Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu odnośnie do projektu ustawy zmieniającej ustawę o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, druk nr 1863, i sprawozdania komisji, druk nr 1926. Ustawa dotyczy tak naprawdę złagodzenia, powiedziałbym nawet, prawie że rozmontowania pierwotnej ustawy uchwalonej w 2021 r., która nakładała obowiązek publikacji w centralnym rejestrze umów wszystkich umów zawieranych przez jednostki sektora finansów publicznych. Powiem szczerze, że pierwszy termin, który był narzucony w pierwotnej ustawie, to 1 stycznia 2026 r. i właściwie wszyscy się na początku przygotowywali, ale po sygnałach ze strony rządowej, że po raz kolejny przełożymy odległy czas wejścia w życie tej ustawy, te prace zanikły. Pod koniec tego okresu, czyli blisko 1 stycznia 2026 r., rząd wychodzi z propozycją modyfikacji jakiejś części merytorycznej, ale przede wszystkim z propozycją przesunięcia terminu, odłożenia tego obowiązku, co jest niezwykle istotne dla dostępu do informacji publicznej. Tak naprawdę, chociaż samorządy wspierają - przynajmniej tak im się wydaje - proces odłożenia w czasie, to chyba odcinają gałąź, na której siedzą, bo przecież jest wiele samorządów, które wręcz są nękane przez dociekliwych obywateli, którzy występują w trybie dostępu do informacji publicznej o informacje czasami dużo szersze, niż nawet przewiduje ta ustawa. Więc tak naprawdę to nie jest przysługa, tylko wręcz przeszkadzanie. Stąd m.in. burzliwa dyskusja w czasie posiedzenia komisji odnośnie do tego, że, po pierwsze, po co odkładać tak w czasie, po drugie, skąd pomysł, żeby podnieść próg finansowy, o którym wspominała pani poseł sprawozdawca, do 10 tys. zł. To jest oczywiście już duża kwota, większość umów będzie poniżej tej kwoty, czyli tak naprawdę tego dostępu nie będzie, a w małych gminach to będzie pokusa - jeśli będzie umowa na 20-30 tys. zł - dzielenia tej umowy na kwoty poniżej 10 tys. zł, żeby w ogóle nie publikować. Zrozumiałe są oczywiście zapisy dotyczące rezygnacji z publikowania tych umów i wyłączenia podmiotów z zakresu bezpieczeństwa państwa, wyłączenia NFZ, bo w innym trybie jest to publikowane. Absolutnie niezrozumiałe jest jednak podniesienie tej kwoty i przesuwanie terminu. Myślę, że rezygnacja z odpowiedzialności karnej jest zrozumiała i do przyjęcia, dlatego że są inne tryby, choćby dyscyplina finansów publicznych, która w tym zakresie może w sposób odpowiedni i proporcjonalny ścigać tych, którzy nie wykonają tego obowiązku, natomiast faktycznie odpowiedzialność karna może być przesadą, a stosowanie jej przez różne sądy mogłoby doprowadzić do tego, że nawet za takie rzeczy bylibyśmy w tym kraju zamykani. Byłaby to przesada. Jednostki sektora finansów publicznych proponowały, żeby kwotę podnieść do 50 tys. zł - to już w ogóle całkowicie ta ustawa stałaby się fikcją. W ustawie proponuje się, że administracja publiczna - dopiero za rok, czyli 1 stycznia 2027 r., samorządy 1 lipca 2027 r., a pozostałe jednostki sektora finansów publicznych - 1 stycznia 2028 r., a więc znów odkładamy - na nie wiadomo jaki czas. Stąd m.in., próbując choć trochę naprawić zapisy tej ustawy, proponujemy przynajmniej dwie poprawki. Jedna to określenie terminu jednolitego już na 1 lipca 2026 r., bo skoro rząd zaczął robić zamieszanie wokół tej ustawy, to 1 stycznia 2026 r. może być kłopotliwy. Ministerstwo twierdzi, że może uruchomić system informatyczny na następny dzień, więc przekładanie terminu jest w ogóle niezrozumiałe, dlatego proponujemy, żeby ujednolicić termin dla wszystkich - 1 lipca 2027 r. i oczywiście zmniejszyć kwotę z 10 tys. zł na 1 tys. zł, tak żeby realnie była to kwota, w przypadku której zdecydowana większość umów będzie musiała być publikowana. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia