Pełna wypowiedź
6 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
(przewodnictwo Polski w Radzie Unii Europejskiej) wraz z komisyjnym projektem uchwały (druki nr 1748 i 1932). Poseł Sprawozdawca Agnieszka Pomaska: Bardzo dziękuję. Panie Marszałku! Panowie Ministrowie! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Mam zaszczyt w imieniu Komisji do Spraw Unii Europejskiej przedstawić informację o polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. Prezydencji, która odbudowała pozycję Polski, przywróciła nas do grona liderów Europy i zakończyła epokę chaosu, konfliktów i izolacji, podczas której poprzedni rząd na lata zamknął Polskę w europejskiej poczekalni. Prezydencja w czasach próby - tak można by określić ten półroczny okres. Rosja prowadzi brutalną wojnę. Hybrydowe ataki dotykają już także naszego terytorium. Kryzys migracyjny rozlewa się po Europie i cały czas jest bardzo wysoko w agendzie polskiego rządu. To są sytuacje, które wymagają państwa sprawnego, poważnego i wiarygodnego. Ale przypomnę, że to nie my, to nie ten rząd doprowadził Polskę do stanu, w którym trzeba było odbudowywać zaufanie do Polski w Europie. Muszę w tym miejscu przypomnieć, bo też toczyliśmy tę dyskusję na posiedzeniu komisji, że rząd PiS zostawił Polskę bez strategii, bez sojuszników, w permanentnym konflikcie z instytucjami Unii Europejskiej, ze wstrzymanymi miliardami z KPO, z reputacją kraju, który nie rozumie zasad Wspólnoty i nie potrafi negocjować. PiS chciał walczyć z Europą i na szczęście przegrał. Rząd Donalda Tuska powrócił do współpracy z Europą i dzięki temu dzisiaj i Polska, i Europa są silniejsze. Nasza prezydencja pokazała jasno, że Polska przestała być państwem, które trzeba omijać, którego trzeba unikać, a stała się państwem, które prowadzi, wyznacza kierunek i inicjuje projekty dla całej Unii. Dzisiaj liczą się z nami instytucje Unii Europejskiej, największe stolice, a także partnerzy z naszego regionu. To jest radykalna różnica z porównaniu z tym, z czym mieliśmy do czynienia przez 8 lat rządów Prawa i Sprawiedliwości, kiedy odpychano sojuszników, obrażano ich i w każdym sporze szukano winnych zamiast rozwiązań. PiS zrywał mosty, a my je po prostu budujemy. Ale po kolei, jeśli chodzi o samą prezydencję i priorytety. Po pierwsze, bezpieczeństwo. Rząd Prawa i Sprawiedliwości uwielbiał mówić o bezpieczeństwie, uwielbiał robić o to awantury, ale nie potrafił zbudować żadnej europejskiej koalicji, żadnego europejskiego programu. My to zrobiliśmy w pół roku. 150 mld euro w instrumencie SAFE na wspólne europejskie zakupy uzbrojenia. Tarcza Wschód, która stała się nie tylko polskim projektem, lecz także sztandarowym europejskim projektem w białej księdze. Poparcie dla Bałtyckiej Linii Obrony, rozwój europejskiego przemysłu obronnego. To jest realna polityka bezpieczeństwa. Po drugie, obrona infrastruktury, cyberbezpieczeństwo i odporność demokracji. W dobie hybrydowych ataków Polska walczy o to, żeby infrastruktury energetyczna, gazowa, cyfrowa i telekomunikacyjna były chronione skutecznie, a nie deklaratywnie. Wzmocniliśmy działania przeciw manipulacji informacyjnej, ochronę infrastruktury krytycznej, współpracę wywiadowczą w Unii Europejskiej i system wczesnego reagowania na zagrożenia hybrydowe. Dla jasności, bo to też trzeba przypomnieć, gdy PiS prowadził wojnę z europejskimi instytucjami, Polska była bardziej narażona, bo była bardziej samotna. Dzisiaj jesteśmy częścią wspólnego europejskiego systemu odporności. I co więcej, mamy wpływ na ten system i mamy wpływ na to, jak to w Europie wygląda. Po trzecie, konkurencyjność i uproszczenia. To też efekt pracy, a nie krzyku i tupania nogą. W pół roku stworzyliśmy pięć pakietów Omnibus, które zmniejszają biurokrację, wspierają małe i średnie przedsiębiorstwa, ułatwiają inwestycje, upraszczają przepisy dla rolników, o czym mało się mówi, i ułatwiają inwestowanie w InvestEU. To największy pakiet deregulacyjny w Unii Europejskiej. Jest tu jeszcze wiele do zrobienia, ale zwrócę uwagę na to, że to Polska jest liderem i to Polska pierwsza wprowadza rozwiązania i cały pakiet deregulacyjny w życie, a inne kraje - głęboko w to wierzę - i cała Unia Europejska będą podążały za nami. Co przez te 8 lat zrobił w tej sprawie PiS? Nic. Oczywiście tupali nogą, wychodzili na konferencje prasowe, ale żadnego projektu na poziomie unijnym nie było. Powiem więcej, za rządów PiS Polska stała się krajem, który łamie prawo europejskie, a my to prawo europejskie dzisiaj skutecznie współtworzymy. Po czwarte, bezpieczeństwo wewnętrzne. To jest temat, który bardzo często pojawia się także na posiedzeniach naszej komisji. Najpierw przypomnę rezultaty: prace nad usprawnieniem kontroli migracji, powrotów i list krajów bezpiecznych, wzmocnienie ochrony infrastruktury krytycznej, w tym kabli podmorskich, inicjatywa Polski dotycząca floty cieni na Bałtyku i ulubiony punkt polityków Prawa i Sprawiedliwości, czyli pakt migracyjny. Otóż jeśli chodzi o pakt migracyjny, w trakcie polskiej prezydencji trwały negocjacje, nie publiczne, ale skuteczne, nie tupanie nogą, ale po prostu usiedliśmy do stołu negocjacyjnego. I dzisiaj mamy efekt - Polska jest wyłączona z mechanizmu relokacji, a politycy Prawa i Sprawiedliwości stracili już amunicję i wymyślają jakieś kolejne bzdury i nieprawdziwe informacje dotyczące paktu migracyjnego. A fakt jest taki, że wy wychodziliście na konferencje prasowe, ze wszystkimi się kłóciliście, tupaliście nogą, handlowaliście wizami, a efektu, jeśli chodzi o politykę migracyjną, nie było. Polityka rolna. To też jest bardzo istotne i to też bardzo często pojawia się w dyskusjach w naszej komisji. W trakcie prezydencji mieliśmy do czynienia ze wzmacnianiem pozycji rolników w łańcuchach dostaw, innowacjami w systemach żywnościowych czy porozumieniem dotyczącym rozporządzenia w sprawie zrównoważonego rybołówstwa. To są konkrety. W pół roku polskiej prezydencji - mam wrażenie, a nawet głębokie przekonanie - polski rząd zrobił więcej niż komisarz, którego delegowaliście, mówię do Prawa i Sprawiedliwości, Janusz Wojciechowski przez 5 lat. Powiem więcej, my dzisiaj nie wstydzimy się polskiego komisarza. Jesteśmy z pracy Piotra Serafina i jego zaangażowania, nie tylko w czasie prezydencji, bardzo dumni. A wy waszego komisarza odpowiedzialnego za rolnictwo, za jedną z ważniejszych gałęzi w Polsce, dzisiaj się wstydzicie i się wypieracie. Przypomnę, Janusza Wojciechowskiego, współautora zielonego ładu, którego dzisiaj tak ochoczo krytykujecie. Współczuję wam tych personalnych nominacji w Unii Europejskiej. Nawet to wam nie wyszło. Jeszcze kwestia rozszerzenia Unii Europejskiej. Muszę powiedzieć z satysfakcją, że tutaj współpraca z opozycją układa się znacznie lepiej. Też w ramach naszej komisji prowadzimy intensywne działania, żeby Unia Europejska była większa, a co za tym idzie - silniejsza. Myślę, że warto przypomnieć, że w trakcie polskiej prezydencji otworzyliśmy dwa klastry negocjacyjne z Albanią, wynegocjowaliśmy 1,9 mld euro wsparcia dla Mołdawii i przyspieszyliśmy prace techniczne z Ukrainą. Ale żałujemy, że Węgry zablokowały otwarcie pierwszego klastra negocjacyjnego z Ukrainą. Polska nie zamierza się tutaj zatrzymywać i dalej będziemy budować koalicję, żeby nie być zakładnikiem jednego rządu z jednego kraju. Bardzo dziękuję za wsparcie polityków PiS, jeśli chodzi o politykę rozszerzenia, ale mam do was prośbę i apel, bo tym jednym blokującym krajem są Węgry. Wy macie tam dzisiaj bardzo dobre relacje, więc mam propozycję, żeby załatwić coś dla siebie, a dokładnie żeby zamiast załatwiać azyle polityczne, jednak zachęcić, poprosić Węgrów, żeby w tym wspólnym dążeniu do większej Unii Europejskiej wsparli nas wszystkich. To jest w interesie Polski, to powinno być też w waszym interesie. Ale poddaję to pod rozwagę, bo rozumiem, że dzisiaj priorytety na Węgrzech możecie mieć gdzie indziej. Zachęcam tutaj jednak do zmiany. Panie Marszałku! Wysoka Izba! Ta prezydencja pokazała prawdziwą różnicę między polityką europejską opartą na współpracy a polityką europejską opartą na wojnie ze wszystkimi. PiS zostawił Polskę izolowaną, skłóconą z unijnymi instytucjami, bez pieniędzy z KPO, bez wpływu na decyzje i bez sojuszników. Obecny rząd przywrócił Polsce miejsce przy najważniejszym stole Europy. Pokazaliśmy, że Polska silna, demokratyczna, wiarygodna może prowadzić Unię, a nie tylko patrzeć z boku. Na tym polega różnica między polityką krzyku a polityką skuteczności, między polityką konfliktu a polityką współpracy, między PiS-em a europejską Polską, którą buduje dziś rząd koalicji 15 października. Bardzo dziękuję. Przebieg posiedzenia