Pełna wypowiedź
6 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Pan przede wszystkim mówił o Prawie i Sprawiedliwości - tak tradycyjnie, że tak powiem, to dla waszej formacji jest typowe - a niewiele pan mówił o samej ustawie, o samym projekcie ustawy, więc ja postaram się może co nieco na ten temat powiedzieć. Pierwsze sygnały, powiedziałbym: dosyć złowieszcze jednak sygnały dotyczące likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego, w naszym przekonaniu z powodów czysto politycznych, pojawiły się ze strony Platformy Obywatelskiej już w 2016 r. Zapowiadaliście państwo likwidację CBA w kolejnych kampaniach wyborczych, ale też po kolejnych przegranych wyborach. Teraz, kiedy rządzicie, przygotowaliście projekt. Cóż, mogę to skomentować starym polskim powiedzeniem: góra urodziła mysz. To jest, panie ministrze, bubel, nie tylko prawny. To jest coś bardzo nieprofesjonalnego właściwie w każdym wymiarze. Postaram się teraz powiedzieć kilka słów na ten temat. Projekt zasadniczo dotyczy nie koordynacji działań antykorupcyjnych, ale de facto likwidacji CBA i odwetu na funkcjonariuszach zwalczających korupcję wśród waszych polityków. Chodzi o sprawy Gawłowskiego, Nowaka, Giertycha, Grodzkiego, wreszcie Karpińskiego. Obecnie rządzący powierzają postępowania karne w kluczowych sprawach dotyczących polityków opozycji Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jej funkcjonariusze zamiast zajmować się zagrożeniami ze strony Rosji i Białorusi, a także aktami dywersji, poświęcają swój cenny czas pracy na spektakularne zatrzymania polityków opozycji. Dość koszmarnie, szczerze mówiąc, brzmi chęć zwalczania korupcji przez rząd, który po przejęciu prokuratury od lutego 2024 r. do października 2025 r. nie powołał dyrektora Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Likwidacja profesjonalnej i wyspecjalizowanej służby zwalczającej patologię korupcji, która, przypominam, działa, o czym zresztą pan minister mówił, od 2006 r. i tym się zajmuje, jest oczywistym błędem. Powierzenie tych zadań służbom do tego nieprzygotowanym, Policji, KAS, a także tym, które mają inne obowiązki jak ABW czy SKW, jest bardzo poważnym błędem. CBA to gotowa służba z bardzo dużym doświadczeniem. Zamiast ją wzmacniać, rozbijacie państwo system, destabilizujecie ABW i Policję. Mało tego, likwidacja odbywa się w najgorszym momencie narastającego kryzysu wynikającego z wojny na Ukrainie, rosyjskiej dywersji. Druk sejmowy zawierający rządowy projekt ustawy o koordynacji działań antykorupcyjnych oraz o likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego zawiera szereg niespójności logicznych i strukturalnych, które de facto podważają ratio legis tegoż projektu. Projekt ustawy jest sprzeczny z treścią jej uzasadnienia. Proponowane rozwiązania nijak mają się do zdiagnozowanych problemów, a w wielu miejscach jeszcze je pogłębiają. Pomimo spadku naszego państwa w rankingu indeksu percepcji korupcji decydujecie się państwo na obniżenie rangi ustrojowej, jaką miała walka z korupcją. Przedstawię zasadnicze błędy projektu. Pierwsza kwestia: brak jednej służby odpowiedzialnej za ściganie patologii powoduje rozmydlenie odpowiedzialności, rozmydlenie kompetencji oraz właściwości poszczególnych służb. Projekt stanowi swego rodzaju przejaw filozofii decentralizacji zwalczania patologii korupcji. To się nigdzie nie udało, o czym, jak sądzę, pan minister wie. Jest to oczywistym błędem. Komendant główny Policji, komendant główny Straży Granicznej, komendant główny Żandarmerii Wojskowej, szef Krajowej Administracji Skarbowej, szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego są obowiązani do współdziałania w ramach swoich kompetencji w zakresie zwalczania korupcji w instytucjach państwowych, samorządzie terytorialnym oraz w życiu publicznym i gospodarczym - tyle mówi uzasadnienie. Jak to się ma do obowiązków działania ABW, SKW i Policji? Nie ma absolutnie żadnego jasnego podziału kompetencji i właściwości. Każdy po prostu ma w jakimś wymiarze zwalczać korupcję. Ma być stworzona, co prawda, specjalna jednostka, ale w ramach Policji, tj. Centralne Biuro Zwalczania Korupcji. Mówi o tym art. 23 pkt 3 projektu. Policja tymczasem nie jest wyspecjalizowana, wbrew temu, o czym mówił pan minister, w tego typu sprawach. Szczegółowe przepisy dotyczące działań operacyjno-rozpoznawczych, tzn. i kontroli operacyjnej, i czynności związanych z kontrolowanym wręczeniem korzyści majątkowej, zostają wyrzucone do kosza. Jak wynika z tekstów opublikowanych przez gazetę ˝Rzeczpospolita˝, problem z korupcją wśród policjantów jest niestety cały czas aktualny. Przy ogólnym spadku policyjnych przestępstw liczba zarzutów korupcyjnych wzrosła o ponad 1/5. Wśród funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego tego rodzaju przestępstw praktycznie nie było. Kolejny błąd logiczny - rząd twierdzi, że CBA jest upolitycznione. Pan minister bardzo często podkreślał to dzisiaj w swojej wypowiedzi. Rozwiązaniem ma być jeszcze większe upolitycznienie zadań z zakresu zwalczania korupcji. Uzasadnienie wskazuje, że przyczyną likwidacji CBA są, cytuję, uzasadnione zarzuty naruszenia praworządności i sprzeniewierzenia się zasadzie neutralności politycznej, nielegalna inwigilacja oraz ogólne upolitycznienie służby. Odpowiedzią na to według projektu ma być przeniesienie zadań CBA do trzech innych organów - Policji podległej MSWiA, ABW podległej premierowi oraz KAS podległej ministrowi finansów, czyli politykom. Projekt nie rozwiązuje problemu podlegania służb bezpośrednio przedstawicielom władzy wykonawczej. Zamiast jednej służby potencjalnie podatnej na naciski polityczne tworzy się trzy takie struktury. Przepraszam bardzo, ale w obecnym układzie politycznym i prawnym twierdzenie, że ABW, Policja czy KAS są neutralne politycznie, brzmi dość kuriozalnie. Organy te podlegają mechanizmom nadzoru politycznego, podobnie jak CBA. Rząd twierdzi, że system służb wymaga konsolidacji i koncentracji, po czym proponuje coś zupełnie odwrotnego. Jak czytamy w uzasadnieniu, rozłożenie ciężaru walki z korupcją na kilka instytucji jest pożądanym kierunkiem, który rzekomo ma zapobiegać walce politycznej. Projekt w istocie dokonuje głębokiej fragmentaryzacji zadań antykorupcyjnych, rozdziela kompetencje analityczne i kontrolne, co niechybnie musi doprowadzić do chaosu organizacyjnego. Powstaje zasadnicze pytanie: Skoro CBA zostało tak kategorycznie i jednoznacznie ocenione, to ilu funkcjonariuszy CBA ma postawione zarzuty przekroczenia uprawnień? Projekt zakłada automatyczny transfer kadr do innych struktur na poziomie pracowników cywilnych oraz półautomatyczny na poziomie funkcjonariuszy, którzy będą otrzymywać propozycję nie do odrzucenia. Projekt ustawy pod pozorem likwidacji jednej służby dokonuje nieproporcjonalnego wzmocnienia KAS. Przekazuje Krajowej Administracji Skarbowej całość kompetencji CBA w niezwykle wrażliwym dziale czy w niezwykle wrażliwej przestrzeni, tzn. w zakresie kontroli oświadczeń majątkowych oraz deklaracji o konflikcie interesów. W uzasadnieniu przedstawiono to jako naturalne rozszerzenie kompetencji, twierdząc, że KAS ma już, uwaga, doświadczenie w zakresie badania prawidłowości oświadczeń o stanie majątkowym osób zatrudnionych lub pełniących służbę w KAS oraz osób zobowiązanych do ich składania na podstawie poszczególnych ustaw o samorządach terytorialnych. I tutaj jest problem. Posiadanie kompetencji do kontroli własnych funkcjonariuszy oraz częściowej kontroli samorządowców jest nieporównywalne ze skalą zadania, jakim jest przejęcie monopolu na kontrolę oświadczeń majątkowych wszystkich osób pełniących funkcje publiczne w naszym państwie: posłów, senatorów, sędziów, prokuratorów, ministrów, zarządów spółek Skarbu Państwa itd. Co więcej, projekt nieproporcjonalnie wzmacnia KAS kosztem innych służb. Zastępuje problem CBA problemem super-KAS, podległości ministrowi finansów, dając temuż potężne, scentralizowane narzędzie do wywierania presji na dowolną osobę pełniącą funkcję publiczną. Utworzenie Centralnego Biura Zwalczania Korupcji w strukturze Policji również obarczone jest wadą logiczną. Wedle uzasadnienia dotychczasowe struktury, czyli CBA i Policja, były nieskuteczne, o czym świadczyć ma spadek w rankingu korupcji. Uzasadnienie wskazuje, że w Policji już dziś funkcjonują wyspecjalizowane komórki antykorupcyjne, Wydział do Walki z Korupcją oraz wydziały w komendach wojewódzkich i w KSP. Nigdzie w uzasadnieniu nie ma argumentacji, dlaczego połączenie kadr z dwóch instytucji, które według autorów projektu i uzasadnienia zawiodły, miałoby nagle przynieść poprawę efektywności. Jest to wyłącznie zmiana organizacyjna, a nie merytoryczna reforma. Projekt, który - przynajmniej tak państwo twierdziliście... Wicemarszałek Dorota Niedziela: Dziękuję, panie pośle. Poseł Zbigniew Hoffmann:...miał być symbolem przywracania praworządności, wygląda na, delikatnie mówiąc, napisany na kolanie. Nie rozwiązuje kluczowych problemów. Wicemarszałek Dorota Niedziela: Bardzo dziękuję, panie pośle. Zapraszam pana posła Krystiana Łuczaka, Klub Parlamentarny Koalicja Obywatelska. Poseł Zbigniew Hoffmann: Może jednak na koniec powiem, pani marszałek, że klub Prawo i Sprawiedliwość zagłosuje za odrzuceniem w pierwszym czytaniu tego fatalnego projektu, który powinien trafić do kosza. (Poseł Konrad Frysztak: Ziobro zaskoczenia.) Przebieg posiedzenia