Pełna wypowiedź
6 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Panie Generale! Witam bardzo serdecznie. W imieniu Klubu Parlamentarnego PSL - Trzecia Droga przedstawię stanowisko wobec rządowego projektu ustawy o koordynacji działań antykorupcyjnych oraz o likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego, druk nr 1884. W maju 2006 r. Sejm zdecydowaną większością głosów, bo były 354 głosy za, uchwalił ustawę o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Tym samym powołał piątą służbę specjalną, w tym przypadku w celu przestrzegania przepisów antykorupcyjnych. Przyszły szef CBA, wówczas poseł PiS Mariusz Kamiński, zapowiedział, że biuro ma zatrudniać ok. 500 osób, a funkcjonariusze nowej służby będą zarabiać wyraźnie więcej niż w innych służbach mundurowych. Podkreślał: Stawiamy na wysoko wykwalifikowanych funkcjonariuszy o czasami bardzo ekskluzywnych kwalifikacjach. Dodał, że CBA będzie głównie nastawione na represje karne, jednak biuro będzie też pełniło funkcję analityczną. Zajmie się wykrywaniem luk w przepisach. Jakie spektakularne sprawy zostały zrealizowane, które żyją w pamięci obywateli? Już w drugim roku działalności biura wybuchła tzw. afera gruntowa. Jakie było jej tło? Wystarczy przytoczyć część wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie, który mówi m.in. o zaplanowaniu, zorganizowaniu i zrealizowaniu prowokacji. W tym celu funkcjonariusze CBA podrobili wiele dokumentów urzędów administracji rządowej i samorządowej. Prowokacja uderzyła w wicepremiera Andrzeja Leppera i jego otoczenie. W konsekwencji nie potwierdzono podejrzeń korupcyjnych, a ówczesny szef biura antykorupcyjnego Mariusz Kamiński, jego zastępca Maciej Wąsik oraz dwaj inni funkcjonariusze z kierownictwa CBA zostali skazani za niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień. Od maja 2024 r. prokuratura ponownie prowadzi postępowanie w sprawie tzw. willi Kwaśniewskich. W tym przypadku CBA także zorganizowało w latach 2007-2009 bezprawną prowokację, tym razem wobec pary prezydenckiej. W październiku 2009 r. warszawska prokuratura okręgowa wszczęła śledztwo w sprawie ujawnienia bądź wykorzystania tajemnicy państwowej. Śledztwo wszczęto z uwagi na to, że w jednym z dzienników ukazały się materiały, które stanowią podstawę złożenia przez CBA zawiadomienia o przestępstwie, a także materiały z tego zawiadomienia, które były opatrzone klauzulą: ściśle tajne. Publikowane w mediach niejawne materiały dotyczyły afery hazardowej. Proszę państwa, Wysoka Izbo, to był pierwszy przypadek w III RP, że do rozgrywek politycznych wykorzystano ściśle tajne materiały operacyjne służb specjalnych. To był pierwszy raz, ale nie ostatni, jak się później okazało. Na początku 2015 r. z niejawnej bazy danych Centralnego Biura Antykorupcyjnego wyciekły ściśle tajne notatki dokumentujące spotkania agentów CBA z dobrze znanym już wówczas z afery taśmowej Markiem Falentą. Warto także przypomnieć o frywolnych wydatkach z funduszu operacyjnego CBA przedstawionych w zeznaniach skruszonego agenta Tomka, np. o finansowaniu wyjazdu funkcjonariuszy w celach rozrywkowych do Wiednia czy o defraudacji kwoty ponad ok. 10 mln zł z funduszu operacyjnego CBA, zresztą o tym powiem za chwilkę. O aferze z Pegasusem tylko wspomnę. Jest ona przedmiotem postępowania przed sejmową komisją śledczą i w prokuraturze. Zwrócę jednak uwagę, że w czerwcu bieżącego roku prokurator zespołu śledczego nr 3 Prokuratury Krajowej przedstawił zarzut przekroczenia uprawnień dwóm byłym wysokim funkcjonariuszom Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Zarzuty dotyczą przekroczenia wspólnie i w porozumieniu uprawnień w związku z inicjowaniem, zarządzeniem i poleceniem przeprowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych wobec Jacka Karnowskiego, byłego prezydenta miasta Sopotu, pomimo braku ku temu faktycznych i prawnych podstaw. Zarzuty dotyczą także wyłudzenia poświadczeń nieprawdy w postanowieniach Sądu Okręgowego w Warszawie poprzez podstępne wprowadzanie sędziów ww. sądu w błąd co do istnienia przesłanek zastosowania i przedłużenia kontroli operacyjnej. To były tylko afery. Najgorsze dla CBA jest to, że podczas afery COVID-owej, podczas pandemii CBA nie zrealizowało żadnej sprawy. To także tłumaczy, dlaczego decyzja rządu o likwidacji i rozwiązaniu CBA jest słuszna. Komisja do Spraw Służb Specjalnych kilkakrotnie mówiła, że to jest okres, kiedy się obudzą najgorsze hieny i że wszystko będzie się działo kosztem obywateli, że będą potencjalnie największe przestępstwa. Okazało się, że CBA nie wszczęło praktycznie żadnego postępowania, mimo że - jak państwo wiecie - były afery, choćby respiratorowa i maseczkowa. Choć tych afer było dużo, CBA nie wszczęło żadnego postępowania. Co więcej, gdy się okazało, że ABW wszczęła postępowanie w jednej ze spraw maseczkowych i były podstawy do wszczęcia tego postępowania, odebrano Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego tę sprawę i przekazano ją CBA na Dolnym Śląsku. Dopiero po zmianie władzy, wskutek interwencji sygnalistów Komisja do Spraw Służb Specjalnych przekazała te materiały ponownie do wszczęcia postępowania i to postępowanie zostało wszczęte. Właśnie ten brak działania w sytuacji najbardziej tragicznej dla narodu polskiego świadczy o tym, że ta formuła już się wypaliła. Oczywiście musimy pamiętać, że wielu funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego wykonywało szereg czynności obiektywnie, zgodnie z rotą złożonego ślubowania, służyło narodowi, a nie PiS-owi. Tacy funkcjonariusze powinni i muszą znaleźć swoje miejsce do dalszego pełnienia służby w innych formacjach mundurowych. Musimy też pamiętać o okresie 2009-2015, kiedy szefem był Paweł Wojtunik. To CBA funkcjonowało troszeczkę inaczej. Ale wiecie, co się stało, Wysoka Izbo, jak pan Paweł Wojtunik odszedł? Zmieniono regulamin obsługiwania funduszu operacyjnego. Po co? Żeby można było wynosić pieniądze w siateczkach i stworzyć kasę zapomogową. (Poseł Konrad Frysztak: Eee... Pani księgowa.) Przedłożona Wysokiemu Sejmowi propozycja ustawy z druku nr 1884 obejmuje, jak piszą w uzasadnieniu autorzy projektu, wieloletnie doświadczenie Policji, ABW i KAS w prewencji korupcji i walce z nią. Trzeba podkreślić, że do tego momentu to właśnie polska Policja najskuteczniej i najefektywniej walczyła z procederem korupcyjnym, i to na najbardziej wrażliwym dla obywateli poziomie Polski gminnej i powiatowej, tam gdzie administracja publiczna, rządowa i samorządowa ma największą pokusę do popełniania przestępstw korupcyjnych i do korupcyjnych zachowań. Dlatego projekt powołania Centralnego Biura Zwalczania Korupcji podległego bezpośrednio komendantowi głównemu Policji i utworzenia oddziałów terenowych tego biura na bazie istniejących już wydziałów do walki z korupcją przy komendach wojewódzkich jest pomysłem trafionym. Powyższy schemat jest oparty na strukturze Centralnego Biura Śledczego Policji, które skutecznie funkcjonuje od 25 lat i którego sukcesów w rozpoznawaniu i zwalczaniu przestępczości zorganizowanej nikt w Polsce ani w relacjach międzynarodowych nie kwestionuje. Warto zauważyć, że w ostatnich dniach MSW i komendant główny Policji zaczęli pracę nad utworzeniem Narodowego Biura Śledczego. W ramach tworzenia nowej jednostki Policji ma nastąpić połączenie Centralnego Biura Śledczego i Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Może należy w przyszłości umocować formalnie projektowane Centralne Biuro Zwalczania Korupcji w planowanym Narodowym Biurze Śledczym. Ten pomysł wydaje się godny rozważenia i dalszej dyskusji. Policja jest też gwarancją, że nie będzie wykorzystywania materiałów operacyjnych do walki z przeciwnikiem politycznym. Takie historie z udziałem Policji do tej pory nie miały miejsca. Proponowane w strukturze Krajowej Administracji Skarbowej umocowanie kompetencji kontroli oświadczeń majątkowych i oświadczeń o prowadzeniu działalności gospodarczej osób pełniących funkcje publiczne także jest pomysłem trafnym. KAS posiada w swojej strukturze urzędy skarbowe, gdzie znajdują się odpowiednia wiedza i kompetencje do takich działań. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego ma ustawowe zadania w zakresie rozpoznawania i wykrywania przestępstw korupcji wśród osób pełniących funkcje publiczne, a także im zapobiegania. Dlatego proponuje się jedynie uzupełnienie art. 29 ust. 1 ustawy o ABW oraz AW o zakres czynności zakupu kontrolowanego - operacji specjalnej, która w tym przypadku pozwoli na skuteczne zwalczanie procederu korupcji. Wysoki Sejmie! Panowie Ministrowie! Z uwagi na wymienione przeze mnie argumenty jest naturalne, że Klub Parlamentarny Polskie Stronnictwo Ludowe będzie głosował za tym projektem. Podkreślam: niezależnie od afer, instytucja CBA nie wypełniła swojego zadania w okresie dla narodu polskiego najbardziej istotnym; w okresie pandemii zostawiła bezbronnych obywateli polskich z bandą szachrajów. Przebieg posiedzenia