Pełna wypowiedź
7 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Minister - Członek Rady Ministrów, Koordynator Służb Specjalnych Tomasz Siemoniak: Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Mam zaszczyt w imieniu Rady Ministrów przedstawić projekt ustawy o koordynacji działań antykorupcyjnych oraz o likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Państwo może wyrażać swoją wolę poprzez Sejm, Senat, prezydenta, w sposób właściwy dla wyzwań konstruując różne instytucje państwowe. W historii Rzeczypospolitej po 1990 r. kilkukrotnie następowały zmiany w obszarze służb specjalnych i taką zmianę chciałbym Wysokiemu Sejmowi w imieniu Rady Ministrów przedstawić. Chciałbym przedstawić merytoryczne powody, jakie stoją za tą zmianą, ale także i te powody, które nakazują w sposób szczególny przyjrzeć się niedawnej przeszłości Centralnego Biura Antykorupcyjnego, różnym patologicznym praktykom, które tam miały miejsce. Chciałbym również podkreślić przed Wysokim Sejmem zdecydowaną wolę Rady Ministrów walki z korupcją i kierowania w tę stronę odpowiednich zasobów państwa. Centralne Biuro Antykorupcyjne powstało w 2006 r. jako instytucja wyspecjalizowana w zwalczaniu przestępstw korupcji. Wtedy ta decyzja miała szerokie wsparcie ówczesnego Sejmu, różnych sił politycznych. Niemniej jednak historia CBA to historia służby, która została upolityczniona, której szefowie i osoby odpowiedzialne byli skazywani za nadużywanie władzy i która szczególnie w ostatnim czasie kojarzy się z nadużywaniem kontroli operacyjnej wobec osób niewygodnych dla władzy w latach 2015-2023. Audyty, które przeprowadziliśmy w roku 2024, pokazały patologię działania CBA i zmusiły nas do skierowania 13 zawiadomień do prokuratury. Praca komisji śledczej ds. Pegasusa i praca prokuratury pokazała skalę tych patologicznych praktyk, pokazała, w jaki to sposób nadużywano narzędzi kontroli operacyjnej wobec przeciwników politycznych, osób niewygodnych dla ówczesnej władzy. Szczególną sytuacją znaną opinii publicznej jest sprawa pana Krzysztofa Brejzy i jego rodziny, który będąc niewygodny dla ówczesnej władzy, bo ujawnił nagrody, które przyznał sobie rząd premier Beaty Szydło, stał się osobą na celowniku. Użyto oprogramowania, które miałoby służyć do walki z terrorystami, wobec Krzysztofa Brejzy, fingując różne zarzuty, wykorzystując również pozyskane wiadomości do niszczenia jego i jego rodziny. Wykorzystywano to w usłużnych dla ówczesnej władzy mediach. To pokazuje, w jaki sposób nadużyto władzy. Cała ta historia zakupu Pegasusa, począwszy od braku certyfikacji, kierowania pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości na ten cel, zmuszania innych służb do tego zakupu, a następnie wyłudzania zgód sądów, to wszystko działo się w CBA. Bardzo ważna rzecz, która powinna towarzyszyć kontroli operacyjnej, tzn. święta zasada, że materiały, które nie służą celom procesowym bądź są tajemnicą obrończą, są niszczone, ta zasada nie została zastosowana. Jeden z byłych wiceszefów CBA ma zarzuty za to, że dostarczył do prokuratora krajowego tego rodzaju materiały. To są powody związane z patologiami. Zwrócę uwagę, bo w przestrzeni publicznej były minister sprawiedliwości zaczął mówić o tym, że to oprogramowanie służyło w walce z dywersantami. Otóż nie, nic z tych rzeczy. W 2021 r. licencjodawcy zabrali to oprogramowanie, sami się orientując, że jest to absolutnie nadużywane do złych celów. Oczywiście osobnym wątkiem badanym przez prokuraturę jest to, czy ktokolwiek za granicą miał dostęp do danych z Pegasusa. To absolutne nadużycie władzy, które miało miejsce i które dotyczyło osób z różnych stron sceny politycznej, które dotyczyło prokuratorów, sędziów, dziennikarzy, jest dostatecznym powodem, żeby zakończyć tego rodzaju patologiczną praktykę. W sferze argumentów merytorycznych, bo jak państwo posłowie znają projekt, to wiedzą, że rząd proponuje, aby walkę z korupcją przenieść do Policji, do wyspecjalizowanej struktury w Policji... Ten argument związany jest z tym, że dzisiaj jest inaczej niż w 2006 r., gdy korupcja była realnym problemem, wyizolowanym od innych przestępstw. Dzisiaj korupcja jest ściśle powiązana z przestępczością zorganizowaną, z różnymi działaniami kryminalnymi. Logiczne jest, aby umieścić ją w Policji, w specjalnej strukturze Centralnego Biura Zwalczania Korupcji, gdzie funkcjonariusze współpracujący z innymi funkcjonariuszami walczącymi z cyberprzestępczością, walczącymi z zagrożeniami kryminalnymi będą mogli w sposób sprawny i spójny funkcjonować. Chcemy, żeby cały segment kontroli oświadczeń majątkowych, ich badania przenieść do Krajowej Administracji Skarbowej i jednocześnie poddać głębokiej informatyzacji i uspójnieniu cały ten zakres. Dzisiaj mamy system absolutnie papierowy, niespójny, powodujący różne niejasności, mamy dwa terminy, dwa typy oświadczeń składanych w zależności od funkcji, którą się sprawuje. Absolutnie wymaga to uporządkowania. Przejrzysty, scyfryzowany system będzie dawał dobre rezultaty. Ministerstwo Finansów i Krajowa Administracja Skarbowa absolutnie ten kierunek myślenia wspierają. Dodam przy okazji, że przez 8 lat rządów PiS-u badane były przede wszystkim oświadczenia majątkowe nie ludzi władzy, ludzi, którzy podejmują jakieś decyzje, którzy odpowiadają za różne zakresy wydawania środków publicznych. Nie, interesowano się głównie oświadczeniami majątkowymi posłów opozycji. Tymi oświadczeniami przez te lata CBA się zajmowało. Koordynacja działań antykorupcyjnych według ustawy będzie zadaniem ministra koordynatora służb specjalnych w przypadku jego powołania albo prezesa Rady Ministrów. To pokazuje, że ranga działań antykorupcyjnych będzie utrzymana na najwyższym szczeblu. W strukturach Policji - wspominałem o tym - będzie stworzona nowa jednostka: Centralne Biuro Zwalczania Korupcji. Zadania dotyczące oświadczeń majątkowych będą przeniesione do Krajowej Administracji Skarbowej, a niektóre działania antykorupcyjne, zgodnie zresztą z zapisami ustawy o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, będą realizowane także przez tę służbę, zgodnie z zasadą, że trudno dziś rozdzielać od siebie różne rodzaje przestępczości. Funkcjonariusze, którzy dziś służą w CBA, otrzymają możliwość kontynuacji swojej służby odpowiednio w tych różnych strukturach, o których wspomniałem. Chcę też podkreślić, że mimo patologii, o których wspominałem, które pokazały audyty, patologii, które znajdują swoje finały w prokuraturze, w zarzutach wobec różnych byłych funkcjonariuszy czy byłych szefów CBA, są w CBA uczciwi funkcjonariusze, którzy także za rządów PiS-u chcieli walczyć z korupcją. (Poseł Joanna Borowiak: Prawa i Sprawiedliwości.) Są to funkcjonariusze, którzy próbowali przebić się do swoich szefów, którzy skutecznie zamiatali pod dywan różne sprawy niewygodne dla ówczesnej władzy. Dopiero na sam koniec rządów PiS-u np. zajęto się sprawami wielkiej afery Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, gdzie urządzono sobie miejsce pozyskiwania pieniędzy na różne cele. Tam - cała seria działań i zarzutów. To są ostatnie dni, to jest tzw. 2-tygodniowy rząd, gdzie wszczęte zostało postępowanie. Jak to się działo, że wcześniej nikt tego nie zauważał? Otóż funkcjonariusze CBA to zauważali, ale ich szefowie nie pozwalali im zajmować się tą sprawą, ponieważ dotyczyło to ludzi ówczesnej władzy. Dzisiaj nie ma świętych krów. Ci, którzy śledzą działania CBA, widzą, że również osoby związane z obecnym obozem rządzącym podlegają kontroli, podlegają zarzutom czy podlegają rozmaitym działaniom. Nie ma w telewizji filmów o tym, że CBA kogoś zatrzymuje czy gdzieś działa. Nie ma przecieków z tej służby. Te wszystkie patologie, te wszystkie złe rzeczy, które się działy przez 8 lat, zostały zamknięte. Ci wszyscy, którzy rzetelnie, uczciwie chcą dalej służyć Polsce, którzy chcą walczyć z przestępczością, którzy chcą walczyć z korupcją, znajdą swoje miejsce w Policji, w Krajowej Administracji Skarbowej i w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. To działanie i te argumenty, o których tutaj wspomniałem, powinny w moim przekonaniu skłaniać Wysoką Izbę właśnie do merytorycznego, niepolitycznego podejścia do sprawy likwidacji. Zdaję sobie sprawę z tego, że ta kwestia stała się kwestią wielkich emocji w polskiej polityce. Poprzedni prezydent zapowiedział, że będzie wetował ten projekt. Ten projekt został przyjęty przez Radę Ministrów w grudniu 2024 r. Następnie w ostatnich tygodniach został zaktualizowany. To pokazuje naszą determinację w realizacji tego właśnie działania. Bo różne rzeczy przemawiają bardzo na niekorzyść lat 2015-2023. O całym bloku związanym z aferą Pegasusa już powiedziałem. Ale to, że Polska zsunęła się w rankingu antykorupcyjnym organizacji międzynarodowych, też pokazuje, że poczucie obywateli związane z tym, jak władza walczy z korupcją, jak radzi sobie z aferami... Przecież afery zaczęły się od pierwszych miesięcy rządów PiS-u. Pamiętamy, począwszy od Światowych Dni Młodzieży, afery kolejowe, afery KNF-u. Tych afer wyliczono ponad 100. Gdzie było CBA przy tych aferach? Gdzie były działania wobec ważnych urzędników, ważnych ministrów, wiceministrów w rządach PiS-u? CBA było bezbronne, bo było skoncentrowane na tym, żeby uderzać w polityków opozycji, żeby szukać narzędzi do tego, żeby zajmować się osobami w taki właśnie sposób, jak to się stało z Krzysztofem Brejzą i jego rodziną. Tych nazwisk można podawać więcej. Praca prokuratury i komisji śledczej dostarcza opinii publicznej niezbędnych faktów. Chciałbym w imieniu Rady Ministrów prosić Wysoką Izbę o to, żeby w imię przywrócenia i wzmocnienia wiarygodności działań antykorupcyjnych poprzeć ten projekt, nie patrzeć na niego w sposób polityczny. W naszym wspólnym interesie, we wspólnym interesie wszystkich obywateli jest to, żeby walka z korupcją była bezstronna, była pozbawiona wpływu politycznego, żeby polityk nie mógł decydować: tego ścigamy, a tego nie ścigamy, bo to jest mój kolega polityczny. Tak było przez 8 lat rządów PiS-u. Chcemy stworzyć system absolutnie funkcjonalny. Policja ma wszelkie uprawnienia niezbędne do walki z korupcją. Nie potrzebujemy kolejnej służby specjalnej do tego celu. Wtedy, jeżeli Wysoka Izba, Senat, prezydent przychylą się do tego projektu, będziemy mieli cztery służby specjalne skoncentrowane właśnie na bezpieczeństwie narodowym: Agencję Wywiadu, Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służbę Kontrwywiadu Wojskowego i Służbę Wywiadu Wojskowego. A sprawy walki z korupcją, sprawy kryminalne, rozmaitych zagrożeń, których liczba rośnie, będą przedmiotem działania Policji. Bardzo proszę Wysoką Izbę o przychylne podejście do tego projektu. Oczekujemy dyskusji, oczekujemy argumentów, jesteśmy otwarci na różne poprawki, uzupełnienia i udoskonalenia tego projektu. (Poseł Joanna Borowiak: Pewnie.) Bardzo dziękuję. Przebieg posiedzenia