Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Rozpatrujemy projekt ustawy wdrażający rozporządzenie unijne dotyczące ogólnego bezpieczeństwa produktów. To jest dobry moment, aby powiedzieć wprost, że prawo europejskie często nie nadąża za tym, co dzieje się w handlu internetowym. Świat handlu zmienia się znacznie szybciej niż prawo. Kiedyś handel internetowy był uzupełnieniem handlu tradycyjnego, obecnie stał się jego fundamentem. To w Internecie zapadają decyzje zakupowe, tam buduje się majątki, firmy, ale to również tam pojawiają się największe nadużycia i największa nierówność konkurencyjna. I nie musimy szukać daleko. Największą firmą sprzedającą w Polsce nie jest polska firma, największym e-sprzedawcą w Polsce nie jest nawet firma europejska. Jest to obecnie firma Temu, podmiot spoza Unii Europejskiej, działający w modelu, który przez ekspertów określany jest jako dropshipping na sterydach. Trzeba to powiedzieć jasno: Temu i inne podmioty do niego podobne, jak Kakobuy, CNFans i wiele innych korzystają ze słabości systemu, luk prawnych i braku skutecznych narzędzi kontrolnych. Wysoka Izbo! Polscy przedsiębiorcy muszą rejestrować działalność, płacić podatki, spełniać normy bezpieczeństwa, prowadzić dokumentacje, odpowiadać za gwarancję i za produkt. Tymczasem podmioty spoza Unii Europejskiej, oferujące produkty z zagranicy, omijają niektóre obowiązki. Często dostarczają towary bez atestów, bez oznaczeń i bez odpowiedzialności. Dlatego w tej ustawie kluczowe jest utrzymanie możliwości kontroli zdalnej, bez zgody przedsiębiorcy, jeśli chodzi o handel internetowy i produkty sprowadzane z państw trzecich. Jak inaczej mamy kontrolować magazyn, którego w Polsce nie ma? Jak mamy weryfikować towar, który wędruje prosto od kontrahenta z Shenzhen do skrzynki odbiorczej klientów w Warszawie, Poznaniu, Słupcy czy Koninie? Jeżeli nie będziemy reagować, to konsekwencje są oczywiste. Będzie coraz większy napływ niezweryfikowanych towarów z zagranicy, coraz mniejszy udział polskich firm w rynku, osłabienie krajowej bazy przedsiębiorstw, spadek zatrudnienia, a w efekcie osłabienie naszej gospodarki i odporności ekonomicznej. Dlatego apelujemy: wprowadzajmy skuteczne narzędzia nadzoru, zapewniajmy równe warunki konkurencji, chrońmy bezpieczeństwo konsumentów i przyszłość polskiej przedsiębiorczości oraz gospodarki. Przede wszystkim pamiętajmy, że kapitał ma narodowość. Wspierajmy polskie marki e-commerce, bo jedyne, czego one potrzebują, to równe warunki gry z podmiotami zagranicznymi. Klub Parlamentarny Polskie Stronnictwo Ludowe wspiera ten projekt w brzmieniu przedstawionym przez komisję i dalsze nad nim procedowanie. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
