Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję bardzo. Z przyjemnością podejmę polemikę z panem posłem i wrócę do mojej pierwszej wypowiedzi. Pan poseł powołał się na ugruntowane orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, przywołał dokładnie jedno orzeczenie, po czym wychodzi na mównicę i mówi o orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego. Jeśli chodzi o orzecznictwo sądowoadministracyjne, panie pośle, jakbym teraz mógł poprosić o odrobinę atencji, chociaż na 2 minuty, to może lepiej się dogadamy. Mianowicie, jeżeli chodzi o sądownictwo administracyjne, tych orzeczeń jest oczywiście więcej, ale one wynikają z trochę innego tła. To nie jest kwestia granic prerogatywy wynikającej, jak już wspomniałem z art. 144, a z zupełnie innego zagadnienia. Czy prerogatywy prezydenta, ta czy inne, podlegają kontroli sądowoadministracyjnej, to już zupełnie inna materia. Sądy, w tym NSA, kilkukrotnie, odnosiły się do sytuacji kontroli sądowoadministracyjnej, oceniając, na ile prerogatywy prezydenta są czynnościami o charakterze ustrojowym, a na ile mogą być oceniane jako akty urzędowe, o których mowa w art. 3 ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. I na tym tle mamy zgromadzone oczywiście pewne orzecznictwo sądowoadministracyjne, ale ono w żaden sposób nie może być wrzucane do jednego worka z tym jednym orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z 2012 r. I powtórzę raz jeszcze: prerogatywa prezydenta jest pewnym uprawnieniem o charakterze osobistym, a ust. 3 zawiera, chcę wyraźnie to podkreślić, katalog aktów urzędowych, które dla swojej ważności nie wymagają podpisu prezesa Rady Ministrów. Zatem to nie jest taki worek uprawnień, z których prezydent może sobie korzystać, jakby wybierał sobie towary w sklepie, na zasadzie, że: dzisiaj kupię sobie to i w ten sposób skorzystam sobie z prerogatywy. To są akty urzędowe, które muszą mieć oparcie w konstytucji, a które dla swojej ważności po prostu nie wymagają podpisu prezesa Rady Ministrów. Nawet jeżeli pan prezydent z tego uprawnienia korzysta, to ono musi być umocowane systemowo w konstytucji. Wrócę do mojej pierwotnej wypowiedzi. Jeżeli pan prezydent chce w jakiś sposób, delikatnie nadinterpretowując, przekroczyć granice wynikające z tych przepisów, to i tak trybunał postawił tutaj wyraźne warunki. Postawił wyraźne warunki, jeżeli chodzi o akty powoływania, że musi być podjęta próba zakwestionowania procedury, która miała miejsce przed Krajową Radą Sądownictwa. W tym wypadku, jak wiemy, prezydent ograniczył się po prostu do konferencji prasowej. Dziękuję. Przebieg posiedzenia