Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Panowie Ministrowie! Szanowni Państwo! Debatujemy dzisiaj nad projektem ustawy o nadzorze nad ogólnym bezpieczeństwem produktów, druk nr 1761. Jest to projekt niezwykle ważny nie tylko z punktu widzenia prawa europejskiego czy organizacji rynku, lecz przede wszystkim z perspektywy codziennego życia obywateli. Mówimy tutaj o tym, co trafia do naszych domów, do naszych rąk, do rąk naszych dzieci, do kuchni naszych rodzin, do mieszkań naszych bliskich. Mówimy o bezpieczeństwie i godności konsumenta. Współczesna gospodarka, zwłaszcza ta internetowa, oferuje wygodę i dostępność, ale niesie też realne zagrożenia. Rynek stał się przestrzenią, w której spotykają się interesy publiczne, dobro wspólne oraz interesy kapitału, często anonimowego, ulokowanego daleko poza granicami naszego kraju. Jeśli państwo nie stoi po stronie obywatela, to zawsze wygrywa ten silniejszy, bogatszy i mniej odpowiedzialny. Proponowana ustawa przywraca równowagę i sprawiedliwość. Ustawia państwo tam, gdzie powinno być, czyli po stronie słabszego. Po pierwsze, ustawa wzmacnia prawa konsumentów. Każdy człowiek, niezależnie od zamożności czy miejsca zamieszkania, ma prawo do produktów, które są bezpieczne. Nie może być tak, że tańsze znaczy gorsze, a brak pieniędzy oznacza ryzyko dla zdrowia. Dostęp do bezpiecznych towarów jest kwestią równości i godności, a nie luksusu. Dlatego nakładamy jasne obowiązki na producentów, importerów i platformy handlowe, które często zasłaniają się dziś strukturami korporacyjnymi, by uniknąć odpowiedzialności. Kto chce zarabiać na polskim rynku, musi szanować konsumenta i jego bezpieczeństwo. Po drugie, państwo odzyskuje realne narzędzie nadzorcze. Nie wystarczy apelować do dobrej woli biznesu. Nie wystarczy liczyć na samoregulację. Tam, gdzie stawką jest zdrowie ludzi, szczególnie dzieci, potrzebne są stanowcze narzędzia. Dlatego wzmacniamy rolę Inspekcji Handlowej i prezesa UOKiK-u. Wprowadzamy możliwość natychmiastowego zakazania sprzedaży niebezpiecznego produktu, jego wycofania, a gdy to konieczne, jego zniszczenia. Państwo nie może się wahać, gdy chodzi o zdrowie publiczne. Chcę podkreślić, że to nie jest akt przeciwko przedsiębiorcom. To akt przeciwko tym, którzy chcą budować zysk kosztem bezpieczeństwa społeczeństwa. Rzetelni przedsiębiorcy, którzy dbają o jakość, zyskają ochronę przed nieuczciwą konkurencją. Po trzecie, ta ustawa wzmacnia solidarność europejską. Wprowadzamy pełne uczestnictwo w systemie Safety Gate, aby informacje o niebezpiecznych produktach mogły być wymieniane natychmiast. Zagrożenia nie zatrzymują się bowiem na granicach, dlatego odpowiedź również musi je przekraczać. To przykład Unii Europejskiej działającej dla dobra ludzi, obywateli, a nie rynków. Ta ustawa, szanowni państwo, dotyczy podstawowego pytania, czy państwo stoi po stronie ludzi, czy zostawia ich samych na wolnym rynku. My jako Lewica wierzymy, że państwo ma obowiązek chronić obywateli, zwłaszcza tych, którzy mają mniej, są młodsi, starsi, bardziej narażeni. To ustawa o równych szansach i równej ochronie. O tym, że nikt z nas nie powinien się bać, że zabawka kupiona dziecku, lampka postawiona przy łóżku czy ładowarka telefonu staną się zagrożeniem. To ustawa o elementarnej trosce. W imię bezpieczeństwa naszych rodzin, w imię godności konsumentów, w imię równości praw na rynku zwracamy się z wnioskiem, z prośbą o przyjęcie tego projektu ustawy. My jako Lewica oczywiście będziemy głosowali za tym projektem. Dziękuję. Przebieg posiedzenia
