Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość w sprawie projektu ustawy, który został państwu doręczony w druku nr 1859, o zmianie niektórych ustaw związanych z funkcjonowaniem administracji rządowej. Szanowni Państwo! Tytuł jest niezwykle piękny, mówi o funkcjonowaniu administracji rządowej. Moim zdaniem ten projekt jest jednak spóźniony o 2 lata. Wyobrażałem sobie, że skoro państwo przejęliście władzę, to zaczniecie przede wszystkim od pewnej reorganizacji, usprawnienia pewnego systemu i przejdziecie do sprawnej realizacji swoich wyborczych pomysłów. Te ostatnie 2 lata pokazały jednak, że droga jest całkiem inna. Są igrzyska, brak jest realizacji obietnic wyborczych. Dzisiaj, po 2 latach zajmujemy się tak naprawdę bardzo dziwnymi zmianami związanymi z funkcjonowaniem administracji rządowej. Spodziewałem się, z pełnym szacunkiem dla pana wiceprezesa, że projekt tej ustawy będzie dzisiaj przedstawiał co najmniej szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów lub jego zastępca. To pokazuje jedno: że tak naprawdę przy bardzo małym udziale parlamentarzystów koalicji 13 grudnia ta ustawa jest niczym innym jak pudrowaniem obecnej rzeczywistości. Kiedy bezpośrednio czytamy zapisy tej ustawy, widzimy, że pan wiceprezes nie wspomniał o najważniejszej zmianie będącej clou tego projektu, który został przedstawiony Wysokiej Izbie. Chodzi mianowicie o nadanie premierowi nowego uprawnienia. Powstaje nowa i bardzo szeroka kompetencja umożliwiająca powoływanie pełnomocników premiera bez żadnych ograniczeń, bez żadnych kryteriów. Mówiąc krótko, ta ustawa tak naprawdę tworzy formalną podstawę do szerokiego rozbudowywania struktury pełnomocników. Przypominam sobie tę dyskusję w trakcie kampanii wyborczej, kiedy państwo mówiliście: tak, będziemy realizować 100 konkretów, odchudzimy rząd. Tymczasem okazało się, że rząd premiera Donalda Tuska jest najliczniejszy. Dzisiaj również liczba wiceministrów jest najliczniejsza. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji - sześciu wiceministrów. Ministerstwo Spraw Zagranicznych - sześciu wiceministrów. Ministerstwo Finansów - pięciu wiceministrów. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej - pięciu. Ministerstwo Edukacji Narodowej - czterech. Można by tak dalej wymieniać. Ta ustawa umożliwia dalsze rozszerzanie rządu, który i tak jest gigantyczny. Przypominam sobie również tę dyskusję, która miała miejsce latem. Wielki temat, cała Polska tym żyła - rekonstrukcja rządu Donalda Tuska. Po czym okazało się, że ci, którzy byli ministrami, zostali wiceministrami, sekretarzami stanu, więc nic się nie zmieniło. Później przez kilka tygodni słyszeliśmy, że liczba wiceministrów zostanie zmniejszona o 30%. Nic z tych rzeczy, żadnego odchudzenia rządu Donalda Tuska nie ma. Raz jeszcze trzeba jasno powiedzieć, panie prezesie, że to nie jest ustawa o przepisaniu jednej podstawy prawnej do drugiej ustawy. Sam pan wspomniał, że jest możliwe monitorowanie, już jest możliwość uzyskania informacji, więc tak naprawdę to wszystko już jest. Kluczem jest, jak wspomniałem, formalna podstawa umożliwiająca szeroką rozbudowę struktury pełnomocników i jeszcze dyscyplinowanie swoich koalicjantów. Jestem bardzo ciekawy stanowiska koalicjantów, bo np. jeżeli jakaś sprawa nie będzie się podobać premierowi, to wtedy zgodnie z tymi zapisami, które są w tym projekcie, nastąpi po prostu przeniesienie, również przeniesienie budżetów, rozporządzeniem, jedynie rozporządzeniem prezesa Rady Ministrów. Składam wniosek o odrzucenie tej ustawy w pierwszym czytaniu, a to dlatego, że ona nie ma nic wspólnego z poprawą funkcjonowania administracji rządowej celem realizacji obietnic wyborczych, ale ma na celu tylko to, żeby dyscyplinować swoich koalicjantów i rozbudowywać strukturę pełnomocników. Dziękuję. Przebieg posiedzenia