Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
to jest ustawa o zabetonowaniu władzy w samorządach. To jest ustawa o tym, żeby skupić władzę polityczną, a lokalnie często ekonomiczną, tak, żeby nikt nie był w stanie jej wyrwać lokalnemu układowi władzy. Pan wspominał tutaj o sytuacjach, gdy nikt nie startuje w kontrze do burmistrza, gdy nikt nie startuje w kontrze do lokalnych władz. Otóż powiedzmy sobie, jak często wygląda ta sytuacja, w której nikt nie startuje. Wygląda tak, że jedyne lokalne media to media, które albo należą do samorządu, albo należą do biznesmena zaprzyjaźnionego z tym samorządem. (Poseł Bartosz Romowicz: To zlikwidujmy media.) Mówimy o takich sytuacjach, drodzy państwo, gdy radni są kupowani miejscami pracy w spółkach samorządowych. Mówimy o takich sytuacjach, gdy prezydenci miast biorą udział w karuzelach, w ramach których nawzajem wymieniają się rolami w radach nadzorczych spółek samorządowych - radach nadzorczych, które w znacznej części tych spółek nie są potrzebne. Mówimy o tym, że ta władza jest utrwalana za pomocą takich narzędzi, których nie powinno być w demokratycznym państwie prawnym. Rozmawialiśmy tutaj o tym, w jakich krajach funkcjonuje dwukadencyjność. Drodzy państwo, to nie jest przypadek, że społeczna emocja była i jest za tym, żeby w Polsce była dwukadencyjność, tak jak była za tym, żeby wprowadzić ją we Włoszech w latach 90., kiedy trzeba było posprzątać, wszyscy państwo wiecie po czym. Wszyscy państwo wiecie, w jakich relacjach to coś było z samorządami, zwłaszcza na południu Włoch. Drodzy państwo, mechanizm, który mamy dziś w samorządach, z którego jesteście państwo tak zadowoleni, jest pod wieloma względami patologiczny właśnie dlatego, że skupia władzę ekonomiczną i polityczną w jednym ręku. Dwukadencyjność jest absolutnie minimalnym narzędziem zabezpieczającym przed tym, żeby ta patologia już do szczętu nie zniszczyła w Polsce samorządności. Chciałem państwu zwrócić uwagę na to, jaki jest wynik konsultacji społecznych w sprawie tego pomysłu, ustawy: sami swoi, której projekt złożył PSL. Przygniatająca większość głosów obywatelek i obywateli w tej sprawie to głosy przeciwne likwidacji dwukadencyjności, przeciwne temu, żeby przywrócić wieczną władzę burmistrzów i prezydentów miast. Uprzejmie zwracam państwu na to uwagę, bo słyszę, że głosy są podzielone. Prawda jest taka, że głosy są podzielone: po jednej stronie jest większość Polaków, a po drugiej stronie, jak wspomniał pan poseł od Hołowni, jest spora grupa polityków mających kolegów, przyjaciół, znajomych, którzy tkwią w tych samorządowych układach i bardzo mocno naciskają na to, żeby w tej Izbie to rozwiązanie zostało zlikwidowane. Dziwię się Prawu i Sprawiedliwości, które nie chce ani złożyć wniosku o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu, ani, jak rozumiem, za nim zagłosować. Bo nad czym chcecie pracować w przypadku tej ustawy? Nad przedłużeniem wiecznej władzy prezydentów czy nad wprowadzeniem triku wyborczego po to, by wzmocnić nieuczciwe zachowania wyborcze? Przecież tak naprawdę tylko tych dwu kwestii dotyczy przedłożona ustawa. W związku z tym uprzejmie informuję - zostały wyrażone nadzieje, że nikt na tej sali nie złoży wniosku o odrzucenie projektu tej ustawy w pierwszym czytaniu - że koło Razem składa wniosek o odrzucenie tej ustawy w pierwszym czytaniu. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny30 kwietnia 2026 · pos. 56
„Przez to, że zabraknie 23 mld zł na publiczną ochronę zdrowia, ludzie ostatni grosz z kieszeni wyciągną i zaniosą go do Lux Medu, do Enel-Medu, do prywatnych firm medycznych."
Zandberg oskarża premiera o prywatyzację zdrowia przez 23 mld dziurę budżetową.
- emocjonalny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„płacąc w okolicach płacy minimalnej, nie sposób rekrutować do tej instytucji ludzi, którzy są specjalistami. To jest proszenie się o to, żeby ta kluczowa instytucja polskiego państwa działała gorzej."
Apel do ministrów o rozmowy z protestującymi pracownikami ZUS.