdrowia. Nie będę tego wątku rozwijał, będą mówili o tym moja koleżanka i moi koledzy. Chodzi o 23 mld zł na ochronę zdrowia. Państwo zamiast uwzględnienia tego wniosku, bo on ma dosyć logiczne, jak mi się wydaje, źródła finansowania, odrzucacie go i pani minister zdrowia prezentuje szalone pomysły cięcia wydatków na ponad 10 mld zł, które godzą w interesy polskich pacjentów. Proszę państwa, naprawdę poważnie się zastanówcie - mówię do posłów koalicji - co wy chcecie firmować. Druga rzecz, proszę państwa, to jest kwestia podwyżek płac w sferze budżetowej. Wygraliście wybory z wielkimi hasłami, że sfera budżetowa i pracownicy będą mieli za państwa rządów swoiste eldorado, i proponujecie na następny rok tak naprawdę brak wzrostu realnych płac, bo 3% - podwyżka, 3% - inflacja. Proszę państwa, jeżeli pracownicy sfery budżetowej mają uczestniczyć w owocach tego wzrostu, to jest nasza poprawka mówiąca o 7%. A więc 3-procentowa inflacja i 3,5-procentowy wzrost PKB - razem 7%. Może byście się państwo nad tym racjonalnie pochylili. Proszę państwa, trzecia rzecz to jest kwestia nauki. Składamy poprawki sumarycznie na ponad miliard złotych. Proszę państwa, za naszych rządów naukowcy z nazwiskami, naprawdę z nazwiskami reprezentującymi najwyższy poziom nauki, przyjeżdżali do Polski. Za waszych rządów, mimo że deklarowaliście w kampanii różne rzeczy, masowo wyjeżdżają. Trzeba to w możliwie szybkim tempie zatrzymać, bo inaczej prezentowane przez was wizje dotyczące rozwoju będą po prostu, zwyczajnie świstkami papieru. Wreszcie, proszę państwa, ostatnia rzecz związana z rynkiem pracy. Chwalimy się najniższym bezrobociem i rzeczywiście ono nie jest wysokie, ale jest sygnał, który przyszedł tego lata - wzrost bezrobocia w miesiącach letnich. Od wielu lat nie było tego zjawiska. To jest oczywiście po jednej dziesiątej, ale już z 5 zrobiło się 5,6. W tym stanie rzeczy, dysponując zresztą Funduszem Pracy w kwocie 26 mld, zmniejszacie o 1600 mln środki na aktywne formy zwalczania bezrobocia. Gdzie tu sens i logika? Próbujemy to przywrócić. Mam nadzieję, że przynajmniej tę poprawkę państwo uwzględnicie. Proszę państwa, w tym stanie rzeczy w oczywisty sposób klub Prawa i Sprawiedliwości nie może poprzeć tego budżetu, dlatego składam wniosek o jego odrzucenie w drugim czytaniu. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia