Pełna wypowiedź
5 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Przedstawiam sprawozdanie Komisji Infrastruktury oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz niektórych innych ustaw. Marszałek Sejmu, zgodnie z art. 37 ust. 1 i art. 40 ust. 1 regulaminu Sejmu, skierował w dniu 30 października 2025 r. powyższy projekt ustawy do Komisji Infrastruktury oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej do pierwszego czytania. Połączone komisje, po przeprowadzeniu pierwszego czytania w dniu wczorajszym oraz rozpatrzeniu tego projektu ustawy, wnoszą, aby Wysoki Sejm uchwalił projekt ustawy. Komisje, zgodnie z art. 43 ust. 3 regulaminu Sejmu, przedstawiają na żądanie wnioskodawcy wniosek mniejszości, aby w art. 5 pkt 2 nadać brzmienie, że art. 62 otrzymuje brzmienie: do decyzji o warunkach zabudowy, wydanych w sprawach wszczętych przed dniem 30 czerwca 2026 r., przepisu art. 64c ustawy zmienianej w art. 1 nie stosuje się. To tyle, jeśli chodzi o sprawozdanie połączonych komisji, natomiast w związku z tym, że jest to pierwsze wystąpienie w tym temacie na sali plenarnej, bo pierwsze czytanie odbyło się na wczorajszym posiedzeniu komisji, chciałbym dodać jeszcze kilka ważnych informacji, które dotyczą tego projektu. Projekt poselski został podpisany przez posłów wszystkich partii tworzących koalicję 15 października, dlatego że jest po prostu potrzebny i w tym momencie odpowiada najpilniejszym potrzebom zmian w zakresie zagospodarowania przestrzennego. Po pierwsze, reforma, którą wprowadzono w 2023 r., nie została wprowadzona w sposób taki, żeby dało się ją zrealizować bez negatywnych skutków, czego efektami są chociażby nadmierne kolejki do wydania decyzji o warunkach zabudowy w większości gmin w Polsce, procedura uzgodnienia, która bardzo często jest sprzeczna w dwóch różnych uzgadniających organach administracji publicznej, czy też kary, które zostały nałożone na samorządy w związku z nieterminowym załatwianiem spraw, co tak naprawdę nie było z ich winy. Ta reforma powinna rozpocząć się od sprawdzenia, czy dysponujemy kadrami niezbędnymi do tego, żeby ją przeprowadzić, czy mamy wystarczająco dużo planistów, urbanistów, którzy są w stanie w całej Polsce w tak krótkim okresie przeprowadzić tę reformę. Po drugie, została ona błędnie powiązana z kamieniem milowym KPO, co tak naprawdę wprowadziło rygor czasowy dla wszystkich samorządów w zamian za przysłowiową marchewkę, czyli środki na wykonanie planu ogólnego pochodzące z KPO, co tylko skumulowało jeszcze więcej problemów w jednym okresie. Prawda jest też taka, że z jednej strony środki dla samorządów nie były kluczowe, bo przy 100-milionowym budżecie gminy to 200 tys. zł dla samorządu na finansowanie planu ogólnego wcale nie było jakimś rewelacyjnym dofinansowaniem, ale z drugiej strony nakładało cezurę czasową, że ma to się odbyć do czerwca 2026 r. Te wszystkie czynniki spowodowały, że nie było możliwości przeprowadzić reformy w prawidłowy sposób. Projekt poselski, który złożyliśmy, tak naprawdę ma za zadanie ugasić miejscowe pożary, wyprostować to, co można wyprostować, żebyśmy w jak największym stopniu zrealizowali kamień milowy, przenieśli odpowiedzialność za reformę z samorządów gmin poprzez usunięcie kar oraz usunęli negatywne skutki dla Polek i Polaków, którzy składali wnioski o warunki zabudowy. W tym wszystkim musimy pamiętać o jednym: każdy obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, który posiada nieruchomość na obszarze danej gminy, podczas składania wniosku o ustalenie warunków zabudowy w terminie przewidzianym ustawą, w tym też przepisami przejściowymi z ustawy z 2023 r., zakładał, że jeżeli np. złoży wniosek w styczniu 2024 r., to zgodnie z przepisami prawa, terminami przewidzianymi w k.p.a., otrzyma decyzję o warunkach zabudowy przed grudniem 2025 r. i ta decyzja o warunkach zabudowy będzie mieć walor bezterminowości. Natomiast wskutek takiego natłoku spraw, przedłużającego się procesu postępowania administracyjnego o wydanie WZ i zwielokrotnionej liczby wniosków o ustalenie warunków zabudowy gminy nie były w stanie załatwić tych spraw w terminie. Konsekwencją tego było to, że ten wnioskodawca - inwestor, Polka i Polak mieszkający bardzo często w Polsce lokalnej - nie otrzymał warunków zabudowy na swoją działkę w okresie przed 31 grudnia, tylko po 31 grudnia tego roku, a przyznana mu decyzja o warunkach zabudowy jest ważna tylko 5 lat. Oznacza to, że za nieudolność tej reformy skutki ponosi obywatel, czego nie chcemy, stąd też propozycje zmian, które przerzucają tę odpowiedzialność z obywatela. Dodatkowo konsekwencją tego są kary dla samorządów liczone w milionach w poszczególnych samorządach, bo przypominam, że to jest 500 zł za jeden dzień opóźnienia. Pojawiła się także grupa osób, która specjalnie składała wnioski o wydanie decyzji o warunkach zabudowy tylko po to, żeby można było egzekwować te kary, a samorządy, Bogu ducha winne, jeżeli tak można powiedzieć, musiały je płacić, stąd też zniesienie tych kar. Najważniejsza zmiana to ta, która polega na zmianie uzgodnienia na opiniowanie planu ogólnego. Tutaj spotykamy się też z takim zarzutem, że w ten sposób rozwalamy planowanie przestrzenne, że pozwalamy na zbyt dużo. Otóż nie, szanowni państwo, wszyscy, którzy zajmują się planowaniem przestrzennym, którzy specjalizują się w Prawie budowlanym, wiedzą, że plan ogólny gminy nie jest wystarczającą podstawą do tego, aby wydać pozwolenie na budowę. Jest to plan, który kierunkowo ustala, w jakim zakresie są zagospodarowane poszczególne nieruchomości, i wyznacza określone strefy planistyczne, ale nie jest podstawą do wydania pozwolenia na budowę. W dalszej kolejności mamy te dwa bezpieczniki: miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, czyli plan szczegółowy, i decyzję o warunkach zabudowy, która określa warunki niezbędne do uzyskania pozwolenia na budowę. Te dwa bezpieczniki pozostają, więc błędne jest stwierdzenie, że likwidując proces uzgadniania na rzecz opiniowania, wprowadzamy chaos w systemie planowania przestrzennego. Myślę, że w wystąpieniach klubowych wybrzmi stanowisko każdego klubu. Dziękuję wszystkim posłom za udział w pracach nad tym projektem. Dziękujemy też za poprawki, które zostały zgłoszone. Wierzę i liczę na to, że ta ustawa zostanie dzisiaj przyjęta przynajmniej zdecydowaną większością głosów w tym parlamencie, a następnie trafi na biurko pana prezydenta, który ją podpisze, bo jest ona dobra przede wszystkim dla Polek i Polaków. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny30 kwietnia 2026 · pos. 56
„Prawo i Sprawiedliwość od 2018 r. nie zrobiło nic z problemem niedźwiedzi w Bieszczadach i to wy ponosicie za to odpowiedzialność."
Poseł Romowicz replikuje posłowi Kowalskiemu, oskarżając PiS o zaniedbanie problemu niedźwiedzi w Bieszczadach od 2018
- neutralny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„Gdynia, Sopot, Gdańsk – każde z osobnym systemem biletowym. Chaos pogłębia fakt, że nie sposób kupić naraz biletów na kolejne odcinki podróży."
Polska 2050 popiera ustawę metropolitalną, wskazując na korzyści transportowe i potrzebę systemowego rozwiązania.