Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Muszę przyznać, że pierwszy raz od początku tej kadencji muszę wyrazić tak kategoryczny sprzeciw w sprawie proponowanej przez rząd ustawy, ustawy frankowej. (Poseł Jarosław Sachajko: Brawo!) Słuchałam, jak każdy z państwa trochę bez emocji mówi o tych wszystkich wskazaniach rynku, specjalistów, środowisk prawnych. Mówimy o tym bez emocji, ale tak naprawdę może to mieć ogromne konsekwencje i być bardzo krzywdzące dla 200 tys. rodzin. Co do zasady, panie ministrze, ten kierunek jest słuszny. Chcemy usprawnić, ale możemy tutaj naprawdę wylać dziecko z kąpielą. Chodzi o art. 5 i art. 18, w których proponuje się coś trochę kuriozalnego z punktu widzenia debaty, którą odbyliśmy w zeszłym tygodniu. W zeszłym tygodniu odbyliśmy debatę na temat tego, że banki odnotowują rekordowe zyski, trzykrotnie większe niż w poprzednich latach. Wprowadziliśmy podatek dochodowy od tych nadmiarowych zysków. Tymczasem - może niechcący, może przez brak dokładnej analizy - wprowadzamy ustawę obciążoną takim ryzykiem, że te banki, i to na garbie najsłabszych, już i tak bardzo pokrzywdzonych obywateli, którzy latami procesują się z tymi już właśnie bankami... Chodzi o obywateli, którzy wpadli w pułapkę dziurawego prawa, którzy przeżywają prawdziwe dramaty rodzinne. Były samobójstwa, były naprawdę tragiczne sytuacje w związku z tym, że nagle raty odsetek frankowych wzrastały trzy-, czterokrotnie. Zatem na pozór techniczna poprawka - mówię o właśnie art. 5 i art. 18 - niesie za sobą fatalne konsekwencje. Pozbawia konsumentów rzeczywistej rekompensaty za okres, w którym banki dysponowały ich środkami, w wyniku celowego opóźniania rozstrzygania spraw. Taka jest rzeczywistość. W rzeczywistości przyczyni się to do dalszego wydłużania postępowań sądowych, zamiast je usprawnić, co potwierdzają prezesi sądów zajmujących się sprawami frankowymi w całym kraju. Narusza to zasady równego traktowania obu stron. Dlatego z całą mocą apeluję o wycofanie, modyfikację, dogłębną analizę tych artykułów, tak aby właśnie nie były tak kontrowersyjne i krzywdzące, jak również o to, aby zachować możliwość kontroli sądów obu instancji. Nie wolno ograniczać praw strony do pełnej ścieżki odwoławczej. Apeluje także o zachowanie klarowności orzeczniczej. Chodzi o to, by sądy nie były pozostawione same sobie w tej interpretacji, lecz by linie orzecznicze pozostały spójne i przewidywalne, tym bardziej że nie 100, ale 98-99% spraw wygrywają w tej chwili konsumenci. Na poparcie moich słów podkreślę, że podobne stanowisko wyraziły m.in. Sąd Okręgowy w Warszawie, który ma najwięcej frankowych spraw w Polsce. Sądy Apelacyjne w Warszawie, Katowicach, Szczecinie, Sąd Okręgowy w Opolu, rzecznik praw obywatelskich, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Krajowa Rada Komornicza. Tak że przed nami decyzja, czy dopuścimy do tego, aby uchwalić ustawę, która co do zasady ma słuszny cel, tj. usprawnienie działań sądu, gdy przy okazji może się okazać, że jako Sejm zaczniemy bronić interesów wielkich korporacji bankowych, zamiast wspierać konsumenta w przywracaniu sprawiedliwości. Zatem apeluję, aby ministerstwo jeszcze raz pochyliło się w kolejnych czytaniach nad tymi artykułami. Dziękuję. Przebieg posiedzenia